Reklama


ALPS. Futsalowa pigułka (13 grudnia)

16/12/2020 17:07

Piłka nożna w wydaniu halowym - ku naszej uciesze - wróciła z przytupem. Na dwóch halach rozegraliśmy łącznie dziesięć spotkań. Kilka spotkań było dość jednostronnych, ale w większości rywalizacja toczyła się niemal do ostatniego gwizdka sędziego. Akcja za akcję, gol za gol, nerwy do końca. Najwięcej bramek zdobył Eryk Wróblewski, który był praktycznie nie do zatrzymania dla defensorów Mucharza. Doskonałe nastroje panują w Krzeszowie. Żuraw wystawił dwie drużyny i obie wygrały swoje mecze. 



GRUPA: ZAWOJA   Woodica - Huragan Skawica 9:1 Bramki: Łukasz Raczek (cztery), Łukasz Zajda, Kamil Kwaśniewski, Arkadiusz Piątek, Tomasz Kaczmarczyk - Marcin Surzyn   Woodica była w tym meczu i efektowna, i efektywna. Dziewięć bramek robi wrażenie, ale tych trafień mogło być jeszcze więcej. Bramkarz zespołu ze Skawicy - Krzysztof Kudzia dużo zrobił, by wynik nie był dwucyfrowy. Huragan też miał kilka sytuacji, ale tylko raz zdołali pokonać Mateusza Sałapatka, który nominalnie występuje w polu i bronił z konieczności. Bramkę zdobył aktywny Marcin Surzyn. Najwięcej bramek zdobył Łukasz Raczek, który generalnie zasłużył na miano piłkarza meczu. Uczestniczył w większości groźnych akcji swojej drużyny, dogrywał, kreował, strzelał, rywale mieli z nim - i nie tylko zresztą z nim - duże problemy.     - Zagraliśmy dobry mecz, kontrolowaliśmy grę. Huragan dzielnie bronił się przez kwadrans, ale potem już przełamaliśmy ich opór. Łukasz Raczek pokazał super skuteczność, a reszta dołożyła od siebie po jednej bramce. Cieszy, że już zaczynamy tworzyć zgrany team, mimo że wciąż się siebie - na placu gry - uczymy. Warto pochwalić też naszego "zastępczego" bramkarza Mateusza, który zadbał o nasze tyły - podsumował Arkadiusz Piątek.    Golden Street - Black Shadows 7:3 Bramki: Kamil Bielarz (trzy), Robert Sumera (dwie), Maciej Pyka, Tomasz Rozum - Dariusz Giertuga, Arkadiusz Lizak, Mateusz Bienias   Gospodarze rozegrali dobrą partię, zasłużenie zdobyli trzy oczka. Bardzo dobrą formą błysnął Kamil Bielarz, a jedna z jego bramek - skuteczny strzał po założeniu rywalowi "siatki" - była naprawdę efektowna. Goście mają trochę nowych zawodników w składzie, więc potrzebują czasu, by wszystko zaczęło odpowiednio hulać.    - Przed meczem mieliśmy dwa założenia: zagrać dobre spotkanie i je wygrać. Udało się zrealizować plan w 100%. Dużo graliśmy piłką, co przekładało się na kontrolę gry i to przeciwnik musiał gonić wynik. Jesteśmy zadowoleni z naszej postawy. Kamil Bielarz pokazał, że będzie głównym filarem zespołu, ale doceniamy też pozostałych zawodników, cieszy postawa całej drużyny, bo każdy wniósł wiele do gry. Czekamy na kolejne mecze i chcemy pokazać, że celujemy w górną część tabeli - podsumował Paweł Gołuszka.     - No cóż, mamy mieszane uczucia po tym meczu. Połowę ekipy stanowią nasi stali zawodnicy, a druga połowa to chłopaki z innych zespołów. Brakuje nam jeszcze zgrania, stąd taki a nie inny wynik. Szkoda tylko, że nie zostawiliśmy serca na boisku, bo to pierwszy warunek do tego, żeby w ogóle myśleć o zwycięstwie. Zwłaszcza, że przeciwko nam zagrali młodzi, którzy kondycyjnie przerastali nas dwukrotnie - ocenił Łukasz Dudziak.    Żuraw Krzeszów - Betonowa Gamba 7:2
Bramki: Jarosław Bielarz, Mariusz Bielarz, Mateusz Mika (wszyscy po dwie), Tomasz Skrzypek - Jarosław Basiura, Marcin Plewa   Zespół z Krzeszowa ma całkiem mocny, ciekawy skład, ale długo wchodził w mecz. Betonowa Gamba - pomimo dużych braków kadrowych - przez długi czas potrafiła stawiać opór. Nawet pierwsi zdobyli gola, a jego autorem był Marcin Plewa, który wykorzystał sytuację sam na sam z Łukaszem Białończykiem. Do przerwy remis, ale po zmianie stron Żuraw przechylił szalę na swoją korzyść.   - W tym roku wystawiliśmy dwie drużyny. W pierwszym meczu, bardziej doświadczona drużyna, otrzymała możliwość rewanżu za ubiegłoroczną porażkę z Gambą. Do przerwy mecz był wyrównany, na przerwę schodziliśmy z remisem. Świetnie w bramce spisywał się Łukasz Białończyk, choć zagrał z nami po raz pierwszy. Po przerwie nasze akcje były szybsze, płynniejsze, co pozwoliło strzelić kilka goli i osiągnąć bezpieczną przewagę. Wynik cieszy. Rywale mieli swoje okazje, ale tylko dwukrotnie znaleźli drogę do siatki - powiedział Jarosław Biel.    Żuraw Krzeszów II - HUTATA 5:4 Bramki: Paweł Wajdzik, Szymon Pilarczyk (obaj po dwie), Tomasz Skrzypek - Dominik Kachel (dwie), Kamil Ponikwia, Dawid Sobański   Bardzo dobry, wyrównany mecz. Różnica jednej bramki doskonale to obrazuje. Równie dobrze takim rezultatem mogła wygrać HUTATA. Żuraw skompletował dwie drużyny, ciekawe gdzie sezon zakończy młodsza z nich.    - Druga drużyna, głównie młodzi zawodnicy zmierzyła się z wymagającym rywalem z Lachowic. Początek dla nas, prowadziliśmy 2:0, potem zadyszka i trzy bramki rywali. Tylko dzięki bramkarzowi (nominalnemu obrońcy) nie przegrywaliśmy wyżej. Grzesiek Rusin dawał radę. W drugiej połowie byliśmy skuteczniejsi, wykorzystywaliśmy sytuacje i to my podnieśliśmy z parkietu trzy punkty. Za tydzień szykujemy się już na bratobójczy pojedynek - ocenił Jarosław Biel.    BCS Zawoja - Mucharz 7:4
Bramki: Eryk Wróblewski (pięć), Marcin Pasierbek, Bartłomiej Ficek - Damian Gracjasz, Sławomir Biel (obaj po dwie)   Ależ to było meczycho. Warto było czekać do godziny 19. Doskonała rozgrzewka przed meczem Wisła - Legia. Zawodnicy z Zawoi do przerwy prowadzili 3:2, a bramki strzelali Eryk Wróblewski, Marcin Pasierbek i Bartłomiej Ficek, tuż przed końcową syreną. Dla Mucharza dwukrotnie trafił Damian Gracjasz, w obu sytuacjach sprytnie przechytrzył defensywę rywali. Po przerwie kilka ładnych akcji przeprowadził Piotr Bargiel - jedna z nich zakończyła się bramką Sławomira Biela, ale show wszystkim skradł Wróblewski, który dołożył cztery trafienia i sprawił, że komplet punktów pojechał do Zawoi.      GRUPA: SIDZINA   Red Devilis - Skomielna Czarna 8:0
Bramki: Jarosław Madziała (trzy), Marcin Ferek, Michał Marek (po dwie), Maciej Żarnowski   Drużyna Red Devilis nie dała szans swoim rywalom. Osiem bramek zdobytych i czyste konto. Najskuteczniejszy był Jarosław Madziała, napastnik reprezentujący barwy drużyny Tempo Białka.    Dzikie Wieprze - Świt Osielec 6:4
Bramki: Michał Malina (cztery), Arkadiusz Bachul, Arkadiusz Gwiazdoń - Tomasz Oleksa, Gabriel Traczyk (obaj po dwie)   Dzikie Wieprze z trzema punktami, choć Świt Osielec walczył dzielnie. Najlepszym strzelcem spotkania został Michał Malina, pomocnik Gromu Grzechynia "zapakował" cztery bramki. Po bramce dołożyli Arkadiusz Bachul i Arkadiusz Gwiazdoń. Dla pokonanych po dwa razy trafili Tomasz Oleksa i Gabriel Traczyk.   Relax Białka - Granda 5:1
Bramki: Tomasz Kaczmarczyk, Wojciech Polak, Dawid Dyrcz, Kamil Białończyk, Michał Bargiel - Hubert Firek   Relax wygrał z Grandą, chociaż wynik wydaje się być nieco za wysoki. Granda walczyła, ale rywale okazali się zbyt mocni.    - Niestety, na inaugurację wysoka porażka z Relaxem. Mecz był wyrównany, choć wynik tego nie odzwierciedla. Przy stanie 1:1 robiliśmy podwójną zmianę i zdaniem sędziego na boisko wbiegło o jednego zawodnika za dużo, naszym zdaniem było w porządku, a że nie ma VAR-u, to dyskusje nic nie dały. Jeden z naszych otrzymał karę dwóch minut, a w konsekwencji nasza gra się posypała. Kolejne trzy bramki straciliśmy po własnych błędach, więc w cztery minuty straciliśmy cztery gole i było po zawodach. W końcówce mieliśmy kilka sytuacji, ale nic nie wpadło. Generalnie to były doskonałe zawody w wykonaniu obu bramkarzy, którzy wybronili masę sytuacji. Z pewnością trzeba popracować nad organizacją gry obronnej, choć uważam, że całościowo zaprezentowaliśmy się bardziej niż solidnie (wyłączając te wspomniane cztery minuty). Drużyna przeszła solidny lifting i jest na etapie zgrywania się. Z meczu na mecz będzie to wyglądało coraz lepiej. Oglądałem też inne mecze i uważam, że stać nas na walkę o 5 miejsce, dające awans do grupy mistrzowskiej. Czy tak się stanie? To zależy, choćby od obecności na treningach - powiedział Mirosław Groń.      Sparta Spytkowice - Bystrzanka Bystra 6:2
Bramki: Kamil Wójciak (trzy), Marcin Bednarczyk (dwie), Daniel Skwarek - Miłosz Suwaj, Igor Kulka   Sparta Spytkowice rozegrała tego dnia dwa mecze. W pierwszym pokonali drużynę z Bystrej, a głównymi aktorami tego widowiska byli strzelcy: Kamil Wójciak i Marcin Bednarczyk. Bystra zdobyła dwie bramki, ale liczymy, że ruszą w kolejnych meczach. Przed rokiem mieli sporo fajnych meczów.    T18 - Sparta Spytkowice 11:2 Bramki: Daniel Świder, Nikodem Derek (obaj po cztery), Łukasz Wróbel (dwie), Kacper Masłowski - Daniel Gromczak, Marcin Bednarczyk   Po pierwszej kolejce zespół T18 zrobił najlepsze wrażenie, słychać wiele pozytywnych głosów odnośnie ich gry. Zdecydowanie wygrali ze Spartą i czekamy co pokażą w kolejnych spotkaniach. 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama