Dziś w nocy pośpimy krócej! Przypominamy, że 2.00 nastąpi zmiana czasu na letni i tym samym przysłowiowe wskazówki, choć dziś to częściej cyfrowe wyświetlacze, przestawią się na 3.00. Czy to ostania zmiana czasu w historii
W Polsce, podobnie jak w całej Unii Europejskiej w ostatnią niedzielę października zmienia się czas z letniego na zimowy, przesuwając wskazówki zegarów z 3.00 na 2.00. Do czasu letniego wraca się w ostatnią niedzielę marca. Tym razem operacja przebiega w drugą stronę, czyli przesuwa się wskazówki z 2.00 na 3.00, a tym samym noc ulega skróceniu. Dzięki drugiej ze zmian nieco później zaczyna się robić jasno, ale za wieczorem później robi się ciemno.
Wprowadzona unijną dyrektywą w 2001 roku zmiana czasu miała obowiązywać do odwołania. Jednak od kilku lat trwają rozmowy nad wycofaniem się z tego rozwiązania. Pierwotnie przynosiło ono korzyści dla gospodarki, ale teraz są one niedostrzegalne, a przy tym rodzą wiele komplikacji. Dwa razy w roku występują utrudnienia w ruchu kolejowym (pociągi muszą godzinę stać na stacjach – jesienią, a wiosną „łapią” godzinne opóźnienie). Nie brakuje przy tym osób, których organizmy przez wiele dni nie mogą przyzwyczaić się do zmiany. W szczególności dotyka to osoby mające problemy ze snem i zaburzony rytm dobowy.
Efektem licznych spotkań roboczych było podjęcie kroków, które zmierzały do tego, by w tym roku po raz ostatni przestawiać zegarki. Pomysł zakładał powrót obecnie do czasu letniego, a w październiku czas zmieniałyby jedynie te państwa, które chciałyby bezterminowo pozostać w czasie zimowym. Jednak z powodu pandemii koronawirusa nie doszło do podjęcia wiążących decyzji i nie jest powiedziane, że czekająca nas dzisiejszej nocy zmiana czasu będzie ostatnia. Większość Polaków opowiada się bowiem za utrzymaniem w naszym kraju czasu letniego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze