Polscy astronomowie dokonali odkrycia, które już teraz uznawane jest za jedno z najważniejszych osiągnięć współczesnej astronomii obserwacyjnej. Naukowcy z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, pracujący w ramach międzynarodowego programu OGLE, po raz pierwszy w historii jednoznacznie potwierdzili istnienie tzw. planety swobodnej - obiektu planetarnego, który nie krąży wokół żadnej gwiazdy, lecz samotnie wędruje przez Drogę Mleczną.
Naukowcy z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, pracujący w ramach międzynarodowego programu OGLE, po raz pierwszy w historii jednoznacznie potwierdzili istnienie tzw. planety swobodnej - obiektu planetarnego, który nie krąży wokół żadnej gwiazdy, lecz samotnie wędruje przez Drogę Mleczną.
Co istotne, badaczom udało się nie tylko wykryć taki obiekt, ale również precyzyjnie określić jego masę, co do tej pory pozostawało największą barierą w jednoznacznym potwierdzaniu istnienia planet swobodnych.
Planety swobodne od lat były obiektem zainteresowania astronomów, jednak ich istnienie pozostawało w sferze hipotez. Choć obserwowano zjawiska sugerujące obecność takich obiektów, brak danych o ich masie nie pozwalał odróżnić ich od brązowych karłów - obiektów pośrednich między planetami a gwiazdami.
Tym razem sytuacja była inna. Zjawisko mikrosoczewkowania grawitacyjnego zarejestrowane 3 maja 2024 roku pozwoliło naukowcom wykorzystać unikatowy zbieg okoliczności: to samo zdarzenie było obserwowane jednocześnie z Ziemi oraz przez satelitę Gaia, znajdującego się około dwóch milionów kilometrów od naszej planety. Dzięki temu możliwe było zmierzenie tzw. paralaksy mikrosoczewkowej, co pozwoliło określić zarówno odległość obiektu, jak i jego masę.
Z obliczeń wynika, że odkryty obiekt ma masę około 70 mas Ziemi, czyli około 0,22 masy Jowisza. To wartość jednoznacznie wskazująca, że nie jest to brązowy karzeł, lecz planeta. Co więcej, w jej otoczeniu nie wykryto żadnej gwiazdy (nawet bardzo odległej) co potwierdza jej swobodny charakter.
Odkrycia dokonano w ramach programu OGLE, którym kieruje prof. Andrzej Udalski, jedna z najważniejszych postaci polskiej astronomii. W badaniach uczestniczył również szeroki zespół naukowców z Polski i zagranicy.
Odkrycie otwiera zupełnie nowy rozdział w badaniach planet pozasłonecznych. Do tej pory astronomowie skupiali się niemal wyłącznie na planetach krążących wokół gwiazd. Tymczasem modele teoretyczne od lat sugerowały, że w młodych układach planetarnych dochodzi do dynamicznych procesów, w wyniku których część planet może zostać wyrzucona w przestrzeń międzygwiazdową.
Nowe obserwacje dostarczają pierwszego twardego dowodu, że taka populacja planet rzeczywiście istnieje i może być bardzo liczna. Naukowcy nie wykluczają, że planet swobodnych w Galaktyce może być nawet więcej niż planet krążących wokół gwiazd.
Praca opisująca odkrycie została opublikowana w prestiżowym czasopiśmie „Science”, co potwierdza rangę i znaczenie badań. To kolejny dowód na to, że polska astronomia odgrywa istotną rolę w światowej nauce, podobnie jak ponad 30 lat temu, gdy prof. Aleksander Wolszczan jako pierwszy odkrył planety krążące wokół pulsara.
Choć samotna planeta nie ma bezpośredniego wpływu na życie na Ziemi, jej odkrycie zmienia sposób, w jaki naukowcy patrzą na procesy powstawania i ewolucji układów planetarnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze