Wczoraj w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Makowie Podhalańskim odbył się wernisaż wystawy fotograficznej „Chwile zatrzymane w kadrze”. Licznie przybyli na niego goście oraz osoby, które odwiedzą książnicę w innym terminie mogą podziwiać na ekspozycji prace znakomitej makowskiej fotograf Barbary Orędarz.
Otwierając wystawę dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Makowie Podhalańskim Teresa Nitoń nie kryła radości, że pierwszą wystawą w nowym roku jest wystawa, prezentująca efekt twórczej pracy kobiety. Podkreśliła, że to pierwsza wystawa, na której zobaczyć można zdjęcia wykonane przez przedstawicielkę płci pięknej, a tym samym obcować z kobiecą wrażliwością i emocjami. Obecny na wernisażu burmistrz Michał Surmiak gratulował Barbarze Orędarz pięknych prac, a zarazem zachęcał do kolejnych wyzwań.
Główna bohaterska wydarzenia na wstępie wspomniała, że jest to jej pierwszy w życiu wernisaż, co jest dla niej wielkim przeżyciem. Podkreśliła, że fotografią interesuje się od dawna i -jak zaznaczyła- jak czymś się interesujemy długo, to zaczynamy to lubić. Niemniej dodała, że czasami robi sobie od niej przerwę, aby nie popaść w znużenie.
Spora część wystawy poświęcona jest Krakowi. Na fotografiach uchwycono piękno, a zarazem klimat uliczek starego miasta, zabytków i innych obiektów nierzadko odbitych w kałużach. Nie brakuje również fotografii przyrodniczej, a tym samym rozciągniętych pajęczyn, ale i kadrów złapanych na Makowskiej Górze i nad Jeziorem Mucharskim. To także park zamkowy w Suchej Beskidzkiej, który dla Barbary Orędarz jest piękny sam w sobie, ale i stanowi scenerię do sesji zdjęciowych.
Ostatnio makowska fotograf zaczęła również zajmować się fotografią sportową, a w szczególności piłkarską. – Wiem, co to jest spalony. Znam inne zasady. Syn może potwierdzić – mówiła podczas wernisażu, dodając, że ta wiedza pomaga w wykonywaniu zdjęć.
Pisząc o sobie i swojej pasji Barbara Orędarz zauważa, że jej zdjęcia to "przede wszystkim natura, krajobrazy, architektura, a także ludzie i ich zainteresowania, emocje oraz pasje". "Dla mnie to nie tylko chwile zatrzymane w kadrze, ale również wyjątkowa forma wyrażania siebie, swojej wrażliwości i sposobu patrzenia na świat. Swoimi zdjęciami staram się pokazać magię natury, wzajemne relacje i emocje osób, a także otaczające piękno, które często umyka naszej uwadze" - opisuje.
Chwile spędzone z aparatem oraz ludźmi motywują Barbarę Orędarz do dalszej nauki, dają jej nadzieję, że najlepsze zdjęcia ciągle przed nią.
Wystawa będzie prezentowana do 2 lutego
Fot. Paweł Woźniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze