Jeśli planujecie rozpocząć wakacje z przytupem, Babia Góra czeka z otwartymi ramionami. Najbliższy weekend, czyli 28–29 czerwca, zapowiada się idealnie na wypad w góry – i dla starych wyjadaczy, i dla tych, którzy dopiero chcą się z Babią zaprzyjaźnić.
W sobotę pogoda niemal książkowa – trochę chmur, trochę słońca, przyjemne 20–21 stopni. Idealnie, żeby się nie zgrzać, ale też nie marznąć na szlaku. W niedzielę może się pojawić przelotny deszczyk, ale spokojnie – to jeszcze nie powód, żeby chować buty trekkingowe do szafy. Temperatury mają sięgać nawet 23 stopni, więc pelerynka i czapka z daszkiem wystarczą, żeby ruszyć na Diablak bez stresu.
Trasa z Przełęczy Krowiarki na szczyt to klasyka – niełatwa, miejscami stroma i kamienista, ale za to gwarantująca panoramę, która zapiera dech (nawet bez wiatru).
Pamiętajcie, że Babia to nieprzypadkowo „Matka Niepogód” – nawet jeśli w dolinie świeci słońce, na górze możecie spotkać mgłę, wiatr albo deszcz znikąd. Dlatego zawsze warto mieć:
dobre buty (najlepiej wyższe, bo kamieni tu nie brakuje),
warstwowe ubranie (t‑shirt, polar i coś od wiatru),
coś na ząb i coś do picia,
i oczywiście dobry humor, bo on w górach działa lepiej niż GPS.
Jeśli szukacie spokojniejszej opcji – pobliskie ścieżki w Zawoi, też robią robotę. Idealne na spacer z dziećmi czy dla tych, którzy chcą podziwiać Babią z dystansu.
Na koniec – przypominamy, że lato w Beskidach dopiero się rozkręca. Śledźcie Sucha24, bo już niebawem kolejne pomysły na górskie i dolinne wyprawy, pikniki i festyny. A teraz… plecaki na plecy i w drogę – Babia czeka!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze