Od kilku miesięcy w Małopolsce realizowany jest program Teleanioł. Dzięki niemu osoby niepełnosprawne i samotnie mieszkające otrzymują specjalne opaski, umożliwiające natychmiastowy kontakt z ratownikami medycznymi.
One naprawdę ratują życie!
Pokazuje to historia, która wydarzyła się kilka dni temu. W godzinach nocnych, za pomocą owej opaski, zadzwoniła do centrum, w którym dyżurują ratownicy medyczni jedna z podopiecznych programu. Niestety, nie udało się z nią nawiązać kontakt głosowego. W słuchawce słychać było jedynie oddech kobiety, ale ta nie odzywała się. Wciąż było słychać jej oddech i trzaski. W tej sytuacji skontaktowano się z rodziną, a konkretnie z osobą, która w figurowała w bazie jako osoba do kontaktu. Zadeklarowała, że pojedzie i sprawdzi co się dzieje z podopieczną. – Kilkadziesiąt minut później skontaktowała się z nami osoba z rodziny, która pojechała sprawdzić do się dzieje. Okazało się, że pacjentka jest osłabiona i jest z nią utrudniony kontakt. Zmniejszyło się jej ciśnienie i poziom cukru. Z przekazanym nam parametrów wynikało, że w każdej chwili może wpaść w śpiączkę – relacjonuje Karolina jedna z ratowników Teleanioła.
Teleanioł to nie tylko pomoc w nagłych wypadkach. Nasi asystenci odbierają wiele połączeń od osób samotnych, którym bardzo brakuje takiej zwykłej rozmowy z drugim człowiekiem. Z dnia na dzień przybywa osób z całego terenu Małopolski objętych opieką. Można wiec powiedzieć, że w Małopolsce anioły znajdują się w Suchej – mówi prezes Europejskiego Stowarzyszenia Rozwoju Regionalnego Piotr Bodzek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze