Reklama


Szokujące sceny na Diablaku. Morsowali... nago

09/12/2025 21:36

Turyści, którzy w ostatni weekend zdobywali Diablak, najwyższy szczyt Babiej Góry, przeżyli coś, czego absolutnie się nie spodziewali. Na samym wierzchołku, w miejscu znanym z potężnego wiatru i wyjątkowo niskich temperatur, stanęli… prawie nadzy mężczyźni. I to dosłownie — jak relacjonuje świadek, mieli na sobie wyłącznie buty oraz skarpetki.

Zdjęcie, które trafiło do redakcji Wadowice24.pl, pokazuje panów pozujących „w pełnej krasie”, zupełnie jakby ekstremalna aura była tylko dodatkiem do nietypowej sesji. Dlaczego to zrobili? Czy był to zakład, spontaniczny wybryk czy może sposób na dziwaczne hartowanie ducha — pozostaje tajemnicą. Jedno jest pewne: świadkowie byli zszokowani.

GOPR nie ma wątpliwości: skrajna lekkomyślność

Ratownicy GOPR reagują stanowczo. Podkreślają, że Babia Góra o tej porze roku potrafi być szczególnie niebezpieczna. Choć w dolinach wiosna w pełni, na szlakach zalega wciąż spora warstwa topniejącego śniegu. To oznacza śliskie, nieprzewidywalne podłoże, a na samym szczycie — lodowaty wiatr i temperatury odczuwalne znacznie poniżej zera.

Reklama

W takich warunkach wychłodzenie organizmu może nastąpić błyskawicznie. Spacer „na golasa” po Diablaku nie ma nic wspólnego z morsowaniem w kontrolowanych warunkach. To po prostu igranie z poważnym zagrożeniem dla zdrowia i życia.

W góry tylko dobrze przygotowani

Eksperci jednogłośnie przypominają, że odpowiedni ubiór to absolutny fundament bezpieczeństwa w górach. Sprawdza się tu klasyczna zasada ubierania „na cebulkę”: bielizna termoaktywna, warstwa izolacyjna oraz zewnętrzna ochrona przed wiatrem i deszczem. Do tego obowiązkowo solidne buty trekkingowe, ciepłe skarpety, rękawiczki, czapka i komin. Bez tego Babia Góra szybko udowodni, kto tu rządzi.

Reklama

Królowa Beskidów nie wybacza braku rozsądku

Babia Góra od lat uchodzi za kapryśną, wymagającą i pełną niespodzianek. Jej majestat przyciąga, ale jednocześnie wymaga pokory. Występ „morsów” na Diablaku może budzić śmiech, ale tak naprawdę jest ponurą przestrogą. GOPR nie ukrywa, że przy takiej nonszalancji kolejne wezwania ratunkowe to jedynie kwestia czasu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości