„Dość przemocy pseudo medyków” - takim zdaniem kończy się emocjonalny wpis jednego z pacjentów, który chciał skorzystać z porady lekarzy z Zembrzyc. Zapowiada złożenie skargi na tamtejszy ośrodek zdrowia. Jego kierownik jednak odpiera zarzuty i przedstawia inna wersje wydarzeń.
W internetowej sieci pojawił się niepokojący wpis na temat standardów, jakie mają być świadczone w Gminnym Zakładzie opieki Zdrowotnej w Zembrzycach.
- W Ośrodku Zdrowia w Zembrzycach kierowniczka odmówiła mi teleporady medycznej. Oświadczyła, że może mnie skierować na test zamiast wysłuchać co mi dolega i pomoc lekami. Wcześniej przeszedłem nieprzyjemną rozmowę z panią w rejestracji, która wyciągała do jakiejś ankietę informacje o moich chorobach. Oświadczyłem jej, że mogę o moich dolegliwościach rozmawiać tylko z lekarzem, bo jego obowiązuje tajemnica. Więc w końcu dotarłem do lekarza, który w obecności pozostałego personelu poinformował co mi może zrobić, czyli skierować na test, powtarzając że mam gorączkę i dopowiadając dodatkowe objawy, których nie miałem. Rozmowa była bardzo nie przyjemna, a po udzieleniu ostrzeżenia, że zostanę skierowany na test, kierowniczka rzuciła słuchawką – opisuje pacjent.
Jak dodał we wpisie, przygotował już skargę Rzecznika Praw Pacjenta i pismo do ośrodka zdrowia z informacją jakie złamali przepisy i co im za to grozi.
- Dość przemocy pseudo medyków – skwitował.
Tymczasem według kierownika GZOZ w Zembrzycach, sytuacja wyglądała zgoła inaczej.
- Po pierwsze, całkowicie nieprawdziwe jest twierdzenie, że złamaliśmy jakiekolwiek przepisy lub zarządzenia, w szczególności Ministra Zdrowia lub specjalisty krajowego w dziedzinie medycyny rodzinnej. Wręcz przeciwnie – to one nakazują pielęgniarce rejestrującej zebranie wywiadu epidemicznego aby mogła wpisać pacjenta do systemu elektronicznego - bez tego nie ma możliwości rejestracji pacjenta. Przepisy te są uzasadnione obecną sytuacją epidemiologiczną i koniecznością chronienia innych pacjentów przed kontaktem z osobą zakażoną wirusem Sars-Cov-2. Niestety, pomimo takiego wytłumaczenia, pan nie chciał podać danych do wywiadu, zwracając się przy tym obelżywie do osoby, która próbowała wywiad przeprowadzić i zarejestrować pacjenta – opisuje Janusz Lenartowicz.
Podkreśla także, że każdego pracownika zatrudnionego w ośrodku obowiązuje tajemnica – w szczególności zobowiązanie do ścisłego zachowania poufności podpisują oni przy przyjęciu do pracy.
- Przede wszystkim zgodnie z przepisami prawa nie tylko lekarz, ale również pielęgniarka jest obowiązana do zachowania w tajemnicy informacji związanych z pacjentem, uzyskanych w związku z wykonywaniem zawodu. Jest to zresztą oczywiste dla wszystkich pozostałych pacjentów, którzy rejestrują się w naszym ośrodku a przeciwne twierdzenia dzwoniącego pana, że tylko lekarz jest zobowiązany do zachowania tajemnicy, są oczywiście błędne. Angażowanie lekarzy w proces rejestracji pacjentów kosztem ich działalności medycznej byłoby ze szkodą dla pacjentów – podkreśla kierownik GZOZ. - Wobec jednak agresywnego zachowania pana, pielęgniarka, która nie mogła się z nim porozumieć i była wyzywana, w sposób, który doprowadził ją do płaczu…, przekazała słuchawkę lekarzowi, który – zgodnie z przepisami - zaczął zbierać wywiad, a więc pytał o gorączkę, osłabienie i pozostałe dane konieczne do wywiadu epidemiologicznego. Informacje zebrane od dzwoniącego widniejące w systemie nakazywały zgodnie z procedurą ministerstwa i specjalisty krajowego skierować tego pacjenta na test Covid 19. W momencie, w którym lekarz zaproponował wysłanie na ten test, pan w bardzo nieprzyjemny sposób to skomentował, co potwierdzają relacje dwóch świadków, i zerwał rozmowę – wyjaśnia.
Dlatego, według Lenartowicza, „całkowicie nieprawdziwe jest zatem twierdzenie, że odmówiono mu konsultacji telefonicznej, ponieważ wobec zerwania przez Pana połączenia telefonicznego jej udzielenie było po prostu niemożliwe”.
- Należy podkreślić, że nie chcemy narażać pacjentów, którzy przychodzą do ośrodka na przykład do pobrania krwi oraz inne badania (a są to często osoby starsze i schorowane) na kontakt z osobami, które nie chcą dostosować się do obowiązujących przepisów. Zwłaszcza, że nie są to skomplikowane kwestie i 99 procent pacjentów bez najmniejszego problemu stosuje się do nich – podkreśla kierownik.
I przypomina, że przez ostatnie prawie dwa lata personel GZOZ pracuje ponad standardowe godziny pracy, w stanie zagrożenia epidemiologicznego narażając swoje życie i zdrowie, poświęcając życie prywatne. Połowa personelu jest już na emeryturze, a pomimo to dalej chcą pracować dla dobra pacjentów.
- Niestety takie agresywne ataki powodują, że chcą się zwolnić z pracy i jako kierownik ośrodka niedługo mogę zmierzyć się z problemem braku personelu. Dlatego jest nam bardzo przykro, czytając takie nieprawdziwe i krzywdzące wpisy pacjenta, który nie dbając o zdrowie nasze i innych nie chce zastosować się do obowiązujących i prostych procedur – zaznaczył Lenartowicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.mnie tam kilka razy pomogli za co dziękuję
No dziwią mnie słowa tego pacjenta w czasach jakie mamy…. Ja nie mam żadnych problemów z Paniami Ośrodka owszem ankieta za każdym razem przed poradami co nie jest niczym nadzwyczajnym pomiar temperatury czy dezynfekcja rąk. Zawsze załatwiam jeśli coś mi dolega czy potrzebuje kontynuacji leków. Dziękuje zatem lekarzom i pielęgniarkom. Jestem z nimi
To wszystko zależy do której lekarki się idzie Do Pani Lenartowicz szkoda iść zaraz kieruje na testy , Do Pani Wilak Ok kompetentna Pielęgniarki zależy jak się trafi ogólnie jednak częściej patrzą z podbyka Jakis OBSLUGI do poprawy
Trzeba zacząć chodzić prywatnie, ponieważ na NFZ tak się właśnie zachwouja lekarze i personel. Brak słów.
Ten ośrodek to porażka najważniejszy test bez względu na to na co się choruje,a jak pani z panem na urlopie to jedna lekarka na całą gminę
powinni szczepić wszystkich i testować wszystkich bo ta pandemia się nigdy nie skończy się,tak jak prezes chciał
Z tekstu wynika że nie byłoby chętnych osób na stanowisko pielęgniarek do Ośrodka Zdrowia ? Wątpię. Jest masa młodych pielęgniarek które chętnie przyjmą posadę. Do tego praca w Ośrodku Zdrowia w porównaniu z pracą w Szpitalu to pikuś. Co do samego oburzonego pacjenta to jest to dla mnie śmieszne. Pan miał gorączkę więc to chyba logiczne w obecnych czasach że zostanie skierowany na test....
No pewnie. Logiczne. Dzwonię i mówię, że mam gorączkę... No to cyk, na test i już wizyta zapłacone przez nfz. Nawet nie porozmawiam z pacjentem? No nie, bo może mieć covid, to ją zarazi... Takie te teleporady.
W ośrodkach zdrowia w Zembrzycach i Śleszowicach przestali leczyć pacjentów na początku pandemi i tak działają sobie do tej pory. Udzielają tylko teleporady a to nie jest leczenie. W wyjątkowych sytuacjach przyjmują pacjenta do ośrodka zdrowia. Tam nawet dziecko mają problem zbadać. Przykre to jest ale właśnie w taki sposób robi się statystyki śmiertelności covidowe. Wszystko zgodnie z wytycznymi jak to pięknie Pan kierownik powiedział.
W ośrodkach zdrowia w Zembrzycach i Śleszowicach przestali leczyć pacjentów na początku pandemi i tak działają sobie do tej pory. Udzielają tylko teleporady a to nie jest leczenie. W wyjątkowych sytuacjach przyjmują pacjenta do ośrodka zdrowia. Tam nawet dziecko mają problem zbadać. Przykre to jest ale właśnie w taki sposób robi się statystyki śmiertelności covidowe. Wszystko zgodnie z wytycznymi jak to pięknie Pan kierownik powiedział.
Tajemnica lekarska obowiązuje również pielęgniarki? To dlaczego pielęgniarka z Marcówki, po skuerowaniu na wymaz (znajomej osoby) potrafiła obdzwonić pół Marcówki, ostrzegając że znana osoba ma na pewno covid. Najgorszy osrodek w całym powiecie. Ba w całym województwie. W każdym innym lekarze normalnie przyjmują w ośrodku, tylko nie w Zembrzycach. Mam nadzieję że ktoś się tym zajmie zanim dojdzie do tragedi..
Drogie panie pracujące EMERYTKI z całym szacunkiem ale idźcie już na zasłużony odpoczynek ,gdybyście pracowały w szpitalach to odliczały byście dni żeby odejść. W przychodni ciepła posadka, więc można siedzieć/dla dobra pacjentów jak twierdzicie????/ Zróbcie miejsce młodym ,którym się jeszcze chce pracować.
Racja, jestem za !!!! na emerytury
Wymienić cały personel ,lekarz w sleszowicach ma przyjmować do 15 a o 12.30 już go nie ma
W zembrzycach jest podobnie :)
Korzystałam z ośrodka w Zembrzycach i jakos Pani Doktor Willakowa jak dzwonila to pytała czy nie chce przyjechać z soba czy z dziećmi, męża tez przyjęła. Ile razy dzwoniłam byl przeprowadzany wywiad epidemiologiczny i jakos mi to nie przeszkadzało, czas jest jaki jest wiec szanujmy się
Wszystkie osoby ,którym kazano zrobic test w osrodku w zembrzycach musialy byc nieszczepione!!!!!!!! Co są ponad prawem przychodza zarazają i w dup.....wszystkich maja i ...Larum grają ????????????????
Niestety tak nie jest . Osoby zastrzepione też są kierowane na testy. I też mają covid i kwarantanne . Proszę sie doinformować.
Szczepieni czy nie, to bez różnicy. Lekarze podejmując się pracy do czegoś się zobowiązują, za wszelka cenę ratować życie. Niestety niektórzy zapominają sens tego zdania i faktycznie tylko za cenę (opłatę) leczą. Po co się szczepili, by dalej się izolować? Znam wielu lekarzy którzy normalnie podchodzą do pandemi, z dystansem do sztucznego napędzania problemu. Po to każdy opłaca składki, by mieć równy dostęp do leczenia gdy potrzebuje.
wypowiedział się ten co największe składki płaci he he he
Co niektórzy chyba nie wiedzą co piszą, zobaczcie co dzieje sie w Makowie czy w Suchej w przychodni ile czeka sie na wizytę, a jak dlugo na recepte.... Dlatego ja przeniosłam się do przychodni do Zembrzyc, jestem bardzo zadowolona i złego słowa nie powiem, mimo że mam dalej i muszę dojechać....Dziękuję za opiekę
Po pierwsze bardzo chciałabym mieć takiego szefa , który broni swoje pielęgniarki , po drugie cieszcie się że pracują stare pielęgniarki bo młode to zobaczycie co potrafią a poza tym jest to chyba jedyny ośrodek zdrowia w powiecie suskim gdzie nie czeka się na wizytę 5 dni nich wam powiedzą to pacjenci korzystający z przychodni w Suchej czy Makowie to oni muszą korzystać z opieki całodobowej czy soru
Jeżeli chodzi o ośrodek w Zembrzycach, to faktycznie można powiedzieć wiele dobrego... Na temat Pani Willak. Jest ona jednym z bardziej, jeżeli nie najbardziej kompetentnych i chcących udzielać pomocy lekarzem ogólnym. Zawsze wysłucha pacjenta i jeżeli miałem wątpliwości lub pytania, to wytłumaczyła jasno i przystępnie. Nigdy nie zobaczyłem drwiącego uśmieszku, czy traktowania pacjenta w sposób " nie znasz się, siedź cicho - to ja tu jestem lekarzem". Pozostali, no cóż.... Powinni się od niej uczyć. Jeżeli ta Pani odejdzie z Zembrzyc, to razem z nią część pacjentów.
Powie mi ktoś od kiedy kajaki na jeziorze można wypożyczać ?
Podobno w pandemii nieczynna jest wypożyczalnia na jeziorze
No ale że Dudka nie wzięli na mundial????
Wie ktoś czy zakopianka jest przejezdna?
ciekawe czy będzie wojna rosja ukraina?czy wkroczą do Polski?
Pani Lenartowicz ma malo chetnych pacjentow bo podbiera kolezance karty na wlasne slepia widzialem , ciezko sobie powiedziec ze czas juz odejsc ? .Mialem okazje sie "leczyc" u tej kobiety przepisywala jedynie lekarstwa zadnych badan a choroba postepowala , dobrze ze mamy pania Willak , tamtej pani musialem po dziekowac. Mowimy o tajemnicy lekarskiej p ani Lenart teleporad udziela przy otwartym gabinecie wiec wszystko ladnie slychac w poczekalni :) ."biedna" ta resztka pacjentow pani L. - A panie pielegniarki ? Fakt lubia spod byka zerkac ale nie jest zle ,szkoda ze momentami robia (nie wszystkie) wszystko zeby dup y lekarzowi nie zawracac.Zycze Wszystkim zdrowia !
Dla pewnych osob zmiana zawodu powinna byc przymusowa.
stefek to rafał jedna i ta sama osoba podobne błędy
Gosciu chyba ci sie cos pomerdalo - idz do lekarza .
Pan Lenartowicz ham i gbur z wyglądu zabójcy. Pani L żona Pana kierownika nie chce jej się badać wypisywać skierowań do specjalistów traktuje pacjenta lekceważąco jak gorszy sort. Tragedia. Obluda
Wprowadzony system godzinowy umawiania pacjentów to porażka, zależy od humoru pań pielegniarek, jednych się wyrzuca, żeby przyszli następnego dnia, innych przyjmuje pomiędzy pacjentami tego dnia gdy ponoć miejsc już nie ma.
mnie tam kilka razy pomogli za co dziękuję
No dziwią mnie słowa tego pacjenta w czasach jakie mamy…. Ja nie mam żadnych problemów z Paniami Ośrodka owszem ankieta za każdym razem przed poradami co nie jest niczym nadzwyczajnym pomiar temperatury czy dezynfekcja rąk. Zawsze załatwiam jeśli coś mi dolega czy potrzebuje kontynuacji leków. Dziękuje zatem lekarzom i pielęgniarkom. Jestem z nimi
To wszystko zależy do której lekarki się idzie Do Pani Lenartowicz szkoda iść zaraz kieruje na testy , Do Pani Wilak Ok kompetentna Pielęgniarki zależy jak się trafi ogólnie jednak częściej patrzą z podbyka Jakis OBSLUGI do poprawy