W niedzielny poranek zainaugurowano jesienną edycję Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego w piłce nożnej. Nie wypadła ona okazale, gdyż zdołano rozegrać zaledwie półtora z pięciu zaplanowanych spotkań!
W pierwszym spotkaniu nie tylko kolejki, ale i całego sezonu, debiutująca w rozgrywkach ekipa Thunder Team z Zawoi mierzyła się z suską Golden Street. Drużyna spod Babiej Góry walczyła dzielnie, starała się i momentami jej gra wyglądała całkiem nieźle. Jednak przyszło jej zapłacić frycowe, gdyż suszanie bezlitośnie karcili za każdy popełniony błąd. W efekcie spotkanie zakończyło się wynikiem 14:1.
O 9.00 na boisko wybiegli piłkarze kurowskiego Montera i białczańskiego Relaxu, a nad Suchą Beskidzką nadciągały coraz ciemniejsze chmury. Na przekór wszystkiemu zdążono rozegrać pierwszą połowę oraz kilka minut drugiej. Wówczas lunęło na całego i sztuczna murawa utonęła w wodzie, która momentami sięgała kostek. W tej sytuacji zdecydowano się przerwać spotkanie, a z uwagi na niekorzystne prognozy pogody, które w sumie nie do końca się sprawdziły zdecydowano się odwołać nie tylko ten mecz, ale i trzy kolejne, przenosząc je na 5 listopada. – Nie wiem co z naszym spotkaniem. W sumie zostało do dogrania 20 minut. Bez sensu przyjeżdżać na 20 minut, więc chyba zagramy od początku. Tym bardziej, że był bezbramkowy remis. O tyle to ciekawe, że wiosną również padł remis, ale wówczas było 7:7 – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze