Suskiemu przedszkolu miejskiemu grozi likwidacja! Nikt nie chce podjąć się kierowania placówką.
Już po raz piąty burmistrz Suchej Beskidzkiej musiał unieważnić konkurs na wyłonienie dyrektora Miejskiego Przedszkola Samorządowego. Po raz piąty bowiem nie zgłosił się ani jeden kandydat na to stanowisko.
- To jest sytuacja kuriozalna. Nie wiem czym to jest spowodowane, że jest coraz mniej ludzi, którzy chcieliby wziąć jakąkolwiek odpowiedzialność, każdy chce być zwykłym robotnikiem. Nie widzę innych powodów, żeby nie znalazł się ktoś chętny, tym bardziej, że środowisko nauczycielskie w naszym mieście jest dość liczne – skomentował Stanisław Lichosyt, burmistrz Suchej Beskidzkiej.Reklama
Pojawia się jednak pytanie… co teraz?
- Ustawa o oświacie przewiduje jedynie, jeżeli konkurs nie zostanie rozstrzygnięty, powierzenie na 10 miesięcy pełnienie funkcji dyrektora. Ten okres u nas minie 31 października. W związku z tym, że jest to nietypowa sytuacja, ja będę musiał wyznaczyć osobę, która będzie pełniła funkcje dyrektora. Ale nie wyobrażam sobie, by to było na dłuższą metę, z tzw. nagonki, bo to tak wygląda – stwierdził włodarz miasta.
Niestety, może być jeszcze gorzej…
- Przedszkole musi mieć dyrektora, ktoś musi nim kierować. W ekstremalnej sytuacji, jeśli nie znajdzie się rozwiązanie, to przedszkole trzeba będzie zlikwidować i ogłosić konkurs na prowadzenie przedszkola przez podmioty prywatne. Zaoferujemy wtedy budynek, myślę, że znajdą się chętni, którzy się podejmą tego tematu - poinformował burmistrz Lichosyt.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Spokojnie odejdzie Czarnek chętni się znajdą.
Spokojnie odejdzie Czarnek chętni się znajdą.