Do suskich druhów spływa coraz więcej zgłoszeń dotyczących niebezpiecznych gniazd os i szerszeni. Strażacy radzą co robić, by nie narazić się na niebezpieczeństwo.
Groźne owady to w ostatnich dniach prawdziwa plaga na terenie powiatu suskiego. Strażacy interweniowali już kilkadziesiąt razy. Głównie są wzywani do likwidacji budzących niepokój wśród mieszkańców gniazd szerszeni. Przypominają jednak, że nie tylko te owady mogą stanowić zagrożenie.
- Osy i szerszenie mogą być groźne. Atakują w sytuacji zagrożenia. Jeżeli człowiek znajdzie się za blisko gniazda, może zostać wyśledzony przez strażników gniazda i zaatakowany. W wypadku rozdrażnienia kolonii najlepiej w spokoju oddalić się na bezpieczną odległość od gniazda (u szerszeni wynosi ona ok. 1-2 m), nie wykonując żadnych niepotrzebnych agresywnych ruchów, które motywują owady do dalszego ataku. Niebezpieczne mogą być użądlenia miejsc położonych blisko głównych naczyń krwionośnych i głowy. Osoby uczulone na jad powinny jak najszybciej zgłosić się do lekarza – czytamy w komunikacie strażackim.
Najlepiej jednak nie dopuścić do założenia kolonii. Aby owady do tego zniechęcić, należy wiosną przeglądać szopy, altanki, poddasza budynków mieszkalnych i usuwać z nich zauważone zaczątki gniazd. Wszystkie otwory w budynku, którymi osy mogą przedostać się do środka (także otwierane okna), warto zabezpieczyć siatkami o trzymilimetrowych oczkach. Bardzo ważne jest, aby nie lekceważyć pojedynczych osobników (zwłaszcza szerszeni), szukających miejsca na gniazdo - trzeba je zniszczyć, zanim założą kolonię.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze