7 mln zł kosztowała przebudowa układu drogowego w centrum Makowa Podhalańskiego. Czas pokaże jak zaprojektowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad rozwiązania się sprawdzą. A co się zmieniło?
- Powstały dwa pasy do lewoskrętu – długości 50 m w ul. Kolejową i 122 m na Rynek. Położyliśmy 370 metrów nowej nawierzchni i chodnika. Doświetliliśmy 5 przejść dla pieszych – informuje krótko Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Gdy jednak bliżej przyjrzeć się inwestycji, to zmiany są znaczące, a wręcz rewolucyjne, a wytyczenie dwóch lewoskrętów, które mają upłynnić ruch na drodze krajowej 28 to tylko ich niewielki element. Przede wszystkim gruntownie przebudowano sygnalizację świetlną w rejonie ulic Kolejowej i Kopernika, a w zasadzie zdemontowano sygnalizatory przy drugiej z wymienionych. Ale to nie koniec zmian. Teraz z drogi krajowej 28 nie można już wjechać w ul. Kopernika, która u swojego wylotu na krajówkę stała się drogą jednokierunkową. Co więcej z niej wyjazd jest możliwy jedynie w kierunku Suchej Beskidzkiej. Ponadto na tym skrzyżowaniu zlikwidowano przejście dla pieszych, celem upłynnienia ruchu na drodze krajowej.
Zmiany zaszły także w rynku, gdzie akurat zamontowano nową sygnalizację, która ma usprawnić pojazdom wyjeżdżającym z rynku włączenie się do ruchu. Jednocześnie skorzystają na tym piesi, gdyż teraz będą jeszcze bardziej uprzywilejowani, bo możliwość bezpiecznego pokonania jezdni wskazywać im będzie zielone światło.
Czas pokaże czy zastosowane rozwiązania upłynnią ruch w centrum Makowa Podhalańskiego. Generalny Pomiar Ruchu przeprowadzony w latach 2020/21 wykazał, że średnio na dobę przejeżdża tędy ponad 16,6 tys. pojazdów. W stosunku do poprzedniego pomiaru z 2015 r. ruch wzrósł o 30 proc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sygnalizacja świetlna w okolicy rynku to dramat i proszenie się o kłopoty (ktoś tam zostanie niedługo potrącony, to pewne)... Ktoś np. wpadł na genialny pomysł NIE umieszczenia sygnalizatora przed drugim przejściem dla pieszych w kierunku Suchej. Skutkuje to tym, że jadąc w stronę Suchej i mijając pierwsze światła w rynku, nie mamy pojęcia jakie światło ma pieszy. Zdarzyło mi się już, że mimo iż wjechałem tam na zielonym, to przez to że ktoś przede mną zwolnił bo skręcał a nie dało się wjechać na rynek, albo wypuścił samochód jadący z rynku na zielonej strzałce i musiałem się zatrzymać bo piesi mieli zielone mimo że nic mi tego nie sygnalizowało. Widać to świetnie na ostatnim zdjęciu. Wyjeżdżając z rynku wiemy jakie światło ma pieszy. Jadąc od Suchej mamy swój sygnalizator. Jadąc w stronę Suchej nie ma nic i musimy zgadywać. Dodatkowo światła przy wyjeździe z rynku zamiast usprawnić ruch, znacznie go pogorszyły - szczególnie w niedzielę jak ludzie wracają z kościoła. Skończy się to tym że w najbliższą niedzielę gro samochodów, szczególnie jadących w prawo, pojedzie 'tyłami' ulicą Paderewskiego.
W sumie najlepszym pomysłem byłoby, co pokazał remont, całkowite wyłączenie bądź usunięcie sygnalizacji świetlnej. Nie dość że piesi nie musieli czekać bo i tak mieli pierwszeństwo, to ruch był znacznie płynniejszy, korki mniejsze a z wyjazdem z rynku czekało się zwykle krócej niż obecnie na światłach...
Nawet jak by kosztowała 18 mld to i tak nie zmienia to faktu że wróciły korki po przywróceniu sygnalizacji świetlnej!!!!
Miało być płynnie, jest nadal Korków Podhalański. Miało być bezpiecznie, światła tylko skomplikowały "czytanie sytuacji" na drodze. Na odcinku 300m świateł, pasów skrętu, przejść, wysepek niczym w Nowym Jorku. Może kiedyś jakiś NIK się temu przyglądanie, jak w błoto wyrzucono 7 mln... Ehhh... A wystarczyło za 7 tyś. wyciąć wszystkie światła w pień i byłby spokój, jak życie to pokazało gdy sygnalizacji nie było, a jeszcze że złomu by się inwestycja zwróciła ;)
Sygnalizacja świetlna w okolicy rynku to dramat i proszenie się o kłopoty (ktoś tam zostanie niedługo potrącony, to pewne)... Ktoś np. wpadł na genialny pomysł NIE umieszczenia sygnalizatora przed drugim przejściem dla pieszych w kierunku Suchej. Skutkuje to tym, że jadąc w stronę Suchej i mijając pierwsze światła w rynku, nie mamy pojęcia jakie światło ma pieszy. Zdarzyło mi się już, że mimo iż wjechałem tam na zielonym, to przez to że ktoś przede mną zwolnił bo skręcał a nie dało się wjechać na rynek, albo wypuścił samochód jadący z rynku na zielonej strzałce i musiałem się zatrzymać bo piesi mieli zielone mimo że nic mi tego nie sygnalizowało. Widać to świetnie na ostatnim zdjęciu. Wyjeżdżając z rynku wiemy jakie światło ma pieszy. Jadąc od Suchej mamy swój sygnalizator. Jadąc w stronę Suchej nie ma nic i musimy zgadywać. Dodatkowo światła przy wyjeździe z rynku zamiast usprawnić ruch, znacznie go pogorszyły - szczególnie w niedzielę jak ludzie wracają z kościoła. Skończy się to tym że w najbliższą niedzielę gro samochodów, szczególnie jadących w prawo, pojedzie 'tyłami' ulicą Paderewskiego.
Pięknie podsumowanie. Więcej problemów, większe korki obecnie.
W sumie najlepszym pomysłem byłoby, co pokazał remont, całkowite wyłączenie bądź usunięcie sygnalizacji świetlnej. Nie dość że piesi nie musieli czekać bo i tak mieli pierwszeństwo, to ruch był znacznie płynniejszy, korki mniejsze a z wyjazdem z rynku czekało się zwykle krócej niż obecnie na światłach...