Wieczorem nad Zawoją Mosornym pojawił się czerwony kur. Strażacy popędzili gasić pożar drewnianego domu.
Ogniem objęte było poddasze i dach. I to właśnie poddasze ucierpiało najbardziej, a w zasadzie spłonęło doszczętnie. Kilkudziesięciu strażaków robiło, co w ich mocy, ale ogień był trudny do opanowania. Strawił także częściowo dach. Straty będą zatem ogromne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze