Przez prawie cztery godziny strażacy walczyli z pożarem domu i budynku gospodarczego w Zachełmnej na os. Karasiówka. Robili, co w ich mocy, ale straty jakie wyrządził żywioł są ogromne.
Dramat rozpoczął się po północy. Zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej około 0.30. Z informacji jakie przekazał zgłaszający wynikało iż wszyscy mieszkańcy opuścili budynek, a dom objęty jest ogniem.
Pierwszy na miejsce pożaru dotarł zastęp z OSP Zachełmna. Zastał palący się budynek gospodarczy dobudowany przy budynku mieszkalnym, w którym płomieniami objęte było już poddasze oraz dach. Potwierdziły się informacje iż, domownicy (osiem osób, w tym dziecko) opuścili dom przed przyjazdem strażaków.
Z powodu braku hydrantów, na oddalonym o kilkaset metrów potoku zorganizowano punkt czerpania wody, a do działań włączano kolejne zastępy z terenu gminy i sąsiedniej gminy Zembrzyce. W sumie w działaniach brali udział druhowie z 10 zastępów ochotniczych (OSP Zachełmna – 2, OSP Budzów - 2, OSP Bieńkówka, OSP Baczyn, OSP Palcza, OSP Jachówka, OSP Zembrzyce, OSP Marcówka) oraz dwóch zastępów JRG Sucha Beskidzka. Natomiast OSP Sucha Beskidzka – Miasto pełniła w tym czasie zabezpieczenie.
Po opanowaniu żywiołu wyłonił się obraz zniszczeń. Spłonął cały budynek gospodarczy, w którym zlokalizowana była kotłownia (najprawdopodobniej w niej wybuchł pożar). W budynku mieszkalnym spłonęło ponad 100m², a dolne kondygnacje zostały podczas gaszenia zalane wodą. Działania trwały do godz. 4.15.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze