Trwające od kilku tygodni prace drogowe na krajowej 28 przy wyjeździe z Makowa Podhalańskiego w kierunku Suchej Beskidzkiej wkroczyły w końcową fazę. W efekcie już i tak nierzadko spore utrudnienia w ruchu, teraz są jeszcze bardziej uciążliwe. Momentami korki w obu kierunkach zdają się nie mieć końca.
Jak już informowaliśmy, na długości około 400 metrów prowadzony jest na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad remont odwodnienia. Inwestor poinformował, że prace potrwają do 30 listopada i mogą się wiązać z wprowadzeniem ruchu wahadłowego sterowanego ręcznie.
Obecnie drogowcy wzięli się za wymianę nawierzchni na wspomnianym odcinku. To powoduje, że droga jest częściowo zamykana. Nie trzeba mieć dużej wyobraźni, aby domyślić się jakie powoduje to skutki. Stąd ostrzegamy, że wybierając się z Makowa do Suchej lub w przeciwnym kierunku dobrze wziąć poprawkę na drogowców i zaplanować na pokonanie tego krótkiego odcinka znacznie więcej czasu niż zwykle.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Przeklęci drogowcy, akurat tam była spoko nawierzchnia, wymieniacie nie tam gdzie trzeba. Z Suchej do Żywca wymieńcie, tam jest tragedia, a nie tutaj blokujecie ruch. Powinni wam do tyłka nakopać drogowcy jedne
Zastanawia mnie tylko jaki półmózg nimi zarządza. To gdzie następna wymiana asfaltu, może na moście w suchej? ????
Przeklęci drogowcy, akurat tam była spoko nawierzchnia, wymieniacie nie tam gdzie trzeba. Z Suchej do Żywca wymieńcie, tam jest tragedia, a nie tutaj blokujecie ruch. Powinni wam do tyłka nakopać drogowcy jedne
Zastanawia mnie tylko jaki półmózg nimi zarządza. To gdzie następna wymiana asfaltu, może na moście w suchej? ????