Reklama


24. rocznica zamachu na WTC. Historia Polaka, który uratował innych z windy śmierci (zdjęcia)

11/09/2025 10:15

11 września 2001 roku terroryści z organizacji Al-Kaida porwali w Stanach Zjednoczonych cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku, trzeci rozbił się o budynek Pentagonu w Waszyngtonie, a czwarty – dzięki heroicznej postawie pasażerów – spadł na pole w Pensylwanii, zanim zdołał dotrzeć do swojego prawdopodobnego celu – Kapitolu USA.

W wyniku tych brutalnych zamachów zginęło blisko trzy tysiące osób, większość wskutek pożarów i zawalenia się wież WTC. Wśród ofiar znajdowało się również sześciu obywateli Polski.

Reklama

W 24. rocznicę tych tragicznych wydarzeń przypominamy jedną z niesamowitych historii ocalenia, która rozegrała się w północnej wieży WTC. Bohaterem był Jan Demczur – polski pracownik myjący okna, który dzięki swojej odwadze i zimnej krwi uratował życie sobie i współpasażerom, gdy po uderzeniu samolotu utknęli razem w windzie.

Tego poranka, jak zwykle, wykonywał swoje obowiązki. Wsiadł do windy na 44. piętrze północnej wieży (North Tower), niosąc wiadro i ściągaczkę do szyb. Zanim zdążył dotrzeć na wyznaczone piętro, w wieżę uderzył porwany przez terrorystów samolot rejsowy American Airlines – Lot 11.

Reklama

Demczur został uwięziony w windzie z pięcioma innymi osobami, mniej więcej na 50. piętrze. Dym zaczął wdzierać się do kabiny. W panice pasażerowie zdołali otworzyć drzwi windy, ale zamiast korytarza zobaczyli jedynie ścianę z płyt gipsowo-kartonowych.

Nie poddali się. Na zmianę zaczęli używać ściągaczki Demczura, by przebić się przez ścianę i wydostać na zewnątrz. W pewnym momencie ostrze narzędzia wypadło i spadło w szyb windy, pozostawiając im jedynie metalowy uchwyt. Mimo to kontynuowali desperacką próbę przebicia się na drugą stronę.

Reklama

Po długiej i wyczerpującej walce udało im się stworzyć otwór wystarczająco duży, by się przez niego przecisnąć. Wyszli z pułapki i ruszyli schodami w dół, starając się uciec z płonącego wieżowca.

W trakcie ewakuacji usłyszeli potężny huk – to właśnie południowa wieża (South Tower) zaczęła się zawalać. Demczur i jego towarzysze zdołali opuścić północną wieżę zaledwie kilka chwil przed jej zawaleniem się.

Dziś jego bohaterstwo jest upamiętnione w Muzeum 11 Września w Nowym Jorku, gdzie w specjalnej gablocie można zobaczyć metalowy uchwyt od ściągaczki, który posłużył jako narzędzie walki o życie. To milczący symbol odwagi, determinacji i człowieczeństwa, które przetrwały nawet w obliczu największej tragedii XXI wieku.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/09/2025 10:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama