Reklama


ALPS.Futsal III kolejka

05/12/2019 08:15

Zarówno sobotnie, jak i niedzielne granie przyniosło wiele emocji. Bardzo dobrym widowiskiem był mecz dwóch zespołów z Żywca o miano niepokonanej – póki co - drużyny. Wygrał KSG Legion. Zażarta walką było też starcie Betonu z Relaxem. W niedzielę wybitną skuteczność pokazali zawodnicy z Makowa. Dzikie Wieprze po zaciętym boju minimalnie pokonały Gambę. Było na co popatrzeć. W lidze PRO jedyną drużyną z kompletem punktów pozostaje ekipa "Nie z całej pety", choć łatwo z Bystrą nie mieli.

 

AMATOR

Woodica – Bad Boys 10:5
Bramki:
 Dominik Chorąży (pięć), Adrian Bury (trzy), Krystian Kwaśniewski (dwie) – Dariusz Giertuga (dwie), Mateusz Szklarczyk, Mateusz Bienias, Krzysztof Sikora

Gospodarze wygrali drugi mecz z rzędu i mogą żałować batalii z pierwszej kolejki, kiedy to nieznacznie i mimo wielu szans, ulegli Betonowi. Bramki dla zwycięzców rozdzieliło między sobą strzeleckie trio: Dominik Chorąży, Adrian Bury i Krystian Kwaśniewski. Najskuteczniejszy wśród pokonanych był Dariusz Giertuga. Bad Boys w odwrocie, po rewelacyjnym starcie nadeszły dwie porażki.

Reklama

Mucharz Team – AKS Las 10:3
Bramki:
 Damian Gracjasz (cztery), Wojciech Pindel, Dominik Gajda (po dwie), Bartłomiej Polak, Piotr Bargiel - Michał Bargiel, Piotr Kuźlik, Maciej Baca

Mucharz odniósł pierwszej zwycięstwo w sezonie. Duża w tym zasługa trójki zawodników – Damian Gracjasz, Dominik Gajda i Wojciech Pindel, która łącznie zdobyła osiem z dziesięciu bramek.

- Są takie mecze, kiedy wszystko wychodzi. Jesteś wtedy "jak bulterier, jak wściekły byk"... Jesteś lepszy niż Tommy Lee Jones w "Ściganym". Piłeczka klei się do nogi idealnie, dryblingi na najwyższym poziomie (nawet jeśli w międzyczasie poplątały Ci się nogi), piękne zagrania, celne podania, każdy strzał na bramkę przeciwnika równie piękny, co skuteczny. Są też takie mecze, jak ten nasz dzisiejszy - kiedy wszystko wychodzi na opak – ocenił Grzesiek Targosz.

Reklama

Beton 2 – Relax Białka 10:8
Bramki:
 Mateusz Fronczak, Bartek Mika (po trzy), Jakub Lupa (dwie), Tomasz Jopek, Marcin Plewa - Mateusz Pacyga (pięć), Tomasz Kaczmarczyk, Dawid Dyrcz, Szymon Trybała

Osiemnaście bramek, cóż to był za mecz. Zacięty, wypełniony emocjami. Strzeleckie popisy urządzili sobie Mateusz Fronczak, Bartek Mika i Mateusz Pacyga. Dzięki temu zwycięstwu Beton awansował na drugie miejsce w tabeli, natomiast Relax wciąż ma na koncie tylko trzy oczka.

KSG Legion – Wodpol 5:0
Bramki:
 Piotr Górny (dwie), Dominik Dudka, Jarosław Białek, Szymon Tatara

Reklama

Mecz na szczycie dla Legionu. Pięć bramek zdobytych, zero po stronie strat. Wodpol próbował, ale nie zdołał sforsować defensywy rywala.

- Początek bardzo wyrównany, podeszliśmy do tego meczu z respektem do przeciwnika, wiedząc, że strata bramki może ustawić wynik, staraliśmy się utrzymywać jak najdłużej przy piłce i wyprowadzać szybkie kontry. W końcówce pierwszej połowy udało nam się wyjść na prowadzenie, co dało nam dużo pewności. W drugiej połowie drużyna przeciwna musiała gonić wynik, co ułatwiło nam wyprowadzanie szybkich kontrataków. Cała drużyna zostawiła kawał serca i zdrowia na boisku, duża zasługa tego wyniku jest postawa naszego bramkarza, który był naszą podporą w defensywie – skomentował Sławomir Pochopień.

Reklama

 

- Legion jako drużyna była od nas lepsza, dobrze kontrolowali grę oraz bardzo dobrze grali z kontrataku. Wyróżniłbym zawodnika Piotrka Górnego oraz bramkarza Witka (skuteczne interwencje), nam jako drużynie zabrakło skuteczności – ocenił Łukasz Pawlus. 

Zbóje – Granda Kojszówka 8:4
Bramki:
 Krzysztof Łach (trzy), Daniel Gruca (dwie), Kamil Sałapat, Andrzej Wciślak, Daniel Motejadded – Jakub Stanek (dwie), Artur Stolarczyk, Sebastian Kurpiel

Pojedynek dwóch drużyn, które przed meczem nie miały na koncie żadnego punktu. Lepsi okazali się gospodarze, którzy zwłaszcza po przerwie uzyskali dużą przewagę, czego efektem był między innymi hat-trick, którego ustrzelił Krzysztof Łach.

Reklama

- Wymiana bramkowych ciosów, jaką zafundowaliśmy sobie w pierwszej połowie, sugeruje, że Zbóje też potraktowały trzecią kolejkę jako ostatni dzwonek na to, by spróbować dogonić plecy zespołów z pierwszej połowy tabeli. Po zmianie stron ujawnił się główny rywal Grandy w tym sezonie, czyli frekwencja na meczach i treningach. Nie mieliśmy jeszcze weekendu, w którym zebraliśmy dwucyfrową ilość zawodników, jak każdy z naszych dotychczasowych przeciwników. Cieszy więc powrót po długiej nieobecności Rafała i Łukasza, którzy nawet bez rytmu meczowego i jak sami przyznają, stuprocentowej formy, są w stanie wprowadzić spokój w tyłach Grandy. Dzisiejszej gry raczej nie umieszczę w swoim CV.. Moim skromnym alibi może być andrzejkowa sobota. Rzadko się zdarza, by do szatni wchodziło się w krawacie po urwaniu się na godzinę z przyjęcia – skomentował Tomasz Mielczarek.

PRO

Reklama

The Dreamers – BCS Zawoja 15:1
Bramki:
 Arkadiusz Piątek (cztery), Maciej Job, Tobiasz Sarnicki (po trzy), Maciej Żarnowski, Tomasz Listwan (po dwie), Michał Malina – Artur Dyrcz

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenie gości. Jacek Kudzia zagrał do Artura Dyrcza, który w sytuacji sam na sam pokonał Michała Pająka. Wyrównał Arkadiusz Piątek po asyście Michała Maliny. Kolejne dwie bramki, w tym jedną efektowną podcinką, dorzucił Maciej Job. Gospodarze do przerwy prowadzili 6:1, a na dobre rozpędzili się po zmianie stron. Najwięcej bramek strzelił Piątek, w klasyfikacji asyst prym wiódł Malina.

Reklama

Nie z całej pety – KS Bystra 6:4
Bramki: 
Michał Puzik, Michał Gruca (po dwie bramki), Marcin Kuszyk, Bartłomiej Iciek – Patryk Bala (dwie), Przemysław Lira, Igor Kulka

Mocniej zaczęli goście. Dwie dobre sytuacje Igora Kulki, ale czujnie w bramce spisał się Marcin Koper. Wynik po podaniu Marcina Kuszyka otworzył Michał Puzik. Po chwili ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie. Przy trzecim golu, autorstwa Michała Grucy, Puzik zanotował asystę. Zawodnicy z Bystrej szybko zdobyli dwa gole. Tuż przed zmianą stron przewaga gospodarzy wzrosła o drugie trafienie Grucy. Po przerwie padły cztery bramki, po dwie dla obu stron. Zawodnicy lidera wygrali, jednak walka była niemal do końca.

Reklama

- Co tu dużo mówić zagraliśmy jeszcze lepiej niż w tamtym tygodniu, lecz przegraliśmy doświadczeniem, które przeciwnicy mieli dużo lepsze. Chciałem pogratulować swojej drużynie oraz też drużynie przeciwnej za to dobre spotkanie i przyjemność gry oraz za naukę, jaką przeciwna drużyna nam sprezentowała – podsumował Patryk Bala.

- Najtrudniejszy przeciwnik z jakim do tej pory przyszło nam grać. Najmłodsza drużyna ligi swój brak doświadczenia maskuje ambicją i determinacją, co sprawiło nam spore problemy w defensywie. Należą się im duże brawa za postawę – ocenił Michał Gruca.

Reklama

Dzikie Wieprze – Gamba Furiosa 3:2
Bramki: 
Wojciech Pająk, Arkadiusz Bachul, Tomasz Murzyn – Maciej Świerkosz (dwie)

W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka. Wojciech Pająk przejął piłkę na prawej stronie, ograł rywala, wpadł w pobliże pola karnego i huknął po długim rogu. Tuż po przerwie Wojtek wypracował jeszcze bramkę Arkadiusza Bachula. Wtedy Gamba zaczęła grać. Najpierw Maciej Świerkosz spudłował z bliska, ale kolejne dwie sytuacje z zimną krwią zamienił na gole. Szalę na korzyść gospodarzy, po asyście Szymona Pająka, przechylił Tomasz Murzyn. Okazję na wyrównanie miał jeszcze Grzegorz Rybak, ale nie zdołał zamienić jej na bramkę.

Reklama

Żuraw Krzeszów – Golden Street 5:0
Bramki:
 Jarosław Bielarz (trzy), Bartłomiej Targosz (dwie)

Żuraw miał więcej mocnych punktów, szczególnie dwa były wyjątkowo mocne. Jana Żarnowskiego w bramce i Jarosław Bielarza w przodzie. Ta para zrobiła różnicę.

- Wynik zakłamuje obraz gry. Przeciwnicy wysoko zawiesili nam poprzeczkę, jednak świetnie w bramce spisywał się Jasiu, kilka naprawdę doskonałych interwencji, a ponadto trzy gole zdobył Jaro. Wyciągnęliśmy wnioski z poprzednich meczów i trzy oczka stały się faktem. Cieszy postawa młodzieży. Gratulacje dla organizatorów za ligę PRO, naprawdę jest na co popatrzeć – ocenił i docenił Jarosław Biel.

- Czasem są takie mecze, gdzie człowiek rozkłada ręce, bo nie wie co zrobić. Już pomijając to, że drużyna przeciwna miała bramkarza z kosmosu, który wybronił tyle 100% sytuacji, że wynik mógł być zupełnie inny, my oczywiście pierwszą połowę przeważamy, ale oni dominują albo dominuje bramkarz murując swoją bramkę. Przysłowie, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić staje się powoli naszym mottem. Nasza gra nie wyglądała źle, składne akcje, dużo strzałów na bramkę, ale po kontuzji Łukasza (który już nie zagra do końca ligi z nami) zaczęło coś szwankować, coraz więcej błędów w naszym wykonaniu, no i rywal to wykorzystuje. Cóż więcej mogę powiedzieć, gramy coraz lepiej, ale rywale wykorzystują nasze potknięcia – powiedział Paweł Gołuszka.

HUTATA TEAM – Świt Osielec 7:3
Bramki:
 Dominik Kachel (pięć), Kamil Ponikwia (dwie) – Marcin Rzeszótko, Dawid Barcik, Marcin Kopacz

Gospodarze zagrali naprawdę dobrze i do sprawnie funkcjonującej defensywy dołożyli znakomicie dysponowany duet: Ponikwia – Kachel. Zwłaszcza ten drugi był nieuchwytny dla rywali, co wywindowało go na czoło klasyfikacji strzelców. Świt wygrał dwa mecze, więc pierwszy raz zaznał goryczy porażki. Mogło być lepiej, ale Grzegorz Bogdanik i spółka nie dali się zaskoczyć.

- Nareszcie zagraliśmy w składzie, który planowaliśmy na samym początku. Pierwsza połowa nie należała do najlepszych, ale konsekwentnie wyciągaliśmy wnioski po każdej akcji. Przy wyniku 3:1 graliśmy na większym luzie, co zaowocowało nieszablonowymi akcjami. Więcej pracy w obronie i można powiedzieć "Drużyna kompletna" – podsumował Grzegorz Bogdanik.

"PIĄTKA WEEKENDU"

Jan Żarnowski (Żuraw Krzeszów) - Jarosław Bielarz (Żuraw Krzeszów), Arkadiusz Piątek (The Dreamers), Dominik Kachel (HUTATA), Dominik Chorąży (Woodica)

Bramkarzem kolejki wybraliśmy Jana Żarnowskiego, który nie wpuścił żadnej bramki w meczu z Golden Street. Rywale nacierali, dużo strzelali, ale młody bramkarz drużyny z Krzeszowa stanowił zaporę nie do przejścia. Bliski nominacji był też bramkarz Legionu – Witold Uja, który również zaprezentował się doskonale w meczu z Wodpolem. Na miejsce w tym zacnym gronie zasługuje Jarosław Bielarz, motor napędowy swojej drużyny. Dominik Kachel strzelił pięć efektownych goli dla HUTATY. Dominik Chorąży popisał się takim samym wyczynem. "Piątkę" dopełnia Arkadiusz Piątek, najskuteczniejszy zawodnik meczu "The Dreamers" - BCS Zawoja.

Strzelcy

Liga amatorska:
10 - Dariusz Giertuga (Bad Boys)
9 – Dominik Chorąży (Woodica), Piotr Górny (KSG Legion)
8 - Tomasz Kaczmarczyk (Relax Białka)
7 - Mateusz Bienias (Bad Boys)
6 - Jakub Stanek (Granda)

Liga PRO:

8 - Michał Puzik (Nie z całej pety), Dominik Kachel (HUTATA)
7 - Marcin Antosiak (BCS Zawoja), Kamil Ponikwia (HUTATA), Patryk Bala (KS Bystra)
6 – Michał Gruca (Nie z całej pety), Arkadiusz Piątek (The Dreamers)
5 - Dawid Turek (Świt Osielec), Robert Sumera (Golden Street), Igor Kulka (KS Bystra)

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama