Hucznie zakończyliśmy piłkarski rok. W Zawoi mocno postrzelali. Wyniki hokejowe, zwłaszcza dwie ekipy: Woodica i Huragan Skawica wygrały wysoko i zdecydowanie. Tylko dwa zespoły wciąż nie straciły punktów: Woodica i BCS Zawoja. Najwięcej bramek uzbierał na swoim koncie Arkadiusz Piątek, autor czterech trafień. W Sidzinie wyniki na "styku". W meczu Relax - Dzikie Wieprze padły zaledwie trzy bramki. Co jak na 44 minuty gry jest wręcz niespotykanym rezultatem. Red Devilis na cztery sekundy przed końcem stracił zwycięstwo w meczu z waleczną Bystrzanką. Dziękujemy za te trzy kolejki i w Nowym Roku życzymy przede wszystkim zdrowia i obyśmy jak najprędzej wrócili do gry!
ZAWOJA Na dobry początek BCS Zawoja zmierzyła się z Golden Street. Wygrali gospodarze. Zneutralizowali największe atuty gości, nie dali im się rozpędzić. - W tym meczu zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, ale to rywal wykorzystał swoje swoje szanse. Szybki mecz, dużo podań i biegania. Trzeba przyznać, że to rywal był lepszy. Teraz trzeba się skupić na utrzymaniu tego, co do tej pory graliśmy, a myślę, że będzie to owocowało w kolejnych meczach - powiedział Paweł Gołuszka z Golden Street. Kolejny raz bardzo dobrze zaprezentował się Eryk Wróblewski. Dla pokonanych dwie bramki zdobył Jakub Talaga. Strzelecki festiwal urządził sobie Huragan Skawica, który przekonująco pokonał osłabioną kadrowo Betonową Gambę. Prym w zwycięskiej drużynie wiedli Mateusz Matyja, Sławomir Pacyga i kolejny raz Paweł Marek. - Nasza kadra składa się z 16 zawodników, jedynie w pierwszej kolejce nie mieliśmy pełnego składu. Mecz z Gambą był bardzo udany. Teraz myślimy już tylko o derbach - powiedział Mateusz Matyja z Huraganu. HUTATA pokonała Black Shadows, choć łatwo nie było, a zwłaszcza w pierwszej odsłonie goście mieli kilka sytuacji. - Kolejna porażka. Gra momentami wyglądała nieźle, ale jak marnujemy tyle sytuacji, to jak możemy wygrać. Może następnym razem będzie większa mobilizacja - podsumował Łukasz Dudziak z Black Shadows. - Mimo dużych braków kadrowych uzyskaliśmy dobry wynik, a jest to zasługa solidnej i wytężonej pracy całego zespołu. Oby więcej takich meczów, choć zdajemy sobie sprawę, że trzeba jeszcze poprawić skuteczność w ataku i konsekwencję w obronie - ocenił Grzegorz Bogdanik z HUTATY. Grzesiek wybronił kilka sytuacji. Bardzo fajnie funkcjonował duet: Dominik Kachel i Kamil Ponikwia, zwłaszcza ten pierwszy z dużym luzem radził sobie na placu gry. Woodica kontynuuje zwycięski marsz. Skład jest mocny i mają prawo myśleć o zwycięstwie w całej lidze. - Po raz kolejny pewne zwycięstwo. Mamy dobry, wyrównany skład, co pokazujemy na boisku, dzielimy się bramkami. Trzy mecze i 29 goli, to całkiem dobry wynik. Wyrównany mecz toczył się tylko przez pięć minut, potem jak podeszliśmy wyżej, to Żuraw ograniczył się do długich piłek. Gramy dalej, jeszcze sporo ważnych meczów przed nami - podsumował Arkadiusz Piątek. Żuraw wystawił dwie drużyny i znowu jedna ma powody do radości, a druga uznała wyższość rywala. - Dwa mecze pod rząd. W pierwszym nasza młodzież zmierzyła się z jednym z głównych pretendentów do wygrania ligi. Masa własnych błędów została bezlitośnie wykorzystana przez Woodicę. Przegrana stała się faktem. Starsi koledzy również zagrali z wymagającym rywalem. Przystąpili do meczu zmobilizowani i skoncentrowani, chcąc zapomnieć o meczu i wyniku sprzed tygodnia. Cieszy forma strzelecka Jarka Bielarza i powrót "Grocha", który ożywił naszą grę. Oby tak dalej i obyśmy dograli sezon - ocenił Jarosław Biel. BCS Zawoja - Golden Street 5:2Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze