Na dość niecodzienny zakup zdecydowała się gmina Sucha Beskidzka. Zdecydowała się odkupić od dotychczasowych właścicieli budynek starej drukarni i to wraz z maszynami drukarskimi, które mają dużą wartość historyczną, ale i w pewien sposób sentymentalną.
Pod koniec października wspólnicy spółki „Grafodruk” zwrócili się do burmistrza Suchej Beskidzkiej z prośbą o zainteresowanie się ich obiektem. Zwrócili uwagę, że są już emerytami w podeszłym wieku, co sugerowało, że nie zamierzają dłużej prowadzić działalności. Wspomnieli, że posiadają w drukarni zabytkowe maszyny, urządzenia, czcionki starej techniki drukarskiej, typograficznej, odlewy wierszy linotypowych. Przypomnieli także, że drukarnia powstała w 1966 roku i była wówczas niezwykle potrzebna dla regionu. Drukowano w niej druki dla urzędu miejskiego i powiatowego, zakładów pracy, szpitala, PKS, Gminnej Spółdzielni oraz osób prywatnych. – Drukowaliśmy afisze, zaproszenia, dyplomy, cenniki, rozkłady jazdy dla PSK i inne okolicznościowe druki. Posiadamy niektóre zachowane egzemplarze druków – napisali właściciele drukarni.
Niezwykle dużą wartość mają same maszyny, z których najstarsza jest z 1913 roku. Wśród nich są niemieckie, włoskie, czeskie, rosyjskie i polskie. – Technologię druku typograficznego wyparła technika elektroniczna. Nasze maszyny i czcionki mogłyby służyć jako nauka dla dzieci i młodzieży z gminy i całego powiatu. Chcielibyśmy sprzedać te bardzo zabytkowe maszyny i urządzenia w możliwie dostępnych cenach. Drukarnia jest historią dla Miasta i Powiatu. Ta technologia już nie wróci i będzie miała coraz bardziej zabytkową historię – napisano w piśmie do burmistrza. W kolejnym wskazano, że sama wartość tych maszyn to 80 tys. zł. Tymczasem oferenci zaproponowali, że zarówno maszyny, jak i budynki wraz z prawem do wieczystej dzierżawy gruntu o powierzchni 0,10 ha (stanowi własność Skarbu Państwa) sprzedadzą za 300 tys. zł.
Rada Miasta podczas dzisiejszej sesji jednogłośnie podjęła uchwałę, w której wyraziła zgodę na nabycie wspomnianej nieruchomości. Wcześniej burmistrz Stanisław Lichosyt zaznaczył, że niezbędne środki na ten cel zostały wygospodarowane jeszcze w tegorocznym budżecie (na 2023 rok) i tym samym akt notarialny może zostać spisany już jutro! Dodał, że oczekiwana przez sprzedających cena jest adekwatna do wartości obiektu. Przewodniczący Komisji Spraw Społecznych Tadeusz Kosman także podzielił to zdanie. Wspomniał, że malkontenci mogą kręcić nosem i mówić, że nabywca starego przedszkola i gruntu wokół niego chciał zbyć nieruchomość i to ją trzeba było kupić. Jednak zauważył, że w tym przypadku mowa jest o kwocie rzędu 300 tys. zł, a właściciel gruntów w centrum miasta oczekuje za nie i budynek kwoty 2 mln zł, co stanowi istotną różnicę. Tym bardziej, że obiekty i działka starej drukarni przedstawiają realną wartość, a stare przedszkole stanowi bardziej ciężar niż wartość.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze