Reklama


Startuje druga część sezonu ekstraklasy. O co będą grać Mateusz i Michał Mak?

05/02/2022 10:45

W piątek o godzinie 18 spotkaniem Bruk Bet Termalica Nieciecza - Jagiellonia Białystok zainaugurowana została druga cześć sezonu ekstraklasy 2021/2022.

Z powiatowego punktu widzenia, abstrahując oczywiście od tego, kto jakiemu klubowi kibicuje, nasze oczy w szczególności będą skierowane na dwa kluby, w których grają zawodnicy z powiatu suskiego. Mateusz Mak ma za sobą bardzo dobrą pierwszą część sezonu, a Stal Mielec śmiało można nazwać jedną z rewelacji obecnych rozgrywek (7. miejsce z dorobkiem 28 punktów).

Inne zmartwienia ma jego brat bliźniak Michał, który reprezentuje Górnika Łęczna. Mimo że Górnik na koniec 2021 roku znajdował się co prawda nad strefą spadkową (głównie za sprawą świetnej końcówki rundy jesiennej, w której odniósł trzy wygrane z rzędu), ale miał tylko dwa punkty przewagi nad znajdującą się już "pod kreską" Wartą Poznań. Tymczasem w piątek wygrały dwa pozostałe zespoły znajdujące się niżej w tabeli od Górnika (Bruk Bet Termalica Nieciecza pokonała Jagiellonię Białystok 2:1, a Legia Warszawa wywiozła trzy punkty z Lubina wygrywając 3:1), co tylko pokazało, że każdy mecz może być na wagę utrzymania w ekstraklasie.

Reklama

Wracając jednak do braci Mak...

Mateusz Mak - to będzie (w sumie to już można ogłosić, że jest) jego najlepszy sezon

Siedem goli - Mateusz Mak w pierwszej części sezonu 2021/2022 nawiązał do swojego najlepszego pod względem liczb sezonu 2015/2016 (wtedy również zdobył siedem goli, ale w całych rozgrywkach). Mateusz to aktualnie trzeci najskuteczniejszy Polak w ekstraklasie (Bartosz Śpiączka z Górnika Łęczna i Karol Angielski z Radomiaka Radom mają 9 goli, tyle samo bramek co Mateusz zdobył Łukasz Zwoliński z Lechii Gdańsk).

Reklama

W rundzie jesiennej, Mateusz zanotował jeszcze trzy asysty - z dziesięcioma punktami w klasyfikacji kanadyjskiej jest najlepszym Polakiem w ekstraklasie! W tej klasyfikacji prowadzi Ivan Lopez z Rakowa Częstochowa (10 goli i sześć asyst), a drugie i trzecie miejsca dzierżą dwaj zawodnicy Lecha Poznań - Joao Amaral (8 bramek i pięć asyst) i Mikael Ishak (dziesięć goli, dwie asysty).

Mateusz Mak wystąpił w każdym spotkaniu Stali od pierwszej minuty - pokazuje to, z jednej strony jak mocną ma pozycję w drużynie dowodzonej przez Adama Majewskiego, z drugiej - liczby, postawa na boisku za nim po prostu przemawiały i jeszcze dołóżmy i z trzeciej - omijają go kłopoty zdrowotne.

Reklama

Zapowiada się, że sezon 2021/2022 będzie tym najlepszym w wykonaniu wychowanka Babiej Góry Sucha Beskidzka w dotychczasowej przygodzie z ekstraklasą (trzykrotnie był wybierany do jedenastki kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy). Wartość rynkowa Mateusza Maka wg transfermarket.de wynosi 600 tys. euro (ok. 2,734 mln złotych).

Kontrakt Mateusza Maka ze Stalą wygasa 30. czerwca. Zapewne już dawno zostałby przedłużony, ale problemy finansowe Stali są znane od dawna. Jak pokazała pierwsza część sezonu, nie odbiły się one negatywnie na postawie drużyny z Mielca, a wręcz przeciwnie. Na wiosnę Stal będzie musiała sobie radzić m.in. bez napastników! Z klubu odeszli Fabian Piasecki (Śląsk Wrocław), Maciej Jankowski (Wieczysta Kraków) i Aleksandyr Korew (CSKA Sofia). Wiadomo, że po sezonie odejdzie również bramkarz Rafał Strączek, który przeniesie się do francuskiego Bordeaux. 

Reklama

Czego można się spodziewać po Stali na wiosnę? Po mniejszych (mniej) lub większych (o wiele więcej) finansowych perypetiach, wciąż celem numer jeden dla drużyny z Mielca będzie utrzymanie się w lidze i układnie zespołu pod kątem nowych rozgrywek. Jesienią Stal była wielokrotnie stawiana za wzór w budowie zespołu - w jej składzie prym wiedli boweim Polacy. Runda rewanżowa nie zapowiada się łatwo, a jeszcze większa odpowiedzialność za wynik i statystyki spadnie m.in. na Mateusza Maka.

Michał Mak - gra o przyszłość 

Reklama

Nie może być zadowolony z pierwszej części sezonu Michał Mak. W dziesięciu spotkaniach Górnika Łęczna, Michał występował od pierwszej minuty. Łącznie zagrał w piętnastu spotkaniach, co jest oczywiście dobrym osiągnięciem - nie wpisał się jednak ani razu na listę strzelców, a i Górnik mówiąc delikatnie - zawodził. Górnik przez zdecydowaną większość rundy "szorował po dnie tabeli". Po 16 kolejkach zamykał tabelę z dziewięcioma punktami na koncie (jedna wygrana, sześć remisów, 9 porażek). I wtedy zdarzył się cud - trzy ostatnie spotkania to trzy zwycięstwa (na wyjeździe z Jagiellonią 2:1, Cracovią 2:0 i w Łęcznej z Zagłębiem Lubin 2:1) i awans poza strefę spadkową. Niestety, w żadnym z tych meczów na murawie nie pojawiał się Michał Mak.

Wychowanek Babiej Góry nieźle spisywał się podczas przedsezonowych sparingów - wpisał się trzykrotnie na listę strzelców (w zremisowanym 2:2 z azerskim klubem FK Zira zdobył jednego gola, a dwa w wygranym przez Górnik 2:1 meczu z kosowskim FC Prisztina). Pokazuje to, że Michał ani myśli oddawać za darmo miejsce w składzie, a nawet jeżeli przyjdzie mu w pierwszych meczach pełnić rolę rezerwowego (a na to się zanosi), to może być jokerem wchodzącym z ławki. Walka o utrzymanie w ekstraklasie zapowiada się zresztą w tym sezonie niezwykle ciekawie - z ligi spadają aż trzy zespoły (na dnie tabeli aktualnie są - stan po piątku 04.02 : Bruk Bet Nieciecza, Warta Poznań i właśnie Górnik), a widmo spadku zagląda w oczy o wiele większej ilości drużyn.

Reklama

Runda rewanżowa będzie ważna dla Michała Maka również pod kątem jego przyszłości w zespole z Łęcznej. Kontrakt Michała z Górnikiem obowiązuje co prawda do końca sezonu (transfermarkt.de wycenia Michała Maka na 250 tys. euro, czyli ok. 1,14 mln zł), ale klub może go przedłużyć o dwa lata. Warunki do tego są oczywiste - utrzymanie w lidze Górnika, ale też i dobra postawa (liczby, liczby) Maka na wiosnę. 

Liga gra. Maki grają

W ten weekend pierwszy o punkty zagra Mateusz. Jego Stal Mielec w sobotę o godzinie 15 podejmie Górnika Zabrze. Dzień później Górnik Łęczna zagra w Grodzisku Wielkopolskim z Wartą Poznań (12:30).  Bardzo szybko dojdzie do braterskiego pojedynku braci bliźniaków - w ramach 23. kolejki odbędzie się mecz Górnik Łęczna - Stal Mielec (26.02, godz. 17:30).

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama