Reklama


Bo w życiu trzeba mieć pasję… - Andrzej Stanek.

25/10/2017 19:18

Ma 80  lat, a wigoru może mu pozazdrościć niejeden nastolatek. Pan Andrzej Stanek – bo o nim mowa, młodzieńcze lata ma już od dawno za sobą, a mimo to biega, angażuje się w sprawy społeczne, a swój wolny czas aktywnie spędza na działce.

 Sport towarzyszył mu od dzieciństwa. Od dziecka kochałem biegać, zawsze byłem taki szybki i nawet mnie tak nazywali. Pierwszy raz wystartowałem w siódmej klasie podczas  szkolnych zawodów sportowych, które były organizowane w parku przy zamku w Suchej Beskidzkiej- powiedział. Później p. Andrzej bieganie zamienił na piłkę nożną. Będąc w wojsku w Lublinie, przez dwa lata grał w drużynie batalionowej. Po służbie wojskowej pracował  przez sześć lat w Krakowie. Przygoda z bieganiem rozpoczęła się na dobre gdy pojechał za pracą do Jaworzna. Miał wówczas 23 lata. Tam zaproponowano panu Andrzejowi członkostwo w  Klubie Lekkoatletycznym. Na początku był w  Klasa A, a później awansował  do III ligi. Na początku zaczął biegać na krótkim dystansie : 100, 200 m. Podstawowym dystansem, na którym święcił sukcesy  był dystans 400 m. Na tamte czasy nie było odpowiednich warunków żeby się rozwijać – jak mówi pan Andrzej ale człowieka to cieszyło”. Startował w Mistrzostwach Polski Klubów Górniczych w Zabrzu. Wówczas drużyna pana Andrzeja  wygrała w sztafecie 4 x 100. Przez pięć lat startował w zawodach w   Jaworznie  i zdobywał medale. Następnie założył rodzinę i przeniósł się na stałe do Suchej Beskidzkiej. Z żoną Wandą mają dwoje dzieci i doczekali się trojga wnucząt, a w ubiegłym roku świętowali „złote gody.” Ale jak sam mówi      „ nie wziął ze sportem rozwodu”. W Suchej Beskidzkiej również działał na arenie sportowej  jak i społecznej. Był  przewodniczącym Związków Zakładowych PKS . W latach 70. kluby lekkoatletyczne z zakładów pracy rozgrywały między sobą zawody międzyklubowe. Wspólnie z dyrektorem zakładu pracy, w którym był zatrudniony, zorganizował  Międzyzakładowe Zawody Sportowe, jak również Spartakiady Międzyzakładowe, w których także brał czynny udział. Po przejściu na emeryturę nie zapomniał o sporcie i bieganiu. W 2012 r. zaczął biegać na długich dystansach. W Międzynarodowym Biegu po Ziemi Makowskiej biega już od sześciu lat. W tym roku zajął w nim 3. miejsce w kategorii M-70.

W Krakowie wziął udział w Biegu Pamięci, który już po raz piaty zorganizowało  Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. To część cyklicznego wydarzenia „Pamiętaj z nami”, które organizowane jest od 2012 roku. Bieg Pamięci odbywa się na dystansie 5 km. Start sprzed oddziału przy ul. Pomorskiej 2, gdzie podczas II wojny światowej mieściła się siedziba krakowskiego gestapo. Meta i rozdanie medali oraz nagród – przy Aptece pod Orłem, w samym centrum dawnego żydowskiego getta, gdzie działał Tadeusz Pankiewicz, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Reklama

Biegowego bakcyla złapało również najmłodsze pokolenie. Do udziału w makowskim biegu namówił syna i wnuczkę. Również najmłodsi wnukowie postanowili towarzyszyć dziadkowi w biegowych zawodach sportowych. Jeżeli chodzi o plany biegowe to jak nam powiedział  na pewno wystartuje w lokalnych biegach: w Zembrzycach oraz w przyszłym roku w Makowie Podhalańskim, Lachowicach. Nie wyklucza także wyjazdów na zawody poza powiat suski. Panu Andrzejowi życzymy mnóstwa zdrowia i jeszcze wielu wybieganych kilometrów. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości