Niepostrzeżenie w niedzielę jesienna edycja ALPS przekroczy półmetek. Tymi, którzy dostąpią zaszczytu zakończenia pierwszej części sezonu będą Black Shadows Zawoja i Los Asfaltos Sucha Beskidzka, a w drugą cześć wprowadzi nas konfrontacja Montera Kurów z RKS Huwdu Bieńkówka.
Zanim dojdzie do konfrontacji zawojsko-suskiej i kurowsko-bieńkowskiej czekają nas dwa spotkania, które, co by nie mówić powinny dostarczyć wielu wrażeń. Może niekoniecznie czysto piłkarskich, ale po prostu emocji. I to nie dlatego, że w tym sezonie poza pewnymi wyjątkami każdy może wygrać z każdym. Nie tylko o pierwsze zwycięstwo, ale i punkt(y) postara się zawalczyć Granda. Do tej pory kojszowianie zawodzili, ale ostatnio w ich poczynaniach było widać progres. Może niewielki, ale jednak. Co ważniejsze w kryzysie pogrążone są Lachy, które straciły Mirosława Kachla (nawet jeśli zagra, to z powodu trapiącej go kontuzji nie jest to ten Mirosław Kachel, który od lat jest postrachem bramkarzy). I to przede wszystkim w tym fakcie ekipa Grandy może upatrywać swojej szansy. Musi wyjść na boisko skupiona, wystrzegać się własnych błędów i postawić na grę zespołową.
Starcie Relaxu Białka z Gambą Furiosą to już zupełnie inna półka. Zembrzyczanie co prawda polegli tydzień temu, ale po znakomitym meczu z Los Asfaltos. I rzecz jasna Relax, to nie Asfalty, ale choć jest beniaminkiem, to szybko zapracował sobie na szacunek. Jego atutem jest rozłożenie akcentów. W szeregach białczan nie ma jednego lidera, które rozpracowanie i późniejsze wyłączenie z gry rozwiązuje sprawę. Wręcz przeciwnie. Dysponują trzema żądłami, z których każde może ukłuć tyleż niespodziewanie, co boleśnie. Póki co dziewięć razy bramkarzy rywali pokonał Mateusz Pacyga, ale tylko o jedną bramkę mniej zdobył Tomasz Kaczmarczyk. Na szóstym miejscu w klasyfikacji strzelców jest trzeci zawodnik Relaxu - Dawid Dyrcz, który ma w dorobku pięć goli. Jednym zdaniem, Szalone Krewetki będą musiały mieć oczy dokoła głowy, bo zagrożenie czaić się będzie z każdej strony – no może nie zza linii końcowej.
O 10.00 zaczniemy zbliżać się do półmetka rundy. Na sztucznej murawie suskiego orlika pojawią się broniący tytułu Los Asfaltos i mający wielkie serce do gry Black Shadows Zawoja. Wróżkami nie jesteśmy, ale wydaje nam się, że w tym przypadku prawdziwym okaże się przysłowie, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Po prostu Los Asfaltos mają większy potencjał i to nawet jeśli w ich szeregach zabraknie Pawła Cieślewicza, który dotychczas rywalizował z Maciejem Jobem o miano króla strzelców.
Lider klasyfikacji strzeleckiej, jakim jest snajper RKS Huwdu w niedzielę może jeszcze wygodniej umościć się w fotelu jaki zajął i powoli mierzyć koronę. Dlaczego? Bo po pierwsze jak zapowiadał kapitan Los Asfaltos popularny „Cieśla” przez opuści kilka ligowych kolejek, a trzeci w zestawieniu najskuteczniejszych strzelców ligi, wspomniany już Mateusz Pacyga dzieli się solidarnie trafieniami z partnerami z drużyny. Ale co kluczowe Macieja Joba i jego zespół czeka starcie z kurowskim Monterem, który gra w kratkę. I niby ostatnio przegrał, więc matematyka podpowiada, że teraz powinien się odkuć. Jeśli jednak Maciej Job da próbkę swoich możliwości, to kurowska sinusoida może się wychylić.
W samo południe na suskim orliku pojawi się Beton2, który w ostatnią nie dzielę nie tyle wyrwał, co dosłownie wyszarpał wygarną. Przypomnijmy, że zwycięskiego gola zdobył pół minuty przed gwizdkiem oznaczającym koniec meczu z Zawojski.pl. Tymczasem rosnąca w siłę Woodica pokonała Montera i dała jasny sygnał, że nie wolno jej lekceważyć, a wręcz należy się jej bać. I to chyba właśnie juszczynianie wydają się być faworytami potyczki z Betonem2.
Na koniec podrażniony przegraną z Black Shadows – Mucharz Team stanie oko w oko z Zawojski.pl. Suszanie szukają formy sprzed roku, przebudowują skład i starają się wkomponować do drużyny nowe ogniwa. Na pewno zespołowi dużo może dać Jarosław Gąstała. Tyle tylko czy kilkanaście dni to wystraczający czas by zgrać się z partnerami. Tak, czy siak, wszystkie atuty suszan będą starali się zniwelować zawojanie, którym nigdy nie brakuje serca do gry. A wygrana z Mucharz Teamem jedynie podbudowała morale.
Terminarz:
8.00 Lachy Lachowice – Granda Kojszówka
9.00 Relax Białka - Gamba Furiosa Zembrzyce
10.00 Black Shadows Zawoja - Los Asfaltos Sucha Beskidzka
11.00 Monter Kurów - RKS Huwdu Bieńkówka
12.00 Beton2 Sucha Beskidzka – Woodica Juszczyn
13.00 Mucharz Team – Zawojski.pl Sucha Beskidzka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze