Późnym wieczorem czerwony kur pojawił się nad Sidziną, a konkretnie nad rolą Chorążowa. Zawyły syren strażackie. W płomieniach stanęła stodoła, ale ogień zdołał się rozprzestrzenić.
Pełna siana stodoła zapłonęła niczym zapałka. Strażacy starali się opanować sytuację tak szybko jak to możliwe, ale ogień zdołał jednak wedrzeć się do budynku mieszkalnego. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że zajął tylko poddasze. Resztę stojącego w zwartej zabudowie domu udało się obronić. Stodoła jednak spłonęła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze