Dziś po południu w Zembrzycach rozbrzmiały syreny wozów strażackich. Nie był to jednak sygnał prawdziwego zagrożenia, a zakrojonych na szeroką skalę ćwiczeń doskonalących, w których wzięły udział liczne jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Scenariusz manewrów zakładał pożar kościoła parafialnego – obiektu o dużej kubaturze i szczególnym znaczeniu dla lokalnej społeczności.
Celem głównym ćwiczeń było przećwiczenie kompleksowych działań ratowniczo-gaśniczych podczas pożaru wewnętrznego i zewnętrznego w budynku sakralnym. Manewry miały sprawdzić gotowość strażaków do ewakuacji osób poszkodowanych, udzielania im kwalifikowanej pierwszej pomocy oraz stworzenia warunków do długotrwałej akcji, wymagającej dostarczenia ogromnych ilości wody.
Ćwiczenia podzielono na trzy dynamiczne epizody, z których każdy testował inne umiejętności strażaków.
Epizod pierwszy zakładał najbardziej dramatyczny scenariusz: pożar poddasza oraz wieży kościoła. Do akcji natychmiast ruszyły roty ratowników wyposażone w aparaty ochrony układu oddechowego (OUO). Ich zadaniem było przeszukanie zadymionych pomieszczeń, zlokalizowanie źródła ognia oraz ewakuacja poszkodowanych do bezpiecznej strefy, gdzie zorganizowano punkt medyczny. Kluczową rolę odegrała drabina mechaniczna SD-30 z OSP Maków Podhalański, która umożliwiła prowadzenie działań gaśniczych na dużej wysokości. Równie ważna była współpraca z punktem uzupełniania butli powietrznych, zorganizowanym przez druhów z OSP Krzeszów, co zapewniło ciągłość pracy ratowników w strefie zagrożenia.
Epizod drugi stanowił ogromne wyzwanie logistyczne. Wymagał zorganizowania zaopatrzenia wodnego do długotrwałych działań w obrębie rynku. Strażacy z OSP Białka zbudowali zbiornik buforowy, a na rzece Skawie utworzono punkt czerpania wody. Najtrudniejszym zadaniem był dowóz wody na odległość około 1000 metrów, który sprawnie zrealizowały jednostki OSP Budzów, OSP Zachełmna i OSP Bieńkówka, zapewniając nieprzerwane zasilanie prądownic.
W trzecim epizodzie scenariusz zakładał, że ogień zagraża gęstej, w dużej mierze drewnianej zabudowie mieszkalnej w pobliżu kościoła. Strażacy musieli podjąć działania w obronie, aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się pożaru. W monitorowaniu sytuacji i ocenie zagrożenia z powietrza pomagał operator bezzałogowego statku powietrznego (drona) z OSP Krzeszów.
Dzisiejsze ćwiczenia były nie tylko testem umiejętności indywidualnych, ale przede wszystkim sprawdzianem koordynacji i współpracy między wieloma jednostkami OSP. Perfekcyjne współdziałanie przy obsłudze drabiny, budowie magistrali wodnej i organizacji zaopatrzenia pokazało, że strażacy-ochotnicy z regionu są doskonale przygotowani do wspólnego działania w obliczu największych zagrożeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze