Do poważnie wyglądającego zdarzenia doszło dzisiaj w Białce.
Około godz. 15:00 na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 28 oraz wojewódzkiej nr 957 miało miejsce zderzenie samochodu osobowego z motocyklem. Z naszych informacji wynika, że obrażenia miała tylko jedna osoba, był to kierujący jednośladem. Został on zabrany do szpitala w Suchej Beskidzkiej. Na czas działań na miejscu wprowadzono ruch wahadłowy.
Aktualizacja:
Jak już ustalili policjanci, do zdarzenia doszło krótko przed godz. 15.00. Kierujący fordem włączając się do ruchu z drogi wojewódzkiej 957 na drogę krajową 28 nie zachował ostrożności. Nie udzielił pierwszeństwa przejazdu prowadzącemu motocykl yamaha, którym mężczyzna jechał z Makowa Podhalańskiego w kierunku Juszczyna. Skręcający w lewo ford, uderzył w bok motocykla.
W wyniku zdarzenia poruszający się jednośladem doznał urazu nogi. Został przewieziony do szpitala. Przeprowadzone w nim badania nie wykazały poważniejszych obrażeń i w rezultacie mężczyzna został wypisany do domu. W tej sytuacji policjanci zakwalifikowali zdarzenie jako kolizję i ukarali kierowcę forda mandatem. Ponadto zatrzymali dowody rejestracyjne obu pojazdów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Gdyby jechał nawet 350 to dostałby mandat za prędkość, a jak ktoś nie patrzy gdzie jedzie to niech nie wsiada za kierownicę.prawda jest taka że ten na motorze nie grzebie w telefonie a w aucie na 3 kierowców 2 ma telefon w łapie.A potem motor jechał szybko ale, że go ktoś prawie zabił bo nie popatrzył tylko wyjechał to już nieważne....
Problem jest taki, że taki motor jadący niezbyt legalnymi prędkościami jest widoczny jako czarna plama,a po sekundzie już jest obok ciebie. A z racji że od makowa do Juszczyna jest całkiem długa prosta to nie brakuje zapier...acych idiotow . Obstawiam że kierowca Forda właśnie tak miał, myśląc że spokojnie zdazy przed nim. Niech tam dadzą fotoradar ewentualnie pomątują progi zwalniające i będzie po problemie .
Przeczytaj artykuł ze zrozumieniem, motocyklista został uderzony w bok czyli jak był na wysokości wyjazdu to było go widać więcej niż 100 metrów. A teraz jeszcze dodam tyle że jakby jechał z Bóg wie jaką prędkością to po takiej obcierce w fordzie by przodu nie było a sam motocyklista byłby koło mostu a nie 10 metrów od auta. Widzę że komentujący należy do ludzi których mijałem wczoraj jadąc do Zakopanego, jakby mogli to by jechali lewym pasem żeby tylko nie przepuścić motocyklistów bo przecież jak oni stoją w korku to ten na motorze też przejechać nie może.
gdy jednoślad pędził 200 na h zapomnieli wspomnieć
Gdyby jechał nawet 350 to dostałby mandat za prędkość, a jak ktoś nie patrzy gdzie jedzie to niech nie wsiada za kierownicę.prawda jest taka że ten na motorze nie grzebie w telefonie a w aucie na 3 kierowców 2 ma telefon w łapie.A potem motor jechał szybko ale, że go ktoś prawie zabił bo nie popatrzył tylko wyjechał to już nieważne....
Problem jest taki, że taki motor jadący niezbyt legalnymi prędkościami jest widoczny jako czarna plama,a po sekundzie już jest obok ciebie. A z racji że od makowa do Juszczyna jest całkiem długa prosta to nie brakuje zapier...acych idiotow . Obstawiam że kierowca Forda właśnie tak miał, myśląc że spokojnie zdazy przed nim. Niech tam dadzą fotoradar ewentualnie pomątują progi zwalniające i będzie po problemie .