Strażacy z Bystrej Podhalańskiej zostali dziś po południu postawieni na równe nogi. W ich remizie zawyła syrena. Wyjazd do pożaru zakończył się finalnie nie jedną, a dwoma interwencjami. Obie miały ten sam charakter.
Kwadrans po 16.00 druhowie z OSP Bystra Podhalańska zostali zadysponowani do pożaru sadzy w przewodzie kominowym, do jakiego doszło w jednym z budynków mieszkalnych na terenie tej miejscowości. Akcja przebiegała sprawnie, ale nie oznaczała końca działań.
Gdy druhowie zbierali sprzęt zostali skierowani pod kolejny adres. I tym razem musieli zająć się ugaszaniem pożaru sadzy w przewodzie kominowym.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Komin trzeba wymiatać minimum dwa razy do roku! W Bystrej niestety kominiarz nie chodzi z usługą jak w innych miejscowościach dwa razy do roku - nie wiem czym to jest spowodowane?.
Komin trzeba wymiatać minimum dwa razy do roku! W Bystrej niestety kominiarz nie chodzi z usługą jak w innych miejscowościach dwa razy do roku - nie wiem czym to jest spowodowane?.