W Suchej trwa akcja gaśnicza po pożarze budynku mieszkalnego. Sześć osób ewakuowało się o własnych siłach, na szczęście nie ma informacji o poszkodowanych. Strażacy używają trzech prądów gaśniczych, a przyczyny zdarzenia nie są jeszcze znane. Utrudnienia w ruchu mogą się utrzymywać do zakończenia działań służb.
W Suchej Beskidzkiej trwa intensywna akcja gaśnicza przy pożarze budynku mieszkalnego w zabudowie bliźniaczej. Ogień objął poddasze, a strażacy walczą nie tylko z płomieniami, ale też bronią drugą część domu, która jest konstrukcyjnie połączona z płonącym segmentem. Służby podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna.
Ewakuowało się sześć osób – według dotychczasowych informacji wszyscy wyszli na zewnątrz o własnych siłach. Na tę chwilę nie ma potwierdzonych informacji o osobach poszkodowanych wymagających hospitalizacji. Jedna osoba została przebadana na miejscu przez zespół ratownictwa medycznego i nie wymagała transportu do szpitala.
Na miejscu pracuje łącznie 14 zastępów straży pożarnej, w tym 3 z JRG. Obecne są także policja, pogotowie ratunkowe oraz pogotowie energetyczne.
– Na miejscu pracuje obecnie 14 zastępów, z czego 3 z jednostki ratowniczo-gaśniczej. Mamy do czynienia z pożarem poddasza – przekazał dyżurny operacyjny mł. bryg. Adrian Zębol.
Strażacy podają prądy wody w natarciu na ogień i równolegle prowadzą działania zabezpieczające – kluczowe jest niedopuszczenie do rozprzestrzenienia się pożaru na sąsiedni segment bliźniaka.
– To jest bliźniak, dlatego prowadzimy działania również w obronie drugiego budynku, ponieważ są one połączone – dodał dyżurny.
Według wstępnej klasyfikacji zdarzenie najpewniej zostanie zakwalifikowane jako pożar średni. Przyczyny pojawienia się ognia nie są jeszcze znane – więcej szczegółów będzie możliwych po zakończeniu akcji i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia.
Uwaga dla mieszkańców i kierowców: w rejonie działań mogą występować utrudnienia w ruchu oraz czasowe ograniczenia w dostępie do terenu, zwłaszcza ze względu na pracę dużej liczby pojazdów ratowniczych i działania pogotowia energetycznego.
To kolejny przypadek, który pokazuje, jak wiele zależy od pierwszych minut i szybkiej ewakuacji. W podobnych pożarach – zarówno w powiecie suskim, jak i w innych częściach Małopolski – sprawne opuszczenie budynku często decyduje o tym, czy kończy się na stratach materialnych, czy dochodzi do tragedii. Do tematu wrócimy, gdy pojawią się nowe informacje od służb.
AKTUALIZACJA 12:30
Działania straży pożarnej związane z pożarem budynku mieszkalnego w zabudowie bliźniaczej zostały zakończone o godzinie 11:09. Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb o godzinie 8:15.
W wyniku pożaru spaleniu uległa elewacja budynku oraz poddasze części mieszkalnej. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako pożar średni według obowiązującej nomenklatury.
W akcji gaśniczej uczestniczyło łącznie 14 zastępów straży pożarnej, w tym 3 zastępy z jednostki ratowniczo-gaśniczej. W działaniach brało udział łącznie 68 strażaków. Na miejscu obecne były również inne służby – pogotowie ratunkowe, pogotowie energetyczne oraz policja.
– Zgłoszenie o pożarze budynku otrzymaliśmy o godzinie 8:15. Działania zakończyły się o 11:09 – poinformował dyżurny operacyjny.
– Spaleniu uległa elewacja oraz poddasze budynku mieszkalnego. Pożar został zakwalifikowany jako średni”– dodał.
Przed przybyciem służb około sześciu osób samodzielnie opuściło budynek. Strażacy nie prowadzili ewakuacji mieszkańców.
– Mieszkańcy opuścili budynek przed naszym przybyciem – przekazano.
Jedna osoba została przebadana na miejscu przez zespół ratownictwa medycznego, jednak nie wymagała transportu do szpitala.
Przyczyny powstania pożaru będą ustalane przez odpowiednie służby.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze