Reklama


ALPS. Orlikowa pigułka - VI kolejka (5 czerwca)

07/06/2016 19:46

Szósta kolejka Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego rozegrana została w iście afrykańskich warunkach. Nie wszyscy poradzili sobie z upałami i doszło do kilku nieoczekiwanych rozstrzygnięć.

I liga:

AKS Las – Lachy Lachowice 5:4

Gdyby ktoś popatrzył na suchy wynik to mógłby odnieść wrażenie, że był to niezwykle zacięty pojedynek. W rzeczywistości było jednak zgoła inaczej. Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli reprezentanci powiatu żywieckiego. Grali z pomysłem i co najważniejsze szybciej od rywali. Efektem ich przewagi były dwie bramki Radosława Pająka i trafienie Michała Bargiela. Co prawda potem do siatki trafił Mirosław Kachel. Cóż z tego gdy AKS po golach Krzysztofa Lenarta i Michał Bargiela prowadzili już 5:1. Wydawało się, że jest po meczu. Czyżby piłkarze AKS też w to uwierzyli i omal nie zostali za to skarceni. Grzegorz Kamiński dwa razy posłał piłkę do siatki i na boisku zrobiło się gorąco nie tylko wskutek lejącego się już z nieba żaru. Gdy gola kontaktowego zdobył Paweł Pluta w oczach zawodników AKS zobaczyć można było niedowierzanie i strach. Jednak Lachom na doprowadzenie do remisu brakło już czasu.

Reklama

Relax Białka – MSS Las 6:1

W tym przypadku trudno mówić, by mecz miał historię. Niżej notowani przed tym spotkaniem białczanie dali gościom zza miedzy powiatu suskiego srogą lekcję piłki nożnej. Punktowanie rywali rozpoczął Plewa (?), a dwa następne ciosy zadał Tomasz Kaczmarczyk. MSS usiłował się podnieść z kolan (gol Piotra Żurka), ale na łopatki posłał go Marcin Targosz zadając rywalom dwa kolejne ciosy.

Monter Kurów – Stolarze Sucha Beskidzka 6:2

Osłabieni kadrowo Stolarze przystawili się na chwilę kurowianom, ale w tym meczu zbyt dużo atutów nie mieli. Jak słusznie zauważył nieobecny na tym spotkaniu Tomasz Wala kapitan i obrońca Stolarzy paka Montera robi wrażenie. W niedzielę ekipa Tadeusza Copiji prowadziła już 3:0 po dwóch golach Pawła Gacha i jednym Mariusza Spyrki. Wówczas przydarzył się jej przestój i suszanie niemal odrobili straty (bramki Bogdana Sobaniaka i Karola Głuca). Gdy po zmianie stron Łukasz Folęga wyprowadził Montera na dwubramkowe prowadzenie gra Stolarzy posypała się. W efekcie Mateusz Juryta i ponownie Łukasz Folęga dokończyli dzieła zniszczenia.

Reklama

 

Beton2 Sucha Beskidzka – The Dreamers Maków Podhalański 1:9

To był drugi jednostronny mecz tej niedzieli. W ekipie marzycieli popis strzelecki dał Jarosław Bielarz (zdobył pięć bramek), a po dwie bramki strzeli Tomasz Listwan i Tomasz Jancarz. Suszan stać było jedynie na jedno trafienie. Na 1:4 strzelił Konrad Nikiel.

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Zawojski.pl Sucha Beskidzka 2:1

To niewątpliwie był hit kolejki nie tylko z racji stawki spotkania, ale i smaczków jakie towarzyszyły pojedynkowi.  - W nieludzkich niedzielnych godzinach, kiedy powinno się jeść rosół, a później przegryzać kotletem przyszło zmierzyć się nam na ubitej ziemi z Zawojskim  Braki kadrowe tego dnia były okazałe bo zmuszeni byliśmy zagrać bez Jan Kuczka, Michał Pilarczyka, Wojciech Bobera, Tomasz Bielarza i Macieja Melzera z których spokojnie można by zestawić pierwszoligową drużynę – mówi Krystian Krzeszowiak. Zauważa, że jego ekipa chciała przełożyć mecz na piątek, ale Zawojski.pl się nie zgodził. - W ostatnim sezonie my przystaliśmy na taką ich prośbę by w konsekwencji przegrać tamten mecz. Szkoda, że zamiast rywalizacji sportowej na boisku pojawia się chłodna kalkulacja co się opłaca, a co nie. Dobrze, że udało się ściągnąć w trybie awaryjnym Tomasza Brańkę i Piotra Stawowego  bo w innym przypadku na boisku musiałby się zameldować jeden z naszych bramkarzy – zauważa Krystian Krzeszowiak, nie wspomina, że Stawowy wrócił do drużyny po dłużej nieobecności. 

Reklama

W ocenie Krystiana Krzeszowiaka przebieg meczu nie był zaskoczeniem. - Zawojski stosował tę samą metodą co w naszym poprzednim meczu czyli długie wrzutki w nasze pole karne i próby strzałów głową. I o ile w wyniku zamieszania z przekazywaniem sobie napastnika objęli prowadzenie po strzale głową Franczaka to nie wzięli poprawki, że u nas na stoperze wystąpił Grzesiek Sitarz który pojedynków w powietrzu nie zwykł przegrywać – mówi.

W pierwszej połowie piłka jeszcze raz wylądowała w bramce Asfaltów.  - Dośrodkowanie Kamila Gigonia z autu, nasz kapitan w powietrzu i piłka wpada do bramki. Jednak sędzia stwierdził iż "Franek" nie dotknął piłki i bramka nie zostaje uznana. Wracamy do gry akcja za akcję. Przemysław Smyrak na zmianę z Arturem Matusikiem atakują środkiem, to znowu Tomasz Smyrak i Gabriel Lampke z lewej strony. Kolejne akcje idą prawą (Jakub Kaczmarczyk, Marcin Pająk) ale nic nie wpada – komentuje Artur Matusik z Zawojski.pl

Reklama

- Trzeba przyznać, że w tej sytuacji przyspaliśmy, a jednemu z przeciwników naprawdę niewiele brakło by trącić piłkę głową. Widać też, że przeciwnicy ustalali wcześniej taktykę przed meczem bo postanowili mocniej przykryć jak to mówili „tego Cieślaka” – przedstawia obraz kapitan Asfaltów. „Cieślak” jednak nie dał się upilnować i w zamieszaniu wyrównał mocnym strzałem pomiędzy gąszczem nóg.

Druga połowa przyniosła dużo więcej sytuacji dla Los Asfaltos, ale brakowało wykończenia. Przed swoim szansami stawali Pietrusa, Pęczek, Cieślewicz, Krzeszowiak i Brańka ale piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść, choć nie sposób też nie pochwalić dobrej dyspozycji bramkarza Zawojskiego.pl. Decydująca tego dnia bramka wpada bo zagraniu z prawej strony Krystiana Krzeszowiaka, który zamiast sam strzelać dograł piłkę na nos Rafała Pietrusy, a ten dostawia tylko nogę. Dwukrotnie w końcówce, w kolejnym już meczu, ładnymi paradami korzystny wynik dla Asfaltów uratował  Bartłomiej Karlak. - Pod koniec nawet Michał Ficek nasz bramkarz wbiegł do pola, ale strzelił mocno i równie niecelnie. Mecz zakończył się wynikiem 2:1, lecz bardziej uczciwy byłby jednak remis. Co najważniejsze pokazaliśmy, że potrafimy walczyć z najlepszymi i miejsce w pierwszej lidze się nam należy – zauważa Artur Matusik. 

Reklama

II liga:

FC Fikoł Skawica – ZrobioneZdrewna.pl Juszczyn 1:9

Szósta seria gier rozpoczęła się jednostronnym widowiskiem. Juszczynianie pod każdym względem górowali nad skawiczanami. W drużynie zwycięzców po dwie bramki zdobyli Łukasz Sarna, Jakub Włodarczyk, Piotr Stec, Łukasz Kaczmarczyk, a jedno trafienie dołożył Mateusz Surmiak. Dla pokonanych honorowego gola zdobył Hubert Kowaliczek.

West Side Palcza – Gamba Furiosa Zembrzyce 0:5

Po spadku do II ligi z szoku otrząsnęła się zembrzycka Gamba Furiosa. Odnosząc kolejne okazałe zwycięstwo zrobiła następny krok ku odzyskaniu statusu pierwszoligowca. W ich uczynieniu duży udział mieli Wojciech Suwada (3 bramki) i Mariusz Kopacz (2 gole), ale pamiętajmy, że bramki są efektem pracy całego zespołu.

Reklama

Dzikie Wieprze Wieprzec – Rafkop Grzechynia 3:0 (walkower)

Krok ku I lidze zrobiły także Dzikie Wieprze i to nawet nie roniąc kropli potu. Ich rywale nie wyszli na boisko. Szkoda… Tyle w temacie.

Złote Skrzydła Sucha Beskidzka – RKS Huwdu Bieńkówka 5:5

Nec Hercules contra plures (I Herkules dupa, kiedy ludzi kupa). To powiedzenie jak ulał pasuje do opisania spotkania Złotych Skrzydeł z RKS Huwdu. Mecz był bowiem swego rodzaju starciem Grzegorza Gracjasza z drużyną przeciwną. Napastnik Złotych Skrzydeł aż pięć razy wpisał się na listę strzelców, ale sam meczu wygrać nie mógł, choć początkowo dobrze mu szło. Suszanie prowadzili 5:3. Jednak RKS Huwdu ma to do siebie, że zawsze gra do końca i nawet prowadząc z nimi 10:0 do przerwy należy mieć się na baczności. i tak było tym razem Bartłomiej Szczepaniak, Damian Putyra (po dwie bramki) i Paweł Kaczmarczyk zrównoważyli ofensywne zapędy Grzegorza Gracjasza.

Reklama

III liga:

Młode Wilki Budzów – BVB Budzów 5:1

Pozbawiona Rafała Pieronkiewicza (wyjazd zawodowy, ale i kontuzja) BVB nie poradziła sobie z niżej notowanymi rywalami, a zarazem jak doniosły słowiki z upałem i syndromem dnia wczorajszego. Kilka razy na boisku zaiskrzyło. Ale w piłce liczy się to co w sieci. A zatem… Młodych Wilków do wygranej poprowadzili Tomasz Pawlica (dwie bramki), Robert Gibas, Dominik Bielarz i Paweł Sapoń. Dla pokonanych gola zdobył Krystian Nowak.

Playboys Budzów – Pretorians Biała 13:6

Reklama

Gdy ma się w zespole zawodnika, który w jednym meczu strzela pięć bramek (Marcin Rzeszótko), a do tego jego kolega (Mateusz Pęczek) dokłada jeszcze jednego gola to można marzyć o wygranej. Tymczasem Pretorians nawet nie zremisowali bo rywale mieli dwóch dobrze usposobionych strzelecko zawodników – Wojciech Zaręba (5 bramek) i Dominik Sergiel (4 bramki), których jeszcze wsparli Jarosław Ryszawy (2 gole), Andrzej Sikora i Damian Osiecki (po 1 bramce).   

Husaria – Szerszenie Bieńkówka 4:7

Gdyby taki mecz odbywał się w profesjonalnej lidze to można byłoby śmiało pomyśleć, że w jego trakcie ktoś dokonał potężnego zakładu, przekupując zarazem aktorów widowiska. Husaria do przerwy prowadziła 3:0 po dwóch bramkach Tomasza Garbatego i trafieniu Mateusza Mirochy. Po zmianie stron gola określanego mianem stadiony świata zdobył Stanisław Łopata i Husaria –jak się mylnie wydawało- roznosiła w pył rywali. I wówczas stał się cud. Szerszenie uwierzyły, że jeszcze nie jest po meczu. - Stanęliśmy i przegraliśmy 4:7. Tragedia – mówi Tomasz Garbaty, zapominając o dodaniu słowa… grecka. Szerszeniom drugie życie i w efekcie wygraną dali Bartłomiej Głuc (2 gole), Michał Głuc, Kacper Gaura i Paweł Knapczyk.

Reklama

Granda Kojszówka – Kontra Banda Grzechynia 5:1

Granda podobnie jak Playboys, a w przeciwieństwie do BVB i Husarii uniosła ciężar bycia murowanym faworytem. Pokonując grzechynian przybliżyła się do powrotu do II ligi, choć jeszcze przed nią daleka droga. Jak napisano wyżej wygrywa cała drużyna, ale niemniej to strzelający bramki są z reguły na świeczniku. Więc wspomnijmy o nich. Dla Grandy dwie bramki zdobył Jakub Stanek, a po jednej Dawid Nocoń, Grzegorz Frydel i Jarosław Folwarski. Dla Kontra Bandy trafił Krzysztof Słowiński. 

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama