Społeczność Makowa Podhalańskiego wciąż poruszona jest tragicznym pożarem, do którego doszło w piątkowy wieczór przy ul. Wolności. W jego wyniku śmierć poniosły dwie osoby, których tożsamość wciąż jest ustalana przez Prokuraturę Rejonową w Suchej Beskidzkiej.
Jak już informowaliśmy, 8 września około godziny 22:00 dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej otrzymał zgłoszenie od Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o pożarze pustostanu przy ulicy Wolności. Pożar objął cały budynek.
W zgliszczach budynku, strażacy znaleźli ciała dwóch osób. Ich tożsamość do tej pory nie została ustalona, choć Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej poczyniła w tym kierunku znaczące kroki. Jak informuje Prokurator Rejonowy w Suchej Beskidzkiej Stanisława Stanek osobami, które nie zdołały opuścić płonącego budynku to mieszkaniec Makowa Podhalańskiego oraz Wrocławia, przebywający w Makowie Podhalańskim jako bezdomny. – Pobraliśmy materiał genetyczny, który zostanie porównany z próbkami od prawdopodobnych rodzin tych osób. Wówczas będziemy mieli stuprocentową pewność – mówi Stanisława Stanek. Zaznacza, że na wyniki testów trzeba będzie jednak poczekać dwa, trzy tygodnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze