Podczas gdy na poziomie krajowym od tygodni trwa rozmowa na temat diet i dodatków, jakie pobierają mniej lub bardziej legalnie posłowie, na temat swego wynagrodzenia pokrywanego z portfeli obywateli dyskutowali samorządowcy z Jordanowa.
Każda nowo wybrana rada miasta na początku kadencji ma obowiązek ustalić stawki, jakie zarobi za pracę na rzecz gminy radny, przewodniczący rady oraz włodarz. Stawki te ustalają samo radni. Ci z Jordanowa postanowili zarabiać mniej, niż ich poprzednicy.
- Sytuacja finansowa miasta jest trudna – stwierdziła Krystyna Firek, przewodnicząca rady miasta w Jordanowie. – Dlatego musimy szukać oszczędności.
A szukanie rozpoczęła od siebie proponując wynagrodzenie za swoja pracę zmniejszyć ze stawki 1325 zł na 1192 złote. Radni zgodzili się na tą zmianę, po czym obniżyli swoje wynagrodzenie za udział w posiedzeniu. W tej kadencji przewodniczący komisji zamiast 186 złotych zarobi 159, a radny zamiast 159 zainkasuje 133 złote. Ta zmianę zaakceptowało 9 radnych, jeden był przeciw a czterech wstrzymało się od głosu.
Rajcy z Jordanowa przystali tez na zmianę pensji burmistrz miasta.
- Startując w wyborach postanowiłam, że jeśli zostanę wybrana na urząd burmistrza, to obniżę pensję – powiedziała Iwona Bilska, burmistrz Jordanowa. – Słowa oczywiście dotrzymam.
Bilska zaproponowała obniżenie swego wynagrodzenia z 10 tysięcy 510 złotych na 9 tysięcy 40 złotych, co – jak zauważyła – jest wynagrodzeniem niższym niż to obowiązujące w 2008 roku o 600 złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze