Do brutalnych scen doszło w Makowie Podhalańskim. Para nastolatków do nieprzytomności pobiła młodego mężczyznę i ledwo żywego porzuciła w lesie. Przeleżał tam kilka dni zanim, został odnaleziony…
19-latka z powiatu suskiego znalazła sobie nowego chłopaka, młodszego od siebie o dwa lata mieszkańca powiatu żywieckiego. Ale nie wystarczyło jej, że zerwała ze swoim „byłym”, 34-letnim suszaninem. Razem z nową miłością postanowiła dać mu wycisk. Po raz kolejny umówiła się z 34-latkiem w miejscu, gdzie wcześniej często się spotykali. Mężczyzna zapewne sądził, że dziewczyna chce do niego wrócić. Ale zamiast pocałunków i objęć, doczekał się kilku mocnych ciosów w głowę, zadanych drewnianym kijem. Gdy już stracił przytomność, para nastolatków wciągnęła go do lasu i tam porzuciła. Na szczęście dziewczyna i jej nowy chłopak nie użyli noży, które zakupili specjalnie na tę okazję...
Mężczyzna został odnaleziony niedługo po tym, gdy jego siostra złożyła w suskiej komendzie policji zawiadomienie o zaginięciu brata. Kobieta od czterech dni nie miała z nim żadnego kontaktu i było już bardzo zaniepokojona. Zaraz po tym zgłoszeniu policjanci rozpoczęli poszukiwania. Włączyła się do nich również rodzina zaginionego. 34-latka znalazł jeden z jego krewnych, który wiedział, gdzie mężczyzna spotykał się ze swoją byłą dziewczyną.
19-latka i jej chłopak zostali zatrzymani 13 lipca. Za dokonany czym grozi im do 8 lat odsiadki za kratkami. Na razie zastosowano względem nich trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze