Reklama


W jordanowskim „szpitaliku” brakuje lekarzy

02/03/2023 18:39

Temat funkcjonowania tzw. szpitalika w Jordanowie, a w szczególności zabezpieczania w nim nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej był wielokrotnie poruszany na sesjach Rady Powiatu Suskiego. Kilka dni temu wrócił niczym bumerang.

Radny Stanisław Pudo, który podniósł temat zaznaczył, że czyni to po spotkaniu z jordanowską Radą Seniorów, w którym uczestniczył z radną Czesławą Madoń. Poinformował, że jordanowscy seniorzy pożalili się, że w miejscowym „szpitaliku” lekarze co prawda dyżurują, ale zdarzają się dni, że dyżury nie są prowadzone. W tej sytuacji radny Pudo poprosił o wskazanie z jakiego powodu dochodzi do takich sytuacji.

Swoim wystąpieniem Stanisław Pudo wywołał do tablicy Marka Habera, dyrektora Zespołu Opieki Medycznej w Suchej Beskidzkiej, który poza Szpitalem Rejonowym w Suchej Beskidzkiej, Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym w Makowie Podhalańskim prowadzi również opiekę nocną i świąteczną w „Szpitaliku” w Jordanowie. – Staramy się, aby obsada lekarska w Jordanowie była zawsze. Bardzo duży wysiłek wkładamy, aby dopiąć grafik dyżurów. Niestety ilość chętnych, którzy byliby skłonni dyżurować jest niewystarczająca żeby zabezpieczyć wszystkie dni – mówi Marek Haber, dyrektor ZOZ w Suchej Beskidzkiej.

Reklama

W dalszej części wypowiedzi Marek Haber oświadczył, że może tylko powtórzyć, że stara się zrobić wszystko, aby te dyżury były obsadzone. – Czasami zdarza się, że chętnych nie ma. Wtedy zawsze mamy obsadzony dyżur w Suchej, a w Jordanowie zawsze obsadzony przez panie pielęgniarki. W związku z tym jest możliwość uzyskania pomocy w nagłych zachorowaniach w Suchej – omówił sytuację dyrektor ZOZ.

Marek Haber wyjaśnił, że problem z jakim zmaga się suski ZOZ, a przez to jordanowski „szpitalik” nie jest odosobniony i podobne mają szpitale w całym kraju. Stąd pojawiły się pomysły na ich rozwiązanie. Jednym z nich jest nowelizacja programu specjalizacji lekarzy, którzy zdobywają specjalizację z zakresu medycyny rodzinnej, pediatrycznej, czy interny. Zakłada nałożenie na robiących specjalizację obowiązku odbywania określonej ilości dyżurów w ramach opieki nocnej i świątecznej jako formę zdobywania wiedzy i doświadczenia. Inny pomysł przewiduje do zobowiązania do takich dyżurów lekarzy rodzinnych, którzy obecnie pracują od poniedziałku do piątku od 8.00 do 18.00. – Sami nie damy rady – podsumował odpowiedź Marek Haber.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2023-03-02 18:44:38

    To może lekarze z Ukrainy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wacek - niezalogowany 2023-03-02 19:09:40

    Za 300 srebrników przyjmą prywatnie z otwartymi rękami. ZŁODZIEJE I HIENY.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anna - niezalogowany 2023-03-02 20:16:45

    W którym ośrodku zdrowia lekarz rodzinny jest dostępny 10godz dziennie? W każdej wiosce siedzą po 4 godz potem może że 2domoweno ile są i do widzenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama