Reklama


ALPS.Futsal IV kolejka

11/12/2019 21:04

Kolejny futsalowy weekend za nami. W sobotę kolejny raz wygrał Legion, któremu coraz wygodniej w fotelu lidera. Kapitalnym widowiskiem był mecz Relax – Bad Boys, szturmowe ataki, cios za cios. Decydujący gol padł na dziesięć sekund przed końcem, a zdobył go Dawid Dyrcz. W niedzielę trzy mecze były niezwykle zacięte, a jedno z bezdyskusyjną przewagą młodzieży z Bystrej. Patryk Bala wysunął się na czoło klasyfikacji strzelców.

 

AMATOR

KSG Legion – Zbóje Zawoja 9:3
Bramki: 
Piotr Górny (cztery), Mateusz Chowaniec (dwie), Sławomir Pochopień, Jarosław Białek, Marcin Kopka - Daniel Gruca (dwie), Daniel Motejadded

Goście zaczęli mocno, ofensywnie. Szybko stworzyli sobie dwie dogodne okazje, których nie potrafili jednak odpowiednio wykończyć. W pewnym momencie, przy stanie 3:2, wydawało się, że Zbóje są w stanie coś odmienić, może nawet doprowadzić do remisu, ale wtedy, trafiając dwukrotnie, zabawę zakończył Piotr Górny. Do przerwy 5:2, a po zmianie stron kolejne gole dla gospodarzy. Zawodnicy z Zawoi strzelili jeszcze tylko jedną bramkę.

Reklama

- Początek meczu bardzo nerwowy w naszym wykonaniu, po ostatnim meczu podeszliśmy na zbytnim luzie do tego spotkania, Zbóje napsuły nam z początku sporo krwi. Wydaje mi się, że pierwsze minuty były bardzo ciekawe, wymiana ciosów i na tablicy wynik 3:2, potem udało nam się wyjść na bezpieczną przewagę, a nasza gra była coraz lepsza, brawo dla chłopaków - grali naprawdę dobre spotkanie, co ważne dobra atmosfera. Dziękujemy za fajny mecz i powodzenia w dalszych rozgrywkach – powiedział Sławomir Pochopień.

- Przed tym spotkaniem wiedzieliśmy, że raczej nie możemy liczyć na zwycięstwo. Naszym celem był remis. Niestety, cierpimy z powodu braku bramkarza i braku treningów. Legion dał nam niezłą lekcję futsalu.- ocenił Mateusz Adamik.

Reklama

Beton 2 – Granda Kojszówka 6:2
Bramki:
 Michał Czaicki (trzy), Marcin Plewa, Kamil Semik, Dawid Wrona – Sławomir Biel (dwie)

Gospodarze już do przerwy prowadzili pewnie i wysoko – 4:0. Fantastyczne zawody rozgrywał Michał Czaicki, który zdobył hat-tricka i dołożył do tego asystę przy golu Dawida Wrony. A bramki te to nie jakieś tam wystawki na pustaka, a efektowne solowe rajdy. Honorowe trafienia dla Grandy zaliczył Sławomir Biel.

- Niech wynik nie zakłamuje rzeczywistości. 6:2 to najniższy wymiar kary. 4:0 do przerwy spowodowało, że Beton tak bardzo nie cisnął, więc w drugiej połowie obie drużyny dorzuciły po dwie bramki. Cieszą bramki, które zdobyłem - mam nadzieję, że to początek dłuższej serii, która da w końcu jakieś punkty - mówi Sławomir Biel.

Reklama

- Problemem od początku rozgrywek frekwencja na meczach- nie rzadko jest tylko jedna osoba na ławce. Liczę, że w kolejnych meczach będą mogli zagrać wszyscy zgłoszeni zawodnicy - poza Arturem Stolarczykiem, którego kontuzja wyeliminowała z gry na dłużej – podsumował Łukasz Nogawka

Mucharz Team – Woodica 5:3
Bramki: 
Wojciech Pindel (dwie), Damian Gracjasz, Bartłomiej Polak, Piotr Bargiel – Łukasz Zajda, Adrian Bury, Kamil Pyka

W pierwszej części gry padły cztery gole, trzy dla Mucharza, jedna dla gości. Zaczął Piotr Bargiel, wyrównał z dalszej odległości Adrian Bury, a później dwa trafienia zanotował Wojciech Pindel. Woodica miała kilka niezłych sytuacji, ale dobrze dysponowany był bramkarz gospodarzy, Łukasz Małysa. Raz, po atomowym strzale Burego, uratowała go poprzeczka. Tuż po zmianie stron szybką kontrę skutecznie wykończył Bartłomiej Polak. Kontaktowego gola zdobył Kamil Pyka, ale radość nie trwała długo, gdyż zaraz na listę strzelców wpisał się Damian Gracjasz. W końcówce na otarcie łez trafił jeszcze Łukasz Zajda.

Reklama

Relax Białka – Bad Boys 8:7
Bramki: 
Kamil Białończyk, Tomasz Kaczmarczyk, Michał Marek (po dwie), Szymon Trybała, Dawid Dyrcz - Dariusz Giertuga (pięć), Mateusz Bienias, Grzegorz Głuszek

Mecz dnia, absolutny hicior! Wynik spotkania otworzył Grzegorz Głuszek, błyskawicznie wyrównał Kamil Białończyk. W tym momencie sprawy w swoje ręce wziął Dariusz Giertuga i trzykrotnie pokonał bramkarza Relaxu. Nadzieję swojej drużynie dał ponownie Białończyk, ale chwilę później poprzeczkę podwyższył "Beny". Do przerwy 2:5 dla Bad Boys i mało kto spodziewałby się tego, co wydarzyło się po zmianie stron. Kilka minut ostrej wymiany ciosów, strzały, interwencje bramkarzy, słupki z obu stron i... dłuższy moment lepszej gry Relaxu. Zawodnicy z Białki, po znakomitej kombinacji podań pomiędzy Tomaszem Kaczmarczykiem, Dawidem Dyrczem i Szymonem Trybałą (i strzałem tego ostatniego), wyszli na 6:5. Niebywałe! Goście musieli w końcu się przebudzić. Wyrównał świetnie dysponowany Giertuga. Gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie za sprawą Michała Marka. I zaś wyrównał Giertuga. Remis. Na zegarze raptem 20 sekund do końca gry, długie zagranie bramkarza Kacpra Ceremugi, do piłki dopadł Dawid Dyrcz i wpakował ją do siatki. Co za mecz, oby więcej takich!

Reklama

- Na mecz wyszliśmy zmotywowani i głodni zwycięstwa. Przed meczem dokonałem zmian w składzie i bardzo dobrze to funkcjonowało przynajmniej w pierwszej połowie, prowadziliśmy trzema golami. Szczerze mówiąc nie wiem, co wydarzyło się po przerwie, podejrzewam, że nasze założenia przestały działać. W nasze szeregi wkradła się samowolka i rozluźnienie, co poskutkowało tym, że szybko straciliśmy kilka bramek i mecz zaczął się od nowa. Niestety, nie zdołaliśmy wrócić na dobre tory. W końcówce poszliśmy, jak to my, ostro do przodu, "jakby jutra miało nie być" i nadzialiśmy się na kontrę. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski. Ogólnie mecz wyrównany, ciekawy – podsumował Wojciech Ogarek.

Wodpol – AKS Las 7:2
Bramki: 
Tomasz Kupczak (cztery), Marcin Serek, Romek Bajor (dwie) – Tomasz Ponikiewski, Michał Bargiel

Reklama

Do przerwy padły dwie bramki, a powinno dużo, dużo więcej. Wynik otworzył Tomasz Kupczak, któremu dograł Wojciecha Czarnynoga. Później podanie Romana Bajora na bramkę zamienił Marcin Serek. W drugiej połowie AKS strzelił dwa gole. Najpierw Tomasz Ponikiewski, a potem Michał Bargiel. Pomiędzy golami dla gości było jeszcze trafienie Kupczaka. 3:2 i nic nie jest jeszcze przesądzone. Tak mogli myśleć zawodnicy AKS, ale inne zdanie mieli zawodnicy gospodarzy. Cztery szybkie ciosy i było po zawodach. Wodpol zakończył mecz w lepszych nastrojach niż przed tygodniem.

PRO

Reklama

Świt Osielec – Dzikie Wieprze 5:3
Bramki:
 Jakub Baca (dwie), Marcin Rzeszótko, Marcin Kopacz, Dawid Turek - Arkadiusz Bachul (dwie), Wojciech Pająk

Pierwsi do siatki trafili goście, a konkretnie Arkadiusz Bachul po podaniu Tomasza Murzyna. Później trzy gole dla Świtu. Najpierw sytuację sam na sam wykorzystał Marcin Rzeszótko, po chwili strzał Marcina Kopacza dobił Jakub Baca, a na koniec na liście strzelców zapisał się właśnie Kopacz. Przed przerwą kontaktową bramkę zdobył jeszcze Wojciech Pająk. W drugiej połowie Świt nie pozwolił zabrać sobie trzech punktów. Ozdobą meczu była bramka Dawida Turka zza połowy.

Reklama

Żuraw Krzeszów – HUTATA TEAM 7:5
Bramki: 
Jarosław Bielarz (trzy), Bartłomiej Targosz (dwie), Tomasz Skrzypek, Radosław Pilarczyk – Dominik Kachel, Kamil Ponikwia (dwie), Mateusz Stachnik, Miłosz Cieślak

Gospodarze w pierwszej połowie zdobyli trzy bramki, wszystkie były efektem dwójkowych akcji duetu: Bartłomiej Targosz – Jarosław Bielarz, ze skutecznym finiszem w wykonaniu Jarka. HUTATA trafiła dwukrotnie, najpierw Dominik Kachel, a potem Kamil Ponikwia. W drugiej części gry goście, po bramce Miłosza Cieślaka, wyszli na 5:4, ale radość nie trwała długo. Solowa akcja Targosza i znowu remis. W końcówce na 6:5 strzelił Tomasz Skrzypek, a wynik po podaniu Bielarza ustalił Targosz.

Reklama

- Mecz z dużą dawką emocji, niestety także tych pozasportowych. Od początku zneutralizowaliśmy przeciwnika, świetnie w bramce radził sobie "Sebson", a w ataku dobrą robotę robili Jarek i "Groszek". Po przerwie pozwoliliśmy na zbyt wiele, nawet przegrywaliśmy, ale w końcówce wróciliśmy na właściwe tory - powiedział Jarosłąw Biel.

KS Bystra – Golden Street 10:1
Bramki:
 Patryk Bala, Miłosz Suwaj (po trzy), Jakub Kaczmarczyk (dwie), Dawid Hojdas, Igor Kulka - Tomasz Rozum

Gospodarze byli tego dnia dużo lepsi i zasłużenie podnieśli z parkietu trzy punkty. Fantastycznie funkcjonował duet Patryk Bala – Miłosz Suwaj, obaj zdobyli po trzy gole. Nie ustępował im Jakub Kaczmarczyk. Generalnie cała drużyna zasłużyła na dobre słowo. Golden Street zdobył jedną bramkę, w sytuacji sam na sam trafił Tomasz Rozum. Później, głównie za sprawą aktywnego Kamila Bielarza, mogli jeszcze coś dołożyć, ale zabrakło wykończenia.

Reklama

- Mecz od początku nie układał się po naszej myśli, za dużo błędów własnych, gra się w ogóle nie układała. Nie potrafiliśmy wyjść ze składną akcja, przeciwnik punktował nas w każdym aspekcie. Co mogę więcej powiedzieć, mecz do zapomnienia – ocenił surowo Paweł Gołuszka.

The Dreamers – Gamba Furiosa 5:3
Bramki: 
Arkadiusz Piątek (dwie), Maciej Job, Tobiasz Sarnicki, Michał Malina - Jarosław Basiura, Mariusz Spyrka, Maciej Świerkosz

Lepiej w mecz weszła Gamba. Pierwszy gol padł po akcji Dawida Sumery i Mariusza Spyrki, pierwszy podał, drugi strzelił. Kolejne trafienie to druga asysta Sumery, ale tym razem skuteczny finisz zapewnił Maciej Świerkosz. Tuż przed przerwą kontaktową bramkę dla gospodarzy – po podaniu Grzegorza Wójtowicza – zdobył Maciej Job. Druga połowa zapowiadała się fantastycznie i taka też była. Wynik na 1:3 podwyższył Jarosław Basiura, ale to nie zraziło The Dreamers. Na 2:3 po podaniu Michała Maliny strzelił Arkadiusz Piątek, wyrównał zaś Malina po asyście Piątka. Przy remisie kapitalne okazje z obu stron, Piątek ostemplował poprzeczkę, Maciej Żarnowski trafił w Tomasza Kotlarza, Sumera wykiwał trzech rywali, ale nie trafił w bramkę. W końcu dwa skuteczne ciosy gospodarzy. Najpierw ładna akcja Maliny i gol Piątka, a później dograł Piątek, a strzelił Tobiasz Sarnicki. W końcówce Gamba mocno nacisnęła, stworzyła kilka dobrych okazji, ale Michał Pająk był tego dnia naprawdę w rewelacyjnej formie.

- Wiedzieliśmy, że mecz będzie ciężki. Tracimy dwie bramki, za chwilę "Wujo" wybija piłkę z pustej bramki, pewnie byłoby po meczu, ale nie u nas. Łapiemy kontakt, a w drugiej połowie gramy o niebo lepiej i ww końcu wpadało do właściwej bramki. Swoją robotę zrobił Michał Pająk, w sumie dzięki jego interwencjom wygrywamy ten mecz – podsumował Arkadiusz Piątek.

Piątka weekendu:

Michał Pająk (The Dreamers) – Tomasz Kupczak (Wodpol), Michał Czaicki (Beton 2), Bartłomiej Targosz (Żuraw), Dariusz Giertuga (Bad Boys)

Bramkarzem tygodnia został Michał Pająk, który doskonale radził sobie w trudnych sytuacjach w meczu z Gambą. Bliski nominacji był też bramkarz Mucharza Łukasz Małysa. Dobrą partię rozegrał Tomasz Kupczak z ekipy Wodpol. Na nominację zasłużył najlepszy snajper całej ligi amatorskiej – Darek Giertuga. Doceniamy też wkład Bartłomieja Targosza w wygraną z HUTATĄ. Imponował rajdami i precyzyjnymi podaniami lub też strzałami. "Piątkę" uzupełnia Michał Czaicki, który szalał w meczu z Grandą.

Strzelcy:

Liga amatorska:
15 - Dariusz Giertuga (Bad Boys)
13 – Piotr Górny (KSG Legion)
10 - Tomasz Kaczmarczyk (Relax Białka)
9 - Dominik Chorąży (Woodica)
8 - Mateusz Bienias (Bad Boys)
6 - Jakub Stanek (Granda), Michał Marek (Relax), Michał Czaicki (Beton 2), Daniel Gruca (Zbóje)

Liga PRO:

10 – Patryk Bala (KS Bystra)
9 – Kamil Ponikwia, Dominik Kachel (obaj HUTATA),
8 - Michał Puzik (Nie z całej pety), Arkadiusz Piątek (The Dreamers)
7 - Marcin Antosiak (BCS Zawoja), Jarosław Bielarz (Żuraw)
6 – Michał Gruca (Nie z całej pety), Dawid Turek (Świt Osielec), Igor Kulka (KS Bystra)
5 - Robert Sumera (Golden Street), Mariusz Spyrka (Gamba), Tobiasz Sarnicki, Michał Malina (obaj The Dreamers)

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama