To kolejny, ważny wątek w sprawie obecności wilków w rejonie Lachowic i gminy Stryszawa. Jak ustaliła redakcja, w minionym tygodniu do Babiogórskiego Parku Narodowego przewieziono martwego wilka, znalezionego na terenie Leśnictwa Lachowice. Informację o zdarzeniu przekazało Nadleśnictwo Sucha, które zwróciło się do Parku z prośbą o przyjęcie zwierzęcia i wykorzystanie go w działalności edukacyjnej.
Sprawa ta stanowi bezpośrednią kontynuację doniesień opisywanych wcześniej na łamach Sucha24, gdy mieszkańcy Lachowic informowali o obserwacji wilków w pobliżu zabudowań. Tamte relacje dotyczyły obecności żywych osobników. Tym razem mamy do czynienia z potwierdzonym przypadkiem śmierci młodego wilka na terenie gminy Stryszawa.
Jak poinformował Tomasz Pasierbek, dyrektor Babiogórskiego Parku Narodowego, zwierzę było osobnikiem młodym, pochodzącym z tegorocznego miotu.
- Na początku grudnia otrzymaliśmy z Nadleśnictwa Sucha informację o znalezionym w Leśnictwie Lachowice martwym wilku wraz z prośbą o jego przyjęcie i wykorzystanie w działalności edukacyjnej. Wilk został zabrany przez pracowników Parku, pobrano z niego próby, które zostaną przekazane pani prof. Sabinie Pierużek-Nowak z Uniwersytetu Warszawskiego i Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” w celu wykonania niezbędnych analiz - przekazał dyrektor BPN.
Jak zaznacza, przyczyna śmierci zwierzęcia nie jest na razie znana. To właśnie dlatego pobrane próbki trafią do specjalistów zajmujących się badaniami wilków w skali ogólnopolskiej.
Babiogórski Park Narodowy niezwłocznie poinformował o sprawie Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, a równolegle wszczęto procedurę uzyskania zgody na przetrzymywanie zwierzęcia.
- Wystąpiliśmy też niezwłocznie do RDOŚ z informacją o znalezieniu martwego wilka. Skóra i szkielet zostaną wykorzystane przez Park na wystawie stałej - dodaje Tomasz Pasierbek.
Dzięki temu zwierzę, mimo swojej śmierci, posłuży celom edukacyjnym i pomoże przybliżyć odwiedzającym Babiogórski Park Narodowy wiedzę o wilkach - gatunku objętym w Polsce ścisłą ochroną.
Fakt znalezienia martwego wilka na terenie gminy Stryszawa potwierdza, że drapieżniki te realnie funkcjonują w lasach powiatu suskiego, a nie są jedynie epizodycznymi „gośćmi” przechodzącymi przez region. Choć wcześniejsze obserwacje dotyczyły żywych osobników widywanych w pobliżu zabudowań, obecne zdarzenie dostarcza materialnego dowodu ich obecności.
Specjaliści podkreślają, że młode wilki (zwłaszcza te z tegorocznych miotów) są najbardziej narażone na śmierć w wyniku chorób, wypadków komunikacyjnych lub konfliktów z innymi drapieżnikami. Na obecnym etapie nie ma jednak informacji, które wskazywałyby na udział człowieka w śmierci zwierzęcia.
Leśnicy i przyrodnicy apelują, by informacje o wilkach traktować ze spokojem i bez niepotrzebnej sensacji. Wilki z reguły unikają kontaktu z ludźmi, a ich obecność w regionie jest elementem naturalnego powrotu tego gatunku w Karpaty.
Sprawa martwego wilka z Lachowic będzie teraz przedmiotem analiz naukowych. Ich wyniki mogą przynieść odpowiedzi na pytania dotyczące kondycji populacji wilków w rejonie Babiej Góry i gminy Stryszawa oraz pomóc lepiej zrozumieć, jak te zwierzęta funkcjonują w bezpośrednim sąsiedztwie człowieka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze