Cóż to był za maraton. Tenisiści stołowi Halniaka grają bez wytchnienia. W piątek rywalizowali w wyjazdowym meczu z Victorią Spytkowice. W niedzielę ważyły się losy Mistrzostw Makowa podczas Turnieju Charytatywnego dla Józia i Kamila, natomiast w poniedziałek przyszedł czas na kolejny ligowy bój, tym razem z Metalką Nowy Targ. No i stało się! Na oczach trenera Fryderyka Warty drużyna z Makowa odniosła pierwsze – od dziewiętnastu lat - zwycięstwo!
PIĄTEK
Piątek był trudny. Wyjazd do Woźnik na mecz z Victorią Spytkowice. Czwarty mecz i - niestety - czwarty przegrany. Drużyna zbiera doświadczenie, ogrywa się w V lidze. Każdy mecz, każdy sparing, każdy trening sprawiają, że robią progres. Kolejny raz bardzo dobre zawody rozegrał Łukasz Rymarczyk, który zdobył jedyne dwa punkty w Spytkowicach. Ponadto udało się kilka razy wygrać losowanie o serwa.
- Jadąc na mecz po cichu liczyliśmy na zwycięstwo. Niestety, graliśmy z bardzo mocnym i doświadczonym zespołem a samo spotkanie ponownie zweryfikowało nasze oczekiwania i pokazało, że jeszcze bardzo dużo pracy musimy włożyć w podszkolenie naszej kadry i podniesienie formy. Ale cieszy mnie to, że każdy zawodnik i każda zawodniczka wyciągnęli z tej lekcji cenne wnioski, dostrzegli swoje słabe strony i z pewnością będą pracowali nad ich poprawą. Tworzymy bardzo zgrany zespół - zarówno przy stole, jak i w szczególności poza nim, zawsze się wspieramy i dopingujemy nawzajem. Jestem przekonany, że to z pewnością zaprocentuje na naszą korzyść w kolejnych naszych meczach – powiedział Łukasz Rymarczyk.Reklama
CHARYTATYWNA NIEDZIELA
W niedzielę w Makowie odbyła się niezwykła impreza. Charytatywny Turniej Wolności dla Józia i Kamila. Podczas imprezy jednym z punktów był turniej tenisa stołowego. W grze indywidualnej zwyciężył Marek Świstek, w deblu duet Piotr Grajny – Andrzej Grajny. Turniej był prowadzony przez Piotra Grajnego, prezesa Stowarzyszenia „Mocni Pomocni”.
- Piękna niezwykła niedziela!!! Ciężko opisać wszystko, ponieważ tak wiele się działo. To wspaniały dzień, gdy praktycznie cała społeczność lokalna skupia się wokół pomagania, dwóm, małym-wielkim wojownikom: Kamilowi i Józiowi. Odnosząc się do zmagań sportowych, to nie ma lepszego połączenia jak Sport i pomaganie. Wtedy na dalszy plan spada wynik rywalizacji, nie ważne - kto wygrał, kto przegrał, tego dnia na najwyższym podium staje każdy, kto zaangażował się w pomoc Kamilowi i Józiowi. Cieszymy się niezmiernie, że my - miłośnicy tenisa stołowego mogliśmy wziąć udział w tym wydarzeniu. Mieliśmy przyjemność spotkać się przy stole tenisowym, w przyjaznej atmosferze i rozegrać turniej singlowy i drużynowy. O ile w grach pojedynczych widać było rywalizację "na poważne", tak zdecydowanie w grach deblowych rządziła zabawa i radość z gry w tenisa. Jestem przekonany, że turniej tenisa stołowego wejdzie na stałe, jako punkt wydarzenia przy okazji takich akcji charytatywnych, gdy możemy grą pomagać innym. Od siebie, ale myślę również, że od całej sekcji tenisa stołowego w Makowie Podhalańskim dziękujemy każdemu kto był, kto przyczynił się do tak wspaniałego wydarzenia, jakie się odbyło, ponieważ bez Was by się nie udało. Nam pozostaje życzyć szybkiego powrotu do zdrowia dla Kamila i Józia, mam nadzieję, że taki dzień pokazuje, że tych dwóch Bohaterów oraz ich rodziny nie są sami w walce o zdrowie – podsumował Marek Świstek.
MAMY TO!
W poniedziałek do Makowa zajrzała Metalka Nowy Targ, której przewodzi Tomasz Wolski, znakomity zawodnik, były drugoligowiec. Po pierwszych czterech meczach Halniak remisował 2:2, ale później pewnie pokonał przeciwnika.
- Upragnione zwycięstwo stało się faktem. Jak to się mówi – do pięciu razy sztuka! Dzisiaj odbył się mecz z Metalką Nowy Targ, zespołem, który podobnie jak my jest nowicjuszem w lidze. Wielkie brawa dla całej drużyny, każdy z zawodników dołożył cegiełkę do zwycięstwa. Patrząc na wynik można pomyśleć, że wygrana przyszła łatwo, ale wcale tak nie było. Dwukrotnie wygrywaliśmy mecze po tie-breakach, raz przegraliśmy. Gratulacje dla całej społeczności, która rośnie wokół naszego klubu. Kilku zawodników zabrakło, a i trzeba wspomnieć o tych, którzy dopiero zaczynają z nami odbijać. Dzięki nim hala na naszych treningach nigdy nie świeci pustkami. To nasz wspólny sukces – ocenił trener Tomasz Czubin.Reklama
Po raz pierwszy zawodnicy Halniaka rozłożyli cztery stoły do gry. Na innych halach jest to czymś normalnym, jednak dopiero w piątek drużynie z Makowa udało się zdobyć i złożyć kolejny stół ligowy. Powoli do przodu. Za stoły i inne sprzęty (piłeczki, numeratory, siatki) należą się podziękowania sponsorom: Panel – Sol, Dalia i panu Grzegorzowi Sali.
- Niezmiernie cieszymy się z pierwszych punktów w lidze. Jest to cenne zwycięstwo dla nas, które pokazuje, że praca na treningach nie idzie na marne. Z każdym rozegranym meczem ligowym wynosimy doświadczenie, które mamy nadzieję, że będzie procentować w przyszłości. Staramy się wciąż rozwijać i podnosić nasze umiejętności. Trener Tomasz Czubin stałe motywuje nas do pełnego zaangażowania na treningach i meczach, sam praktycznie nie opuszcza żadnego treningu, co jest dla nas przykładem. Bardzo dziękujemy drużynie Metalki za zawody w duchu fair play, za spokojną i przyjacielską atmosferę w trakcie meczu. Bardzo nam miło było gościć drużynę, ktoś podobnie jak my zaczyna zmagania ligowe przy stole tenisowym. Chciałbym w tym miejscu podziękować naszym sponsorom. Szczególnie zwracam się do Grzegorza Sali, który przez wiele lat był jednym z najlepszych zawodników sekcji tenisa stołowego w Makowie. Dzięki jego pomocy w ostatnim czasie byliśmy w stanie zakupić stół do tenisa stołowego, siatki, numeratory i piłeczki. Swoją postawą Grzesiek udowadnia, że wciąż po tylu latach nadal ma tenis stołowy w sercu i chce pomagać nam rozwijać naszą sekcję w Makowie Podhalańskim – powiedział Marek Świstek.Reklama
- Bardzo ucieszył mnie wygrany mecz, tym bardziej, że oba grające zespoły prezentowały bardzo wyrównany poziom. Dobrze i solidnie zagrały nasze zawodniczki, a nasz grający Trener nareszcie się odblokował i wraz z nieocenionym Markiem Świstkiem zagrali fantastycznego debla, który okazał się przełomowy dla całego spotkania. Bardzo ucieszyła nas również obecność naszego byłego trenera, Pana Fryderyka Warty, którego cenne wskazówki inspirowały nas do zwiększenia wysiłków i zaowocowały wygranym spotkanie – docenił najskuteczniejszy zawodnik Halniaka w tym sezonie, Łukasz Rymarczyk.
Halniak Maków – Metalka Nowy Targ: Łukasz Rymarczyk (3,5), Marek Świstek (2,5), Tomasz Czubin (1,5), Tomasz Sałapatek (1), Anna Zębol (1), Edyta Kutek (0,5)
Halniak Maków (łącznie): Łukasz Rymarczyk (11), Marek Świstek (4,5), Tomasz Czubin (2,5), Tomasz Sałapatek (2), Anna Zębol (1), Edyta Kutek (1)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze