Ma 80 lat, a wigoru może mu pozazdrościć niejeden nastolatek. Pan Andrzej Stanek – bo o nim mowa, młodzieńcze lata ma już od dawno za sobą, a mimo to biega, angażuje się w sprawy społeczne, a swój wolny czas aktywnie spędza na działce.
Sport towarzyszył mu od dzieciństwa. Od dziecka kochałem biegać, zawsze byłem taki szybki i nawet mnie tak nazywali. Pierwszy raz wystartowałem w siódmej klasie podczas szkolnych zawodów sportowych, które były organizowane w parku przy zamku w Suchej Beskidzkiej- powiedział. Później p. Andrzej bieganie zamienił na piłkę nożną. Będąc w wojsku w Lublinie, przez dwa lata grał w drużynie batalionowej. Po służbie wojskowej pracował przez sześć lat w Krakowie. Przygoda z bieganiem rozpoczęła się na dobre gdy pojechał za pracą do Jaworzna. Miał wówczas 23 lata. Tam zaproponowano panu Andrzejowi członkostwo w Klubie Lekkoatletycznym. Na początku był w Klasa A, a później awansował do III ligi. Na początku zaczął biegać na krótkim dystansie : 100, 200 m. Podstawowym dystansem, na którym święcił sukcesy był dystans 400 m. Na tamte czasy nie było odpowiednich warunków żeby się rozwijać – jak mówi pan Andrzej ale człowieka to cieszyło”. Startował w Mistrzostwach Polski Klubów Górniczych w Zabrzu. Wówczas drużyna pana Andrzeja wygrała w sztafecie 4 x 100. Przez pięć lat startował w zawodach w Jaworznie i zdobywał medale. Następnie założył rodzinę i przeniósł się na stałe do Suchej Beskidzkiej. Z żoną Wandą mają dwoje dzieci i doczekali się trojga wnucząt, a w ubiegłym roku świętowali „złote gody.” Ale jak sam mówi „ nie wziął ze sportem rozwodu”. W Suchej Beskidzkiej również działał na arenie sportowej jak i społecznej. Był przewodniczącym Związków Zakładowych PKS . W latach 70. kluby lekkoatletyczne z zakładów pracy rozgrywały między sobą zawody międzyklubowe. Wspólnie z dyrektorem zakładu pracy, w którym był zatrudniony, zorganizował Międzyzakładowe Zawody Sportowe, jak również Spartakiady Międzyzakładowe, w których także brał czynny udział. Po przejściu na emeryturę nie zapomniał o sporcie i bieganiu. W 2012 r. zaczął biegać na długich dystansach. W Międzynarodowym Biegu po Ziemi Makowskiej biega już od sześciu lat. W tym roku zajął w nim 3. miejsce w kategorii M-70.
W Krakowie wziął udział w Biegu Pamięci, który już po raz piaty zorganizowało Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. To część cyklicznego wydarzenia „Pamiętaj z nami”, które organizowane jest od 2012 roku. Bieg Pamięci odbywa się na dystansie 5 km. Start sprzed oddziału przy ul. Pomorskiej 2, gdzie podczas II wojny światowej mieściła się siedziba krakowskiego gestapo. Meta i rozdanie medali oraz nagród – przy Aptece pod Orłem, w samym centrum dawnego żydowskiego getta, gdzie działał Tadeusz Pankiewicz, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.
Biegowego bakcyla złapało również najmłodsze pokolenie. Do udziału w makowskim biegu namówił syna i wnuczkę. Również najmłodsi wnukowie postanowili towarzyszyć dziadkowi w biegowych zawodach sportowych. Jeżeli chodzi o plany biegowe to jak nam powiedział na pewno wystartuje w lokalnych biegach: w Zembrzycach oraz w przyszłym roku w Makowie Podhalańskim, Lachowicach. Nie wyklucza także wyjazdów na zawody poza powiat suski. Panu Andrzejowi życzymy mnóstwa zdrowia i jeszcze wielu wybieganych kilometrów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze