To nie jest spokojna niedziela dla ratowników z Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Kilka godzin temu informowaliśmy o zgłoszeniu od dwóch turystów, którzy straciwszy orientację na południowym stoku Babiej Góry, wezwali na pomoc górskich ratowników. Tamta akcja zakończyła się sukcesem.
Tymczasem zanim ratownicy na dobre zakończyli pierwszą akcję zostali ponownie zadysponowani. Zostali powiadomieni, że szóstka turystów schodziła z Babiej Góry. Brnąc w śniegu po pas nie tylko znacząco oddaliła się od szlaku, ale i opadła z sił.
Po pewnym czasie ratownicy namierzyli grupę wzywającą pomocy. Wówczas jednak okazało się, że znajdują się w niej cztery osoby, gdyż dwie inne są... przed nimi, ale nie było wiadomo gdzie dokładnie się znajdują. Gdy ratownicy szli w sukurs czwórce "nieszczęśników" natknęli się na wspomnianą dwójkę. Spotkali ją powyżej przełęczy Brona. Turyści poruszali się na nartach. Dlatego w eskorcie jednego z ratowników zjechali do Schroniska na Markowych Szczawinach. Pozostała czwórka została sprowadzona w bezpieczne miejsce około 20.15
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.to nawet jest żałosne można powiedzieć
to już jest nudne...
to nawet jest żałosne można powiedzieć
To jest dramat, k....