Michał Mak (Wisła Kraków) i Mateusz Mak (Stal Mielec) wystąpili w środowych spotkaniach Pucharu Polski swoich drużyn. Obaj wpisali się na listę strzelców, ale po końcowym gwizdku sędziego okazję do radości miał tylko jeden z nich.
Do dużej niespodzianki doszło w Stargardzie Szczecińskim, gdzie miejscowi Błękitni. grający na co dzień w drugiej lidze (po 10 kolejkach zajmują miejsce 11 w tabeli) wyeliminowali krakowską Wisłę. Gospodarze prowadzili do przerwy 1:0. W drugiej połowie trener Wisły Maciej Stolarczyk zaczął dokonywać zmian, a na murawie pojawił się m.in. Michał Mak. To właśnie wychowanek Babiej Góry doprowadził do wyrównania w 79. minucie. Błękitni w końcówce meczu zdobyli zwycięskiego gola za sprawą trafienia Wojciecha Fadeckiego i to oni awansowali do 1/16 rozgrywek Pucharu Polski.
Bramkę, ale dla Stali Mielec, zdobył również Mateusz Mak. Stal wygrała na wyjeździe z Olimpią Grudziądz 3:0 i przeszła do kolejnej rundy rozgrywek. Mateusz spędził na boisku pełne dziewięćdziesiąt minut. Spotkanie to było trenerskim debiutem Dariusza Marca, który zastąpił na tym stanowisku Artura Skowronka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze