Reklama


W następnym roku moja kolej! - wywiad z Piotrem Antoszem, laureatem konkursu Google Code In

09/03/2016 06:46

Jedynym Polakiem, który znalazł się na liście laureatów Grand Prize Google Code In jest mieszkaniec Jordanowa, Piotr Antosz. Czym jest Google Code In? To konkurs skierowany do uczniów do 17 roku życia. Polega on na wykonaniu zadań m.in. programowania, badań.

Paulina Bąbol (Sucha24.pl): - Proszę opowiedz mi coś o sobie – ile masz lat, gdzie chodzisz do szkoły, skąd się wzięła pasja do programowania, czym zajmujesz się w wolnym czasie.

Piotr Antosz:  Mam 17 i uczęszczam do 2 klasy Technikum Informatycznego w Rabce‐Zdrój. Moja pasja do programowania i tworzenia nowych rzeczy wzięła się z mojej, chyba wrodzonej, ciekawości i chęci zrozumienia, jak działa otaczający nas świat. W wolnym czasie lubię oglądać filmy, słuchać muzyki oraz spotykać się ze znajomymi jak każdy nastolatek.

Reklama

Google Code – In to konkurs polegający na wykonaniu zadań m.in. programowania, badań czy kontroli jakości, którego jesteś zwycięzcą. Mógłbyś opowiedzieć mi jakie zadania konkretnie wykonałeś, które przyczyniły się do tego, że jako jedyny Polak wygrałeś konkurs Google?

- W Sugar Labs zajmowałem się dosyć szeroką gamą zagadnień, jednak w szczególności skupiłem się na tym, w czym jestem najlepszy ‐ czyli na rozwijaniu stron internetowych, a także poprawianiem błędów w tzw. aktywnościach, czyli aplikacjach edukacyjnych, które działają z systemem Sugar. Google Code‐in nie polega jednak tylko na samej pracy z kodem. Bardzo ważny był udział w społeczności i pomaganie innym uczestnikom, a także koncentracja na jakości wykonywanych zadań, a nie ich ilości.

Reklama

Dlaczego  zdecydowałeś się wziąć udział w konkursie Google?

O konkursie dowiedziałem się od Michała Proszka, który w zeszłym roku również wygrał ten konkurs. Rzadko się zdarza aby z tej samej miejscowości, szczególnie tak małej było tylu Grand Prize Winner’ów (śmiech). Pod koniec GCI 2014 wyjaśnił mi, o co w tym chodzi. Kiedt dowiedziałem się, że wygrał to zażartowałem “W następnym roku moja kolej” i tak się stało (śmiech)! Ale nic nie przychodzi łatwo, bo już wtedy musiałem ciężko wziąć się do nauki. Google Code‐In to konkurs, który trwa 49 dni i w tym czasie pracujemy dla wybranej przez nas organizacji. (Organizacje to istniejące i działające Organizacje Open Source, czyli otwartego oprogramowania - przyp. red.). Mój wybór padł na Sugar Labs. Jest to oprogramowanie dla dzieci dostarczane wraz ze specjalnie stworzonymi do tego laptopami ‐ celem jest rozwój i nauka przez zabawę i poznawanie świata. Codziennie używane jest przez blisko 3 miliony dzieci na całym świecie, głównie w krajach rozwijających się. Ale tak jak wcześniej wspomniałem, nauka zaczęła się dużo wcześniej. Po zakończeniu wcześniejszej edycji Google Code‐In wziąłem się ostro do roboty. Były to godziny nauki programowania, poznawania wnętrza systemu, na którym będę pracował.

Reklama

Sam konkurs kiedy się rozpoczął?

- 7 grudnia i był to jeden z najcięższych momentów. Musieliśmy wykonywać zadania utworzone przez naszą organizacje. Nad pojedynczymi zadaniami często trzeba było spędzić długie godziny a nawet dnie. Wiadomo, że  chodziłem wtedy jeszcze dodatkowo do szkoły (śmiech). Podczas przerw/okienek itp. programowałem również w szkole. Podczas konkursu nie istniało dla mnie w sumie żadne inne życie niż właśnie konkurs. Kiedy wracałem do domu znowu musiałem pracować nad zadaniem, .

Reklama

Chodziłeś w ogóle spać?

- Potrzebowałem bardzo dużo czasu, którego niestety nie miałem. Zasypiałem około godziny 2 nad ranem, następnie pobudka do szkoły o 5.30 i tak każdego dnia. Był to wysiłek nie tylko psychiczny, ale fizyczny. Wiedziałem jednak, że “gra jest warta świeczki”. I była!

W jaki sposób dowiedziałeś się o wygranej w konkursie Google? Byłeś zaskoczony?

- O wynikach dowiedziałem się 8. lutego ze strony internetowej Google’a i maila od organizatorów konkursu. Byłem przede wszystkim bardzo szczęśliwy! Wiedziałem, że mam szansę na wygraną, ale konkurencja była silna, stąd aż do dnia ogłoszenia wyników nie mogłem być niczego pewien.

Reklama

Czy to jest twój pierwszy konkurs w tym kierunku?

- Tak, był to mój pierwszy konkurs programistyczny. Można powiedzieć, że dobrze zacząłem. Jednak, w mojej ocenie, udział w różnego rodzaju zawodach jest ważny, ale przede wszystkim należy się skupić na tym co praktycznie ma się “w głowie”, a nie na uzyskiwaniu rozlicznych tytułów.

Główną wygraną w tym konkursie jest lot do USA. Wiesz już jakie atrakcje będą tam dla Ciebie przewidziane?

- Znam już większość planu na pobyt w USA. Po przylocie do San Francisco i zakwaterowaniu się w hotelu mamy jeden dzień na wypakowanie się i rozeznanie. W niedziele na głównej sali o godzinie 17.00 rozpocznie się uroczysta kolacja, spotkanie z organizatorami Google Code‐In oraz z innymi zwycięzcami. W poniedziałek cały dzień spędzimy w Google Plex, czyli głównej siedzibie Google w Mountain View. Podczas całodniowego pobytu poznamy inżynierów Google’a, będziemy brali udział w prezentacjach najnowszych technologii, które nie są jeszcze upublicznione. Wtorek będzie dniem wycieczkowym po San Francisco, prawdopodobnie odwiedzimy Golden Bridge lub Alcatraz, zrobimy wycieczkę segwayami itp. W środę rano odwiedzamy siedzibę Google w San Francisco, gdzie spotykamy się na śniadaniu z tamtejszymi pracownikami. Tego samego dnia wieczorem wylatujemy do Las Vegas, spędzimy tam dwa dni zwiedzając chodź by Grand Canyon. Po dwóch dniach wylatujemy do Los Angeles, gdzie spędzimy 7 dni odpoczywając.

Reklama

Brzmi świetnie. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z programowaniem, informatyką?

- Informatyką interesuję się, mogę rzec, że od dziecka. Zawsze chciałem wiedzieć “jak to działa”, “dlaczego tak jest” i jak dostosować komputer do swoich potrzeb. Swoje pierwsze strony internetowe stworzyłem w HTML/CSS jeszcze w szkole podstawowej, a w gimnazjum zacząłem uczyć się “poważniejszego” programowania ‐ poznałem języki takie jak: PHP, C++ i Java. Wciągnęło mnie to. Coraz więcej linii kodu, coraz większe projekty… Jestem samoukiem, większość wiedzy czerpię z internetu i różnych zasobów książkowych. Do dzisiaj nieustannie pogłębiam swoje zdolności ‐ aktualnie uczę się framework’a Django ‐opartego na Pythonie, jednym z najciekawszych języków jakie znam.

Reklama

Czy wiążesz swoje życie z informatyką?

Tak, oczywiście ‐ nie widzę dla siebie innej ścieżki kariery. W szczególności, w przyszłości, chciałbym profesjonalnie zajmować się programowaniem.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama