Rozpoczęła się kolejna wyprawa Andrzeja Bargiela - Everest Ski Challenge.. Tym razem pochodzący z Łętowni Bargiel zamierza zjechać na nartach bez użycia dodatkowego tlenu i bez odpinania nart z najwyższej góry na świecie, Mount Everestu.
Andrzej Bargiel wyruszył we wtorek w kierunku Nepalu i po kilkunastu godzinach lotu wraz z pozostałą częścią ekipy dotarł do wyznaczonego celu.
- Jesienią jadę przede wszystkim ze względu, na to, że wtedy panują tam lepsze warunki narciarskie. Wtedy nie ma tam wielu ludzi i to jest fajne. Teraz Everest kojarzymy z kolejkami, dużą ilością osób, które usiłują na ten szczyt wejść(...) Jesienią to miejsce zupełnie inaczej wygląda. Już przygotowując drogę trzeba będzie forsować duże zbocza, na których będzie leżało bardzo dużo śniegu. W ogóle bardzo mało ludzi weszło na Everest jesienią. To bardziej skomplikowane również z tego punktu widzenia, że jest chłodniej, wieje i tych okien pogodowych jest dużo mniej - na pewno będzie to spore wyzwanie. To jest prawie 250 metrów wyżej a finalnie prawie 9000 metrów nad poziomem morza. Nigdy na takiej wysokości nie byłem, a powyżej 8000 metrów, każdy kolejny jest na pewno bardziej odczuwalny niż tutaj.- powiedział Andrzej Bargiel dla redbull.com
Bargiel to trzykrotny zwycięzca naszego plebiscytu na Sportowca Roku w powiecie suskim.
źródło: redbull.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze