Burmistrz grozi sądem wszystkim tym, którzy podaja niesprawdzone informacje o jakości powietrza w Suchej.
Stanisław Lichosyt burmistrz Suchej Beskidzkiej, zastanawia się nad podjęciem kroków prawnych wobec wszystkich tych instytucji i organizacji, które według niego rozpowszechniają nieprawdziwe informacje o jakości powietrza w mieście, którym rządzi. Okazuje się bowiem, że Suchą cały czas jest umieszcza w czołówce miejscowości, które mają najbrudniejsze powietrze w Polsce, a nawet w Europie. Problem w tym, że w mieście od ponad dwóch lat nie ma już urządzenia do stwierdzenia ile groźnych pyłów i szkodliwych substancji wdychają mieszkańcy. Miernik z Suchej Beskidzkiej został w 2014 roku przewieziony do Nowego Targu i tam do tej pory stacjonuje.
- Te informacje, które cały czas są podawane, to jedno wielkie oszustwo, ale są ustawicznie powielane – mówi Stanisław Lichosyt burmistrz Suchej Beskidzkiej. - W tym problem, że nie ma żadnych podstaw, aby takie rzeczy rozpowszechniać, bo obecnie nie ma prowadzonych żadnych badań powietrza w Suchej Beskidzkiej przez specjalistyczne urządzenie, bo na terenie miasta nie ma żadnego miernika.
Jak wyjaśnia burmistrz Lichosyt, przez dwa lata mierzenia jakości powietrza, tylko w jednym dniu odnotowano przekroczenie stanu alarmowego.
Lichosyt przypomina, że Sucha była jedną z dwóch gmin, które na terenie województwa najszybciej wdrożyły program ochrony jakości powietrza w latach 2013-2015. Przeprowadzono licznie wymianę kotłów c.o., a straż miejska ustawicznie prowadzi kontrolę palenisk.
km
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze