Reklama


Busowe rajdy codzienne…

27/01/2014 09:43

Nasz portal, jako pierwszy postanowił opisać pewien bardzo niebezpieczny proceder. Od kilku lat, bowiem można obserwować jakiś bardzo dziwny wyścig kierowców busów z naszego powiatu. Zaalarmowani weekendowymi informacjami od naszych czytelników postanowiliśmy opisać niektóre z prowadzonych przez nich praktyk.

 

Na porządku dziennym jest używanie telefonu komórkowego podczas prowadzenia busa, niektórzy mistrzowie kierownicy władają aż dwoma! O czym rozmawiają? Otóż przekazują bardzo skrupulatnie informacje do kierowców z tej samej korporacji na temat warunków jazdy, korków na trasie i ilości pasażerów w swoim busie. Na tym nie koniec, bo bodaj najważniejsza informacja, taki swoisty „news dnia” to: jak szybko należy jechać żeby wyprzedzić konkurencję lub którędy jechać byleby być pierwszym  na trasie a tym samym zebrać jak największą liczbę pasażerów.

Reklama

Nasz sobotni mistrz kierownicy na trasie do Krakowa,   podczas wyprzedzania konkurencji zdążył policzyć pasażerów we „wrogim” busie, oraz niezwłocznie poinformować o tym kolegę z drugiego busa. A że jego brawurowa jazda po oblodzonej jezdni przyczyniła się do ogromnego stresu wiezionych pasażerów? Oj tam! Oj tam! Teraz naród do stresu nawykły!

Powszechną praktyką „bursiarzy” jest wyprzedzanie na trasie busów konkurencji lub zwalnianie, jeśli wiedzą, że konkurencja przed nimi nie jedzie. Często powtarzającym się zachowaniem jest też zmiana trasy lub wręcz omijanie pewnych miejscowości, olejmy system, spontanicznym przecież trzeba być! Godziny odjazdów z poszczególnych przystanków wydają się być jedynie „sugestią przewoźnika” a nie obowiązującym rozkładem jazdy. Zazwyczaj kierowcy nie jeżdżą o wyznaczonych godzinach, a na pytanie: dlaczego Pan się spóźnił 30 minut?! Nasz mistrz kierownicy odpowiedział pasażerce: niech się Pani cieszy, że tylko tyle!  Wielkie to pocieszenie dla kogoś, kto czeka na 12-sto stopniowym mrozie lub spieszy się właśnie do pracy.

Reklama

Ponadto pasażerowie skarżą się, iż kierujący busami nie dostosowują prędkości do warunków jazdy, zabierają „nad stan” pasażerów, niektórzy z nich palą podczas jazdy, nie wspominając już o poziomie prezentowanej kultury osobistej.

Proceder trwa już kilka lat, a kierowcy czują się bezkarni.
Zastanawiamy się tylko, kto w takim wypadku jest odpowiedzialny za zdrowie i życie pasażerów?!
Jak długo jeszcze kierowcy będą lekceważyć zdrowie i bezpieczeństwo pasażerów?!
Jak długo właściciele firm przewozowych będą pozwalać swoim pracownikom na takie praktyki, lub wręcz ustanawiać je swoimi decyzjami?
Kto w końcu zareaguje?
Do kogo pasażerowie mogą się zwrócić po pomoc?

Reklama

Podzielcie się z nami waszym doświadczeniem, nie możemy dłużej stać z założonymi rękami i czekać aż zdarzy się nieszczęście!!! Te busy codziennie wożą nasze dzieci do szkoły!!!

Justyna Tokarz
M.B. 
ilustracja forensicpsychologist.blogspot.com/

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama