To nie pożar, nie ćwiczenia i nie alarm – choć na szlakach Królowej Beskidów nie brakuje dziś mundurów i ciężkiego ekwipunku. Od rana na Babiej Górze trwa V edycja ogólnopolskiej akcji „998 na szczyt”, w ramach której 998 strażaków w pełnym umundurowaniu wyruszyło na szczyt, by promować dawstwo szpiku i ideę ratowania osób chorych na nowotwory krwi.
To wydarzenie o niezwykłym charakterze – strażacy pokonują trasę w pełnym rynsztunku, który waży około 20 kg. Wcześniej zdobyli już Rysy, Świnicę, Śnieżkę i Giewont – dziś przyszła pora na Diablak. Jak podkreślają organizatorzy, każda edycja to hołd i wyraz solidarności z osobami, które codziennie toczą walkę o życie, czekając na swojego „genetycznego bliźniaka”.
Informacja o tegorocznej edycji pojawiła się m.in. na popularnej grupie Tatromaniacy, gdzie spotkała się z ogromnym odzewem. Autorka jednego z postów, Wioletta Guzik, trafnie zauważyła - „Akurat 998 uczestników… to nie przypadek – numer alarmowy straży pożarnej oczywiście.”
Wśród internautów nie brakowało wzruszających komentarzy. Jeden z nich podsumowuje ducha wydarzenia w prostych, ale mocnych słowach - „998 strażaków, którzy idą na szczyt w pełnym umundurowaniu, pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, gdy w sercu płonie pasja, odwaga i chęć niesienia pomocy. To nie tylko wspinaczka – to symbol siły, jedności i poświęcenia.”
Zgłoszenia do udziału w akcji rozeszły się w zaledwie 24 minuty! To najlepiej pokazuje, jak silna jest mobilizacja i jak wielką wartość społeczną ma ta inicjatywa.
Dziś, 5 lipca, strażaków można spotkać niemal na wszystkich babiogórskich szlakach. Choć widok setek mundurowych może budzić skojarzenia z akcją ratowniczą, to tylko – i aż – rekreacyjna wspinaczka z głębokim przesłaniem. Nie brakuje rozmów z turystami, zdjęć i uśmiechów – a przede wszystkim ogromnej dawki empatii.
Organizatorzy przypominają, że każdy może dołączyć do idei „998 na szczyt”, rejestrując się jako potencjalny dawca szpiku w bazie DKMS – to prosty gest, który może uratować życie drugiemu człowiekowi.
Babia Góra dziś wyjątkowo tętni życiem i solidarnością. Strażacy kolejny raz pokazali, że ich służba nie kończy się na gaszeniu pożarów – potrafią także rozniecać nadzieję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze