Temat funkcjonowania tzw. szpitalika w Jordanowie, a w szczególności zabezpieczania w nim nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej był wielokrotnie poruszany na sesjach Rady Powiatu Suskiego. Kilka dni temu wrócił niczym bumerang.
Radny Stanisław Pudo, który podniósł temat zaznaczył, że czyni to po spotkaniu z jordanowską Radą Seniorów, w którym uczestniczył z radną Czesławą Madoń. Poinformował, że jordanowscy seniorzy pożalili się, że w miejscowym „szpitaliku” lekarze co prawda dyżurują, ale zdarzają się dni, że dyżury nie są prowadzone. W tej sytuacji radny Pudo poprosił o wskazanie z jakiego powodu dochodzi do takich sytuacji.
Swoim wystąpieniem Stanisław Pudo wywołał do tablicy Marka Habera, dyrektora Zespołu Opieki Medycznej w Suchej Beskidzkiej, który poza Szpitalem Rejonowym w Suchej Beskidzkiej, Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym w Makowie Podhalańskim prowadzi również opiekę nocną i świąteczną w „Szpitaliku” w Jordanowie. – Staramy się, aby obsada lekarska w Jordanowie była zawsze. Bardzo duży wysiłek wkładamy, aby dopiąć grafik dyżurów. Niestety ilość chętnych, którzy byliby skłonni dyżurować jest niewystarczająca żeby zabezpieczyć wszystkie dni – mówi Marek Haber, dyrektor ZOZ w Suchej Beskidzkiej.
W dalszej części wypowiedzi Marek Haber oświadczył, że może tylko powtórzyć, że stara się zrobić wszystko, aby te dyżury były obsadzone. – Czasami zdarza się, że chętnych nie ma. Wtedy zawsze mamy obsadzony dyżur w Suchej, a w Jordanowie zawsze obsadzony przez panie pielęgniarki. W związku z tym jest możliwość uzyskania pomocy w nagłych zachorowaniach w Suchej – omówił sytuację dyrektor ZOZ.
Marek Haber wyjaśnił, że problem z jakim zmaga się suski ZOZ, a przez to jordanowski „szpitalik” nie jest odosobniony i podobne mają szpitale w całym kraju. Stąd pojawiły się pomysły na ich rozwiązanie. Jednym z nich jest nowelizacja programu specjalizacji lekarzy, którzy zdobywają specjalizację z zakresu medycyny rodzinnej, pediatrycznej, czy interny. Zakłada nałożenie na robiących specjalizację obowiązku odbywania określonej ilości dyżurów w ramach opieki nocnej i świątecznej jako formę zdobywania wiedzy i doświadczenia. Inny pomysł przewiduje do zobowiązania do takich dyżurów lekarzy rodzinnych, którzy obecnie pracują od poniedziałku do piątku od 8.00 do 18.00. – Sami nie damy rady – podsumował odpowiedź Marek Haber.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Za 300 srebrników przyjmą prywatnie z otwartymi rękami. ZŁODZIEJE I HIENY.
W którym ośrodku zdrowia lekarz rodzinny jest dostępny 10godz dziennie? W każdej wiosce siedzą po 4 godz potem może że 2domoweno ile są i do widzenia.
To jest kpina co się w Jordanowie dzieje. Dzwonisz do Suchej żeby się dowiedzieć czy w Jordanowie jest otwarte. Na rozpisce jest lekarz, ale oczywiście jest RODO i nikt nie powie , który. Zajeżdżasz pod Szpitalik w Jordanowie i Pani robi wielkie oczy bo lekarza (godzina 19) nie ma i z tego co jej widomo to nie miało być. Nie byłam jedyną osobą z chorym dzieckiem, która pocałowała klamkę. Kolejny telefon do Suchej , dalej informacja ,że lekarz ma być. Może w końcu ktoś sprawdzi czy ten precedens dotyczy jednego lekarza/lekarki ? Czy przypadkiem osoba nie jest tak ,że osoba wypłatę pobiera za nieobecność? I czemu do Suchej nie jest zgłaszane ,że jednak lekarza nie ma? Ja już swoją oficjalną skargę wysłałam, zachęcam do zrobienia tego samego. Najlepiej opisać w skardze konkretny przypadek z data (może w końcu ktoś ustali kto ponosi za to winę). Może się w końcu za to wezmą jak będzie więcej takich skarg. Ja rozumiem, że są różne sytuacje , ale tutaj to się dzieje nagminnie.
SZANUJ DOKTORKA SWEGO BO NIE BĘDZIE ŻADNEGO... NAWET Z UKRAINY
Czy nie zauważyliście, że dyżur tam pełnią ciągle ci sami lekarze, przyjeżdżają o której chcą,to trwa od dawna,to jak beton nie do zmiany,to oni tam rządzą nie dyrektor,nawet telefon tam nie działa , nie dodzwonisz się od roku , warunki sto razy lepsze niż w Suchej,są nawet dwa łóżka takie szpitalne, nie jak w Suchej jedna kozetka w pomieszczeniu gdzie jest rejestracja,zabiegowka ale nie da się nic zmienić
A w swoim ośrodku zdrowia Pan/Pani bywa??
A co z lekarzami rodzinnymi?? Od 8 do 18 ośrodki zdrowia powinny zapewnić lekarza i GWARANTUJE, że każdy POZ pobiera za to pieniądze. Tymczasem o godzinie 14:00 w POZ pozostaje zazwyczaj tylko rejestratorka. Najczęściej kłamiąc, że lekarz jest na wizytach domowych...co jest zwykłym oszustwem! Nie prowadzą wizyt domowych dla osób niemających możliwości przemieszczania się. Odmawiają wizyt. Bazują na teleporadach, na podstawie których wypisują antybiotyki i leki. Przecież to jest kryminał! Jeśli mówi się, że nie chce skorzystać z teleporady to... proszę jechać na SOR lub wzywać pogotowie. Jeśli chce wykonać badania - proszę jechać na SOR i tam zrobią. To jest plaga nieróbstwa i zrzucania obowiązków na innych. Opieka nocna i świąteczna również leży. W Jordanowie brak obsady. W Suchej młody Bar...ł udający "doktura" odmawia wyjazdów do chorych, tłumacząc że nie ma czym dojechać lub że to trzeba do szpitala. Do mojej przeziebionej matki, której wystarczyłyby zapewne osłuchać i zalecić antybiotyk kazał wzywać karetkę. Innym razem do wymiany cewnika również odmówił wyjazdu. A przyczynę jego odmów poznałam będąc tam osobiście... Chyba opiekując się chorą matką od 7 lat posiadam większą wiedzę i kompetencje od tego teoretyka. A gdy uprzejmie wskazałam mu interakcję między lekami, które wypisał oburzył się jak małe dziecko, poczerwieniał i wyszedł. Może i lepiej...
To może lekarze z Ukrainy?
Za 300 srebrników przyjmą prywatnie z otwartymi rękami. ZŁODZIEJE I HIENY.
W którym ośrodku zdrowia lekarz rodzinny jest dostępny 10godz dziennie? W każdej wiosce siedzą po 4 godz potem może że 2domoweno ile są i do widzenia.