Reklama


SUSKA A-KLASA: Witek demolka, Lachy na kolanach. Halniak punktuje w Marcówce, a Bystra ze Spartakiem. Dąb na tarczy i z siedmioma bagażami

20/08/2023 00:10

Pięć goli w spotkaniu Jałowca Stryszawa z Lachami Lachowice zdobył Arkadiusz Witek. Król tego weekendu w suskiej klasie A jest tylko jeden. Jałowiec wygrywa z Lachami 7:1.

NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY

W derbach gminy Stryszawa pomiędzy Jałowcem i Lachami miała miejsce prawdziwa demolka. Jałowiec, z dwoma nowymi zawodnikami w składzie: Patrykiem Burligą i Przemysławem Partyką, rozbił lokalnego rywala zdobywając aż siedem goli i tracąc tylko jednego. Jakże to inny rezultat w porównaniu do meczu z poprzedniego sezonu pomiędzy tymi drużynami, gdy to Lachy wygrały 6:5.

Jeżeli można było awizować ten mecz jako pojedynek dwóch golleadorów: Arkadiusza Witka i Daniela Kachla, to szybko przestał on mieć rację bytu. Kachla zabrakło w Stryszawie. Pierwsze skrzypce zagrał zatem Witek. Wygraną Jałowca przypieczętował kolejny nowy w Stryszawie, Janusz Brzana. Czy to Jałowiec taki mocny, a Lachy takie słabe? A może prawda leży gdzieś pośrodku? Pożyjemy, zobaczymy.

Reklama

Wspomniany na początku Burliga wystąpił na lewej obronie i miał za zadanie zneutralizować poczynania szybkich braci Śpiewlów. To mu się udało. Dzień konia miał zaś Witek, który zdobył aż pięć goli.

- Jałowiec Stryszawa odniósł jak najbardziej zasłużone zwycięstwo. Jeszcze trzymaliśmy się w pierwszej połowie, ale w drugiej doświadczenie i ogranie Jałowca wzięło górę. Nie pozostaje nic innego, jak pogratulować rywalowi zwycięstwa. Wierzę jednak, że z każdym meczem będziemy grać coraz lepiej, bo przecież nie zapomnieliśmy jak się gra w piłkę. Na pewno był widoczny brak w naszych szeregach Daniela Kacha. To był wypadek przy pracy, tylko szkoda, że przydarzył się nam w tak prestiżowym spotkaniu. Nie załamujemy się, bierzemy wynik na klatę i walczymy dalej - powiedział trener Lachów, Bartłomiej Sałapatek.

Reklama
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Nadspodziewanie łatwa wygrana z lokalnym rywalem zaskoczyła tymczasem trenera Jałowca, Sławomira Bączka.

- Nawet w snach nie mogłem sobie wyobrazić, że wygramy tak wysoko z Lachami. Zagraliśmy ofensywnie i przyniosło to nadspodziewany efekt, jeżeli chodzi o rozmiary wygranej. Transfery Burligi i Partyki? To zawodnicy, którzy podnieśli poziom naszej drużyny i rywalizacji w niej.  Awans? Chcemy grać w każdym meczu najlepiej, jak tylko potrafimy. Co z tego wyniknie, to się okaże - podsumował trener Jałowca.

Reklama
Sławomir BączekSławomir Bączek

Jałowiec Stryszawa - Lachy Lachowice 7:1 (2:1)

Gole dla Jałowca: Witek (pięć), samobójczy, Brzana.

Gol dla Lachów: Sanietrzyk (k.).

Składy:

Jałowiec: Lenik - Burliga (77' Pochopień), Habowski, Polak (77' A. Elżbieciak, Korczak, Wągiel, Czuper, Bogdanik (67' Harańczyk), Bańdura (77' Głuszek), Witek, Partyka (77' Bachul).

Lachy: Nowak - Sanietrzyk, S. Kachel, Pyrzyk, Kakol, K. Śpiewla, J. Śpiewla, Wątroba (60' Pająk), Spyrka (80' Guzdek), Ponikwia (60' K. Kachel), M. Lasik (70' Harańczyk).

Reklama

Udany debiut w roli trenera Bystrej zaliczył Marcin Ferek. Jego nowi podopieczni zwyciężyli po golu autorstwa Jakuba Kulki. Sytuacja miała miejsce w pierwszej połowie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando zawodników z Bystrej. O wiele ciekawiej, chociaż gola przecież nie było, zrobiło się w drugiej połowie.

To był cios za cios, w którym zawodnicy obu zespołów mogli się pokusić i strzelenie goli. Po stronie Bystrej po dośrodkowaniu ze skrzydła w słupek przymierzył Igor Kulka. Z bliskiej odległości do bramki nie trafił Patryk Bala. Swoje szanse miał również Spartak. Do końca zatem wynik meczu nie był rozstrzygnięty, stąd ostatnie dziesięć minut było nerwowe dla fanów gospodarzy. Na szczęście dla nich, Bystra skutecznie się broniła i dowiozła korzystny wynik do ostatniego gwizdka sędziego. W tym meczu powrót do Bystrej zanotował Przemysław Lipa (ostatnio Tempo Białka).

Reklama
- Długo go namawialiśmy, żeby do nas przyszedł i pomógł w wywalczeniu naszego celu, czyli awansu. Przemek miał jeszcze inne oferty, ale ostatecznie uznał, że najlepiej będzie mu w Bystrej. Podkreślał też bardzo dobrą atmosferę panującą w drużynie. Mecz stał na dobrym poziomie, a jak powiedzieli kibice, nawet na bardzo dobrym  - dodał Marcin Ferek.
Marcin FerekMarcin Ferek

KS Bystra - Spartak Skawce 1:0 (1:0)

Gol dla Bystrej: J. Kulka.

Skład Bystrej: M. Kulka - Lipa, J. Kulka, Migas, Jurczyk (88' Hyciek), Bisaga, Kaczmarczyk (60' Sroka), Wójtowicz, Radoń (60' Błachut), Bala (73' Basiura), I. Kulka (88' Urbański).

Reklama

Drugie sobotnie powiatowe derby to mecz Błyskawicy Marcówka z Halniakiem Maków Podhalański. Goście zwyciężają po golach Kacpra Kudzi (asysta Juana) i Michała Jończyka (zamieszanie w polu karnym, które wyjaśnił wspomniany Jończyk strzałem tuż przy słupku). Błyskawica mogła mieć swoją chwalebną chwilę, ale nie wykorzystała rzutu karnego.

- Graliśmy gołą jedenastką i z tego powodu byliśmy cofnięci. Zagraliśmy dobry mecz i tylko szkoda niewykorzystanych szans Krzyśka Raka. Za postawę jednak nie dostaje się punktów - powiedział trener Błyskawicy, Tomasz Kulig.

Reklama
Tomasz KuligTomasz Kulig

I tylko szkoda, że po meczu dowiedzieliśmy się, że powstało embargo w Halniaku na wiadomości dla naszego portalu (dlatego nie prezentujemy składu Halniaka i nie będą prezentowane wypowiedzi trenera, prezesa Marka Kudzi) w odpowiedzi na poniższy artykuł Tomka Mielczarka, ale cóż... Halniakowi, jak każdej drużynie z naszego powiatu, życzymy jak najlepiej.

Błyskawica Marcówka - Halniak Maków Podhalański 0:2 (0:1)

Gole dla Halniaka: Kudzia, Jończyk.

Składy:

Błyskawica: Brańka - Cepak, Dragosz, Sz. Wróbel, J. Klimowski, P. Wróbel, P. Klimowski, Krzystoń, Mirek, Pindel, Rak.

Reklama

Halniak: Krupczak - A.Bach, Juan, Mytskan (86. P. Bach), Sarnicki (53' Jończyk), Monteiro, Molnar (46' Kovalchuk), B. Fedoruk (60' Miller), Vlad Fedoruk, Valentyn Fedoruk, Kudzia.

Dwa gole na wyjeździe w Skawinkach zdobył Dąb Sidzina. Cóż jednak z tego, skoro bramki zdobyte przez Damiana Staszczaka i Mariusza Lipy były takimi na otarcie łez. Korona zdobyła bowiem aż siedem goli. 

Zaczęło się jednak idealnie dla Dębu, bo po dobrej akcji gości z 20 metrów lewą nogą skutecznie strzelił Mariusz Lipa. Dąb osiągnął przewagę i kontrolował mecz. Kiedy jednak popełnia się proste błędy, to wygrać na A-klasowym poziomie może być jednak bardzo trudno.

Reklama

Korona wyprowadziła kontrę po rzucie rożnym dla Sidziny, a po błędzie obrońcy jeden z zawodników Korony wygrywa pojedynek sam na sam z Dominikiem Wójcikiem. Do przerwy Korona prowadzi 3:1, chociaż zdaniem trenera Piotra Żmudki, oba gole padły z pozycji spalonej.

Co można w takiej sytuacji zrobić w przerwie w szatni? Niewiele. Korona zdobywa szybko bramkę na 4:1, chociaż Dąb za sprawą trafienia Staszczaka doprowadza do stanu 4:2. Po piątej bramce dla Korony mecz de facto mógłby się skończyć. 

- Przegraliśmy wysoko i trudno znaleźć tutaj jakieś usprawiedliwienie. Popełniliśmy juniorskie błędy, chociaż i sytuacja, gdy tracimy dwa gole z pozycji spalonej, mogłaby podłamać niejedną drużynę. Przy golu na 2:1 nawet zawodnicy z ławki rezerwowych Korony mówili o spalonym. To jest piłka i można przegrać. Nie można jednak tego robić po takich juniorskich błędach, jakie my popełniliśmy w Skawinkach. Momentami ręce same opadały. To była zasłużona porażka. W Dębie grają same chłopaki z Sidziny i z tego powodu może tracimy niekiedy na jakości, ale też się cały czas rozwijamy i idziemy do przodu. Przyjmujemy wynik na klatę i gramy dalej. W dalszym ciągu jesteśmy w okresie wakacyjnym i nie mam kilku zawodników z podstawowego składu. Mam nadzieję, że niedługo będziemy w komplecie - powiedział trener Dębu Sidzina, Piotr Żmudka.

Reklama
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

Korona Skawinki - Dąb Sidzina 7:2 (3:1)

Gole dla Korony: D. Gielata, M. Pająk (obaj po dwa gole), Piwowar, M. Palacz.

Gole dla Dębu: Lipa, Staszczak.

Składy:

Dąb: Wójcik - Kolaniak, Chorąży, Maj, Trzop, Kolaniak, Tempka, Kaczmarczyk, Sułocha, Staszczak, Lipa.

Korona: J. Gielata - K. Pająk, Frosztęga,Skupień, Gwiżdż, D. Gielata, K. Palacz,M. Palacz, M. Pająk, Piwowar.

Ten mecz miał zdecydowanego faworyta i byli nim zawodnicy gospodarzy. Jeżeli jednak marnuje się okazje raz za razem, obija w najlepsze słupki i poprzeczki, to można na koniec spotkania zafundować sobie nerwówkę.

Dopiero w jednej z ostatnich akcji pierwszej połowy Eryk Wróblewski opanował piłkę i plasowanym strzałem przy słupku z 20 metrów wyprowadził zawojan na prowadzenie. Wynik podwyższył Nikodem Fujak, który wykorzystał jedną z kilku szans, przed którymi stanął w tym spotkaniu. Warto odnotować asystę debiutującego w BCS Dariusza Szymoniaka, który dobrze się zastawił i zagrał do wbiegającego ze skrzydła Fujaka. 

Tymczasem w 87. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Dominika Głuca do bramki Zawoi trafił głową Jakub Pęcek. I się zaczęło... Strzelec uwierzył, że nie wszystko w tym meczu jest stracone i może doprowadzić do wyrównania. BCS skromnie, z jedną bramką zapasu, ale dopisuje do swojego dorobku trzy punkty.

- Gospodarze przeważali, prowadzili grę, a przy tlenie utrzymywał nas bramkarz Tobiasz Dróżdż. Taki mieliśmy plan, żeby BCS rozgrywał akcje do 20 metra od naszej bramki. Szkoda, że nie udało się zejść na przerwę bez straty gola. Po stracie drugiego gola całkowicie przemeblowałem nasze ustawienie i niewiele zabrakło, a wyjechalibyśmy z Zawoi z jednym punktem. Dziękuję mojej ekipie za mądrą i konsekwentną grę. Brawo wy - przyznał trener Strzelca, Jarosław Gąstała.
Jarosław GąstałaJarosław Gąstała

Trener zawojan, Jacek Kudzia żałował, że niepotrzebnie w samej końcówce Strzelec był jeszcze w stanie walczyć o korzystny wynik.

- Na własne życzenie doprowadziliśmy do nerwówki. Byliśmy lepszą drużyną i mogliśmy to udowodnić, jeżeli chodzi o zmiany w trakcie spotkania, o wiele wcześniej. To rzecz, nad którą musimy dopracować - powiedział trener Kudzia.
Jacek KudziaJacek Kudzia

BCS Zawoja - Strzelec Budzów 2:1 (1:0)

Gole dla BCS: Wróblewski, Fujak.

Gol dla Strzelca: Pęcek.

Składy:

BCS: D. Ficek - Czarny (80' Szczurek), Dyrcz, R. Pasierbek, Świtek (80' Bartyzel), Trybała, B. Ficek, D. Smyrak, Wróblewski, Fujak, Szymoniak (88' M. Pasierbek).

Strzelca: Dróżdż - Pinto, Kania (46' Jurkowski), Pęcek, Mirocha, Kawala (70' Janiszewski), Korczak (46' Ryszawy), D. Głuc, J. Głuc, Sergiel (63' Biel), Gałuszka (60' Judasz).

Nie będą mile wspominali wyprawy do Stryszowy zawodnicy Huraganu Skawica. I nawet nie chodzi o sam wynik, lecz o to, że trener Kamil Gigoń w trakcie pierwszej połowy lub po jej zakończeniu musiał dokonać aż czterech zmian z powodu kontuzji. Mecz też się nie zaczął fortunnie, bo to gospodarze za sprawą Michała Franika wyszli po kwadransie gry na prowadzenie. W 25. minucie do wyrównania doprowadził Mirosław Pacyga. Po chwili na prowadzeniu był ponownie Chełm. Tak już zostało do końca i od tego momentu wzrastała już tylko różnica bramek dzieląca oba zespoły.

- Jeżeli chodzi o sprawy czysto piłkarskie, to Chełm nie był lepszą drużyną. Wygrał jednak dzięki determinacji i walki o piłkę, cechom, których u nas zabrakło. Nie pomogły też nam cztery zmiany w pierwszej połowie spowodowane kontuzjami. Po zupełnie niepotrzebnej czerwonej kartce, wszystko się posypało. To nie był wymarzony start nowego sezonu - powiedział grający trener Huraganu.
Kamil Gigoń Kamil Gigoń

Chełm Stryszów - Huragan Skawica 6:1 (4:0)

Gole dla Chełmu: Franik (trzy), Bartosz (dwa), Marcowski.

Gol dla Huraganu: Mirosław Pacyga.

Czerwona kartka: Gigoń (Huragan).

Składy:

Chełm: Pawłowski - Kluza, Kołodziejczyk (46' Pilch), Łypik, R. Marcowski, Mikołajek, Ogarek, Wiewióra, Wojas (70' P. Marcowski), Bartosz (80' Kania), Franik (80' Kluza).

Huragan: Kotlarz - Dyrcz, Fujak, Mariusz Pacyga (85' Migulski), Mirosław Pacyga (46' Bywalec), P. Pacyga (15' Marciniak), Puzik (62' Makoś), Surzyn, Szafraniec (78' B. Pacyga), Tarnawski (30' Gigoń), Wójcik (46' Matyja).

Kolejka nr 1
2023-08-19
16:00 Jałowiec Stryszawa 7  :  1 Lachy Lachowice
16:00 Żarek Barwałd 0  :  3 Leńczanka Leńcze
17:00 KS Bystra 1  :  0 Spartak Skawce
17:00 Błyskawica Marcówka 0  :  2 Halniak Maków Podhalański
17:00 Korona Skawinki 7  :  2 Dąb Sidzina
2023-08-20
17:00 Chełm Stryszów  6 : 1  Huragan Skawica
17:00 BCS Zawoja 2  : 1  Strzelec Budzów

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 BCS Zawoja 24 61 88 29
2 Halniak Maków Podhalański 24 60 76 17
3 Jałowiec Stryszawa 24 55 84 27
4 KS Bystra 24 50 63 37
5 Lachy Lachowice 24 36 75 49
6 Korona Skawinki 24 33 51 40
7 Dąb Sidzina 24 28 39 62
8 Leńczanka Leńcze 24 27 45 41
9 Żarek Barwałd 24 24 33 63
10 Chełm Stryszów 24 21 32 74
11 Strzelec Budzów 24 18 23 59
12 Huragan Skawica 24 17 32 89
13 Błyskawica Marcówka 24 14 21 75
14 Spartak Skawce


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jozek 2023-08-20 13:42:50

    M.Kudzi to już sie w pale pier…

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama