Nie wyspali się w nocy z 9 na 10 lutego suscy strażacy. Z powodu silnego wiatru musieli walczyć ze skutkami żywiołu.
To była niespokojna noc w całym regionie górskim. Na szczęście nikomu nic się nie stało, choć zagrożeń nie brakowało. Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej podsumowali działania w czasie nocnego ataku wiatru halnego.
- W ciągu 24 godzin odnotowano 34 interwencje – poinformował st. kpt. Łukasz Białończyk z KP PSP w Suchej Beskidzkiej. Strażacy zostali wezwani m.in. do 22 powalonych drzew, sześciu pożarów traw związanych ze zwarciem napowietrznych, nieizolowanych linii energetycznych, pożaru drzewa oraz zerwanych linii energetycznych. Doszło tez do pożaru poddasza w budynku mieszkalnym w Osielcu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze