Od kilku miesięcy trwa gruntowna modernizacja linii kolejowej z Suchej Beskidzkiej do Żywca. Wiele wskazuje na to, że w jej ramach przebudowany zostanie newralgiczny fragment drogi powiatowej w Lachowicach, co jeszcze niedawno wcale nie było takie oczywiste!
W górnej części Lachowic droga powiatowa przebiega obecnie pod torami kolejowymi w dość osobliwy sposób. Zaprojektowano ją tak, że pod wiaduktem kolejowym i w jego bezpośrednim sąsiedztwie zakręca ona o 180 stopni, co przy mocno ograniczonej widoczności stanowi duże niebezpieczeństwo dla kierowców i pieszych.
TIR-y, samochody z drewnem, autobusy. Pas drogowy należy do powiatu, nasyp do kolei, nic nie trzeba wykupywać. Okazuje się, że to palący problem mieszkańców Lachowic. Tam nie ma pobocza. Jeżeli nie uda się tego poprawić, to będzie piękna inwestycja, ale kaleka. Tam trzeba dokonać wizji lokalnej, potrzebny jest koordynator tej inwestycji – mówił kilka miesięcy temu Wit Mateusz Sarlej, który od ponad 20 lat zabiegał o modernizację linii kolejowej Sucha Beskidzka – Żywiec.Reklama
Wypowiedź wieloletniego radnego powiatowego i społecznika wynikała z faktu, że w podpisanej 25 czerwca ubiegłego roku z firmą Strabag na modernizację trasy nie ujęto przebudowy feralnego wiaduktu. Jest to o tyle dziwne, że droga powiatowa biegnie tak, że „wystarczy” przekopać nasyp i poprowadzić drogę na wprost.
Na fakt nieujęcia przebudowy drogi w Lachowicach starosta suski Józef Bałos, wójt Stryszawy Rafał Lasek oraz Wit Mateusz Sarlej zwrócili uwagę podczas listopadowego spotkania z wicewojewodą małopolskim Ryszardem Śmiałkiem i dyrektorem Regionu Południowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Mateuszem Wanatem, które miało miejsce w Urzędzie Miasta Sucha Beskidzka.
Mateusz Wanat wyjaśnił, że realizacja takiego przedsięwzięcia wymagałaby uzyskania nowej decyzji środowiskowej, co jest procesem czasochłonnym i tym samym zrewitalizowanie linii do połowy 2026 roku byłoby nierealne i tym samym pozbawiłoby inwestycję źródła finansowania. Podkreślił, że przebudowa, a w zasadzie budowa nowego wiaduktu, w Lachowicach jest możliwa w terminie późniejszym, gdyż istnieją techniczne rozwiązania pozwalające na wykonanie otworu bez konieczności wstrzymywania ruchu pociągów. Jednocześnie zadeklarował pomoc ze strony PKP PLK w realizacji przedsięwzięcia, które -jak zaznaczył- musi zostać zainicjowane przez Powiat Suski, który jest zarządcą drogi. Wicewojewoda Ryszard Śmiałek poinformował, że będzie na ten temat rozmawiał z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Infrastruktury Przemysławem Koperskim.
Samorządowcy z powiatu suskiego nie odpuścili tematu, uznając, że inwestycja musi zostać zrealizowana w ramach modernizacji linii kolejowej, a nie w terminie późniejszym. W efekcie w miniony wtorek doszło w Warszawie do spotkania Józefa Bałosa, Rafała Laska i Ryszarda Śmiałka z Przemysławem Koperskim. Po jego zakończeniu pojawił się spory optymizm.
W wyniku rozmów otrzymaliśmy "zielone światło" do przebudowy drogi powiatowej wraz z wiaduktem. Wiele pracy jeszcze przed nami ale jesteśmy optymistami że uda się po 120 latach przebudować to niefortunne miejsce – mówi Rafał Lasek, wójt Stryszawy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze