Po raz pierwszy od dawien dawna w jednej kolejce ekstraklasy wystąpili trzej zawodnicy pochodzący z naszego powiatu - bracia Michał (Lechia Gdańsk) i Mateusz Makowie (Piast Gliwice) oraz Łukasz Burliga (Wisła Kraków).
Pozycja Burligi w Wiśle nie podlega dyskusji od dłuższego czasu. Tydzień temu Łukasz Burliga strzelił fenomenalną bramkę przewrotką w spotkaniu z Podbeskidzkiem Bielsko-Biała (co prawda z 60-centymetrowego spalonego, ale...), a Wisła po wysokim zwycięstwie 6:0 była faworytem w piątkowym spotkaniu z Koroną Kielce. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
Niedługo po meczu Wisła-Korona (ten mecz zaczął się w miniony piątek o godz. 18:00) we Wrocławiu miejscowy Śląsk podejmował sensacyjnego lidera ekstraklasy Piasta Gliwice (godz. 20:30). Po raz pierwszy w meczowej osiemnastce Piasta znalazł się Mateusz Mak. Wcześniej wychowanek Babiej Góry dochodził do siebie po kontuzji i operacji odniesionej jeszcze w poprzednim sezonie. Mateusz pojawił się na murawie w doliczonym czasie gry i zanotował dwa kontakty z piłką. Nieźle jak na kilkadziesiąt sekund przebywania na boisku. Piast wygrał 2:1 i umocnił się na pozycji lidera ekstraklasy.
W niedzielę Lechia Gdańsk podejmowała Zagłębie Lubin. Michał Mak ponownie znalazł się na ławce rezerwowych - w czwartek w spotkaniu pucharowym Legią Warszawa wszedł w 75. minucie na boisko a minutę później zdobył honorowego jak się później okazało gola dla gdańszczan na 4:1, w niedzielę tymczasem pojawił się na murawie od początku drugiej połowy. Michał wreszcie zagrał na pozycji skrzydłowego, bo do tej pory u Thomasa von Heesena występował jako 10. W 79. minucie Michał zdobył premierowego w lidze w tym sezonie gola - z bliskiej odległości pokonał Konrada Forenca. - Zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, bo chcemy grać w grupie mistrzowskiej - powiedział po meczu Michał Mak.
Z trybun stadionu w Gdańsku mecz oglądał Mateusz Mak. - To dobry dla nas czas. Michał zdobył dwa gole, ja zadebiutowałem - podsumował Mateusz Mak.
zdjęcie: lechia.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze