Choć zmieniają się technologie i sposoby korzystania z kultury, biblioteki nadal pozostają ważnym miejscem spotkań, edukacji i dostępu do wiedzy. 8 maja obchodzony jest w Polsce Dzień Bibliotekarza i Bibliotek – święto osób, które każdego dnia dbają o rozwój czytelnictwa i podtrzymują rolę bibliotek jako istotnych instytucji życia społecznego. O dzisiejszym życiu bibliotek rozmawiamy z dyretorem Biblioteki Suskiej - Wojciechem Gachem
Zawód bibliotekarza należy do najstarszych profesji związanych z gromadzeniem i przekazywaniem wiedzy. Pierwsze wzmianki o osobach opiekujących się zbiorami ksiąg pochodzą jeszcze ze starożytności, kiedy biblioteki pełniły rolę skarbców wiedzy dostępnych dla nielicznych. Dziś ich znaczenie jest znacznie szersze – biblioteki stały się otwartymi przestrzeniami edukacji, kultury i integracji społecznej.
W Polsce Dzień Bibliotekarza i Bibliotek obchodzony jest od 1985 roku z inicjatywy Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Święto rozpoczyna jednocześnie ogólnopolską akcję promującą czytelnictwo – Tydzień Bibliotek, podczas którego placówki organizują spotkania autorskie, warsztaty, konkursy i wydarzenia zachęcające do sięgania po książki.
To właśnie 8 maja jest okazją do podkreślenia roli bibliotekarzy, którzy często pozostają „cichymi bohaterami” lokalnych społeczności. Ich praca nie ogranicza się dziś wyłącznie do wypożyczania książek. Coraz częściej biblioteki stają się miejscem zajęć edukacyjnych, spotkań międzypokoleniowych, wydarzeń artystycznych czy działań społecznych.
Mimo rosnącej popularności internetu i książek elektronicznych biblioteki wciąż odgrywają istotną rolę w życiu mieszkańców. Dane Główny Urząd Statystyczny pokazują, że na koniec 2024 roku w Polsce działało ponad 7,5 tysiąca bibliotek publicznych i filii bibliotecznych. Z ich usług korzystało około 5,4 miliona użytkowników, którzy wypożyczyli blisko 99 milionów woluminów.
To pokazuje, że czytelnictwo nadal pozostaje ważnym elementem życia społecznego, a biblioteki potrafią dostosowywać się do zmieniających się potrzeb odbiorców. W wielu miejscowościach, szczególnie mniejszych, biblioteka jest jednym z najważniejszych miejsc aktywności kulturalnej i edukacyjnej.
W regionach takich jak Podbabiogórze lokalne biblioteki odgrywają również rolę strażników historii i tradycji. Organizują spotkania regionalne, wystawy, konkursy czy lekcje poświęcone lokalnemu dziedzictwu. Dla wielu mieszkańców są pierwszym miejscem kontaktu z kulturą i literaturą.
Na tle regionu bardzo mocno wyróżnia się Biblioteka Suska im. dra Michała Żmigrodzkiego w Suchej Beskidzkiej, która w 2025 roku osiągnęła najlepsze wyniki od ponad trzech dekad. Jak wynika z opublikowanego sprawozdania, placówkę odwiedziło ponad 39 tysięcy osób, liczba aktywnych czytelników wzrosła do 4415, a liczba wypożyczeń przekroczyła 85 tysięcy.
Biblioteka osiągnęła także najwyższy w Małopolsce wskaźnik czytelników na 100 mieszkańców – 50,68. To wynik zdecydowanie wyższy niż w wielu porównywalnych bibliotekach regionu i jeden z najwyższych w kraju.
Szczególnie widoczny był wzrost liczby najmłodszych czytelników oraz seniorów. Tylko w ciągu jednego roku przybyło aż 678 nowych użytkowników biblioteki. Placówka konsekwentnie rozwija również księgozbiór oraz ofertę wydarzeń kulturalnych i edukacyjnych.
Do tematu działalności Biblioteki Suskiej oraz rekordowych wyników czytelnictwa w regionie wrócimy w najbliższym czasie w rozmowie z dyrekcją placówki.
Z okazji Dnia Bibliotekarza i Bibliotek rozmawiamy z dyrektorem Bibioteki Suskiej w Suchej Beskidzkiej Wojciechem Gachem o współczesnej roli bibliotek, rekordach czytelnictwa i tym, dlaczego biblioteka stała się jednym z najważniejszych miejsc życia społecznego.
Piotr Twardowski: Dzień Bibliotekarza i Bibliotek to dobra okazja, by zapytać – kim dziś właściwie jest bibliotekarz?
Wojciech Gach: Animator kultury, animator życia społecznego, edukator. Oczywiście książki nadal są fundamentem naszej działalności, ale współczesna biblioteka to znacznie więcej niż wypożyczalnia. To przestrzeń otwarta dla mieszkańców, miejsce spotkań, edukacji, integracji i codziennego życia społecznego.
Nasza biblioteka od lat osiąga jedne z najlepszych wyników w Małopolsce. Jeśli chodzi o wskaźnik czytelników na 100 mieszkańców, jesteśmy w ścisłej krajowej czołówce. Około połowa mieszkańców miasta aktywnie korzysta z biblioteki. To pokazuje skalę zaufania i potrzebę istnienia takich miejsc.
Jak wyglądają te statystyki w praktyce?
WG: Ubiegły rok był rekordowy praktycznie pod każdym względem. Mieliśmy ponad 39 tysięcy odwiedzin, blisko 86 tysięcy wypożyczeń i ponad 4400 aktywnych czytelników.
Warto jednak podkreślić, że te dane nie obejmują wszystkich osób korzystających z biblioteki. Nie wliczają uczestników wydarzeń, warsztatów, osób korzystających z e-booków, prasy czy gier planszowych. A to również ogromna część naszej działalności.
Biblioteka coraz bardziej przypomina centrum społeczne?
WG: Dokładnie tak. Bardzo bliska jest mi idea biblioteki jako „trzeciego miejsca”. Pierwszym miejscem jest dom, drugim praca, a trzecim przestrzeń społeczna, w której człowiek może po prostu być.
Biblioteka idealnie wpisuje się w tę koncepcję, bo jest miejscem darmowym, otwartym i niewykluczającym. Można tutaj przyjść bez zobowiązań, spędzić czas, poczytać, spotkać ludzi albo po prostu posiedzieć.
W świecie, w którym niemal za wszystko trzeba płacić, biblioteka pozostaje jedną z ostatnich naprawdę dostępnych przestrzeni publicznych.
Czy stereotyp bibliotekarza siedzącego za zakurzonym regałem odchodzi już do przeszłości?
WG: Myślę, że zdecydowanie tak. Dzisiejszy bibliotekarz musi mieć bardzo szerokie kompetencje. To nie tylko osoba katalogująca książki, ale także organizator wydarzeń, edukator, animator kultury, często również specjalista od nowych technologii.
W naszej bibliotece wszystkie wydarzenia przygotowuje ten sam zespół, który zajmuje się księgozbiorem. Organizujemy warsztaty, spotkania autorskie, działania edukacyjne i społeczne. Biblioteka stała się miejscem bardzo dynamicznym.
A jak zmieniają się sami czytelnicy?
WG: Wbrew obiegowym opiniom najliczniejszą grupą nie są emeryci, ale osoby pracujące – mniej więcej między 25. a 50. rokiem życia. Bardzo mocno rośnie też grupa młodych dorosłych.
To pokazuje, że czytelnictwo nie zanika. Zatrzymał się spadek zainteresowania książką, a papierowe wydania mają się dziś znowu bardzo dobrze. Ludzie nadal chcą czytać tradycyjne książki.
Co decyduje o sukcesie biblioteki?
WG: Przede wszystkim aktualny księgozbiór i otwartość na potrzeby mieszkańców. Biblioteka musi być na bieżąco z rynkiem wydawniczym. Jeśli pojawia się ważna nowość, czytelnicy chcą mieć ją od razu dostępna.
Trochę przypomina to funkcjonowanie dobrej księgarni – trzeba znać gusta odbiorców i odpowiadać na ich potrzeby. Z tą różnicą, że biblioteka pozostaje miejscem bezpłatnym i dostępnym dla wszystkich.
Jak wyglądała pana droga do biblioteki?
WG: Z wykształcenia jestem filozofem, informatykiem i menedżerem kultury. W kulturze pracuję od około 25 lat, wcześniej byłem związany z ośrodkiem kultury.
Biblioteka była więc naturalnym etapem tej drogi zawodowej. Dziś to miejsce, które łączy kulturę, edukację, technologię i działania społeczne. I właśnie dlatego jest tak fascynujące.
Czy biblioteki nadal mają przyszłość?
WG: Jestem przekonany, że tak. Biblioteki już dawno przestały być wyłącznie magazynami książek. Stały się centrami kompetencji, edukacji i integracji społecznej.
W Polsce odegrały ogromną rolę choćby w rozwijaniu kompetencji cyfrowych mieszkańców. Dla wielu osób biblioteka była pierwszym miejscem kontaktu z komputerem czy internetem.
Dziś nadal pełni niezwykle ważną funkcję społeczną – i myślę, że ta rola będzie tylko rosła.
Dziękuję za rozmowę.
Współczesny bibliotekarz to nie tylko opiekun księgozbioru. To również animator kultury, edukator i organizator wydarzeń społecznych. Coraz częściej pracownicy bibliotek prowadzą warsztaty dla dzieci i seniorów, pomagają mieszkańcom korzystać z nowych technologii oraz organizują wydarzenia promujące literaturę i kulturę.
Zmieniają się również same biblioteki. Obok tradycyjnych książek oferują dziś dostęp do audiobooków, e-booków, komputerów, internetu czy multimediów. W wielu placówkach można korzystać z nowoczesnych stref czytelniczych, uczestniczyć w zajęciach edukacyjnych lub spotkaniach autorskich.
Największą biblioteką w Polsce pozostaje Biblioteka Jagiellońska w Krakowie, a tuż za nią znajduje się Biblioteka Narodowa w Warszawie. Jednak to właśnie małe, lokalne biblioteki często mają największy wpływ na codzienne życie mieszkańców i rozwój czytelnictwa wśród dzieci oraz młodzieży.
Dzień Bibliotekarza i Bibliotek to więc nie tylko święto zawodowe, ale także przypomnienie, że biblioteki nadal pozostają ważnym elementem lokalnych społeczności – miejscem spotkań, nauki i budowania relacji między ludźmi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze