Reklama


Babia Góra, nazywana „Królową Beskidów” lub „Matką Niepogód”, po raz kolejny udowodniła, że potrafi zaskoczyć. Zdjęcie opublikowane przez internautę na mediach społecznościowych, przedstawiające świeży śnieg na szczycie Babiej Góry, wywołało falę niedowierzania wśród użytkowników. W regionie Beskidów, gdzie od dawna panowały wiosenne temperatury, a śnieg zniknął nawet z wyższych partii gór, taki widok wydawał się niemal nierealny. Czy śnieg na Babiej Górze w połowie maja to anomalia, czy może coś, do czego powinniśmy być przyzwyczajeni? Przyjrzyjmy się temu zjawisku, jego historycznemu kontekstowi oraz reakcjom zaskoczonych turystów.

Śnieg w maju – nietypowy, ale nie niespotykany

Zdjęcie, które obiegło media społecznościowe, pokazało Babią Górę pokrytą świeżą warstwą śniegu, mimo że w dolinach, takich jak Zawoja, termometry wskazywały dodatnie temperatury, a krajobraz przypominał bardziej wiosnę niż zimę. Post internauty, który uchwycił ten moment, wywołał gorącą dyskusję – wielu komentujących nie mogło uwierzyć, że w połowie maja na Babiej Górze wciąż może znajdować się śnieg. Jednak, jak pokazują historyczne dane, takie zjawisko nie jest aż tak rzadkie, jak mogłoby się wydawać. 

Reklama

My udostępniamy wam inne zdjęcie na potwierdzenie, że internauta naprawdę mógł iść w śniegu w ostatnich dniach. Zdjęcie zostało wykonane przez ratownika GOPR i pracownika BgPN - Michała Hudykę.

Babia Góra, ze swoim wysokogórskim charakterem i wysokością 1725 m n.p.m., jest miejscem, gdzie pogoda potrafi zmieniać się błyskawicznie. W przeszłości zdarzały się przypadki, gdy śnieg pojawiał się w Beskidach nawet późną wiosną. Na przykład, w maju 2019 roku w Beskidach, w tym na Babiej Górze, odnotowano opady śniegu, które zaskoczyły zarówno turystów, jak i mieszkańców okolicznych miejscowowści. W nocy z soboty na niedzielę 5 maja 2019 roku w rejonie Hali Miziowej i Klimczoka spadło około 4 cm śniegu, a na Babiej Górze pokrywa była jeszcze grubsza. Warunki były wtedy na tyle trudne, że ratownicy GOPR odradzali wycieczki z powodu śliskich szlaków i ograniczonej widoczności.

Reklama

Historycznie, w Beskidach zdarzały się sezony, gdy śnieg utrzymywał się na tyle długo, że narciarze mogli szusować nawet w połowie maja. W latach 70. i 80. XX wieku w Zawoi czy na stokach Pilska warunki narciarskie były wystarczające, by wyciągi działały jeszcze w maju, zwłaszcza w latach z wyjątkowo śnieżnymi zimami. Choć w ostatnich dekadach, ze względu na zmiany klimatyczne, takie sytuacje są rzadsze, Babia Góra wciąż pozostaje miejscem, gdzie zima lubi przypominać o sobie nawet w zaawansowanej wiośnie.

Zaskoczeni turyści i kapryśna „Matka Niepogód”

Reklama

Babia Góra od dawna nosi przydomek „Matki Niepogód” nie bez powodu. Jej wierzchołek, wystający ponad granicę lasu, jest narażony na silne wiatry, mgły i nagłe zmiany pogody. Turyści, którzy w ostatnich dniach wybrali się na szlak, z pewnością nie spodziewali się zimowej scenerii. Komentarze pod zdjęciem internauty w mediach społecznościowych pełne były zdziwienia: „Śnieg w maju? To żart?”, „Byłem w Zawoi wczoraj, było ciepło, a tu taki widok!”. Niektórzy turyści, nieprzygotowani na zimowe warunki, musieli zmierzyć się z śliskimi szlakami i chłodem, co tylko podkreśla konieczność odpowiedniego przygotowania na Babiej Górze, niezależnie od pory roku.

Ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR wielokrotnie podkreślają, że Babia Góra wymaga szacunku i przygotowania. Nawet w maju, gdy w dolinach panuje wiosenna aura, na szczycie może być zimno, wietrznie, a czasem śnieżnie. 

Reklama

 

Przygotowanie na wszystko – zasada Babiej Góry

Śnieg na Babiej Górze w połowie maja to przypomnienie, że na tej górze trzeba być gotowym na wszystko. Turyści planujący wycieczkę, nawet w pozornie ciepłym okresie, powinni zabrać ze sobą ciepłą odzież, obuwie z dobrą przyczepnością, a w wyższych partiach także raczki i kije trekkingowe. GOPR zaleca również posiadanie naładowanego telefonu z aplikacją „Ratunek” oraz powerbanku, co może być kluczowe w razie nagłego pogorszenia pogody.

Zdjęcie internauty, które wywołało tyle emocji, to nie tylko ciekawostka, ale także przestroga. Babia Góra, mimo że nie jest tak wysoka jak Tatry, ma wysokogórski charakter i potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych turystów. Jak mawiają ratownicy górscy: „Na Babiej Górze zawsze miej plan B i bądź gotowy na zimę, nawet w maju”.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości