Trzy dni temu pożar strawił budynek mieszkalny w Osielcu, pozbawiając mieszkających w nim dachu nad głową i niemal całego dorobku życia. Pogorzelcy chcą odbudować dom, ale nie mają ku temu środków i proszą o wsparcie ludzi o wielkich sercach.
- W jednej chwili nasza rodzina straciła wszystko, na co pracowaliśmy od wielu lat - dach nad głową. 25 czerwca 2024 r. około 3.00 nad ranem usłyszeliśmy dziwne dźwięki dochodzące z niektórych pomieszczeń. Chwilę później dotarło do nas, że doszło do pożaru, który powoli zajmował cały nasz dom. Żywioł szybko rozprzestrzeniał się po naszym domu, siejąc coraz większe spustoszenie. Z ogniem walczyło 13 zastępów straży pożarnej. Patrzyliśmy na to i nie mogliśmy uwierzyć, że to, na co pracowaliśmy lata, w mgnieniu oka, zamieniało się w pył. - pisze Krystyna Gębala-Harwat.
Szczęściem w tym całym nieszczęściu było to, że tego dnia w domu przebywały tylko trzy osoby i udało im się wyjść z niego o własnych siłach cało i zdrowo. Gdy strażacy ugasili pożar, z domu właściwie niewiele pozostało. - Abyśmy mogli w nim zamieszkać, potrzeba gruntownego remontu, w tym: położenia nowego pokrycia dachowego. Dodatkowo, niestety garaż, który znajdował się obok domu nadaje się wyłącznie do rozbiórki – zauważa.
Koszty związane z przywróceniem domu do stanu używalności przekraczają możliwości finansowe mieszkańców Osielca i ich bliskich. Stąd proszą o pomoc ludzi dobrej woli, z góry dziękując za okazane wsparcie i każde wpłaty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze