Zakończyła się tegoroczna edycja charytatywnego rajdu Złombol 2025 pod hasłem „The Transcontinental Black Sea”. Meta w tureckim Giresun została osiągnięta – i to przez wszystkie załogi z powiatu suskiego: NitoZłomki z Suchej Beskidzkiej, ekipę Dwójka CARO ze Skawicy, Szczurek w kanale z Zawoi, Żuczek Sidzina Team z Sidziny, Čzeski Film z Makowa Podhalańskiego i ekipę Sami swoi z Grzechyni
Dla Agnieszki i Marcina Szuberów z teamu Dwójka CARO był to już trzeci Złombol z rzędu – po Portugalii i Norwegii przyszedł czas na upalną Turcję. Ich niezawodny polonez caro, mimo braku klimatyzacji, kolejny raz dał radę. – Liczy się przygoda i pomoc dzieciakom – podkreślali przed startem. Teraz mogą z dumą powiedzieć: misja zakończona sukcesem!
Z kolei Sylwia i Łukasz Nitoniowie, debiutujący w rajdzie jako NitoZłomki, spełnili swoje marzenie i zrealizowali urodzinowy plan w wyjątkowym stylu. Po długich przygotowaniach, zakupie auta w Rzeszowie i zbiórce środków na Siepomaga, zdołali pokonać całą trasę i dotrzeć do mety – z wielkimi emocjami i jeszcze większym zaangażowaniem w pomoc dzieciom z domów dziecka.
Na mecie rajdu pojawił się także zespół Szczurek w kanale Złombol Team, który swoją wyprawę odbył... żukiem! To nie była ich pierwsza przygoda tego typu – zespół ma już doświadczenie, ale i tym razem intensywnie przygotował się do startu. Ich klasyczny żuk nie zawiódł – po raz kolejny dzielnie pokonał tysiące kilometrów i zameldował się na mecie razem z innymi rajdowymi weteranami.
Kolejną ekipą, która dotarła do mety, był Żuczek Sidzina Team z Sidziny, którzy również do Turcji dojechali czerwonym żukiem. Pokonali całą trasę z determinacją, udowadniając, że klasyczne maszyny wciąż mają moc – zwłaszcza gdy jadą w tak szczytnym celu.
Na mecie zameldowali się także Sami Swoi – rodzinna załoga z numerem startowym 609, w składzie: Milena, Monika, Tomasz i Natanek. W tym roku postanowili dołączyć do rajdu Złombol i przejechać całą trasę aż do tureckiego Giresun... również polonezem caro! Udowodnili, że zgrana rodzina, dobre chęci i solidna maszyna to przepis na sukces.
Trzeci biały żuk również dotarł do mety – tym razem należał do ekipy Čzeski Film z Makowa Podhalańskiego. Ich biały żuk, mimo upału, długiej trasy i licznych kilometrów na karku, dzielnie pokonał całą drogę do tureckiego Giresun, meldując się na mecie razem z pozostałymi ekipami z powiatu suskiego.
Ekipy przypominają, że wszystkie środki zebrane w ramach Złombolu trafiają w 100% na cele charytatywne – głównie na wycieczki i prezenty dla dzieci z placówek opiekuńczo-wychowawczych.
Załogi dziękują wszystkim darczyńcom, sponsorom i kibicom za wsparcie – to dzięki Wam te kilometry miały sens!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze